Jak tajne służby fabrykują polityków w Polsce na przykładzie Tarnowa. Z Legionowa do Tarnowa.

Szanowni Państwo.
Na pewno znacie legendarną historię o amerykańskim łowcy agentów niejakim Ciesielczyku. Z niezwykłą starannością określił L.Wałesę TW “Bolkiem”. Ciesielczyk wsławił się m.in. również tym, że specjalizuje się w uprowadzaniu dzieci. Ja jutro opiszę państwu jak służby w Polsce fabrykują innych Bolków na przykładzie Tarnowa. Postanowiłem być słowny dlatego ten tekst zostanie opublikowany w dniu jutrzejszym.
Czy można ponowić po 20 latach wersję robotnika polityka ? Wtedy z elektryka tajne służby stworzyły, przywódcę robotników, rzekomego męża stanu a następnie Prezydenta RP. A teraz jak to się realizuje dzisiaj ? Będzie ciekawie z Tarnowem w tle i kandydatem na Prezydenta tego miasta, który z hydraulika stał się rzekomym amerykańskim milionerem oraz kolejnym politykiem po kasę.
Dzisiaj tj. 5 listopad 2010r. otrzymałem groźby karalne od niejakiego Ciesielczyka za pośrednictwem sms. Oto treść”Czy moze mi pan przesłac pana adres na ktory mozna przeslac panu pozew sadowy w zwiazku z rozpowszechnianiem przez pana oszczerstw na moj temat. Marek Ciesielczyk tel. 601-255-849″.
Taki wykształcony a taki niedoinformowany. Otóż do rzeczy pierwsza poprawka do Konstytucji USA jest jednoznaczna w przedmiocie wolności wypowiedzi i wyrażania opinii. Kopia po francusku aby Ciesielczyk mógł się trochę douczyć ponieważ tak długo mieszka w USA i nie zna zasadniczego prawa tam obowiązujacego:Le Premier Amendement à la Constitution des États-Unis d’Amérique, fait partie des dix amendements ratifiés en 1791 et connus collectivement comme la Déclaration des Droits (Bill of Rights). Il interdit au Congrès des États-Unis d’adopter des lois limitant la liberté de religion et d’expression, la liberté de la presse ou le droit à s’« assembler pacifiquement ».
La portée exacte du texte a été interprétée de différentes manières. Alors que l’amendement ne fait référence qu’au Congrès fédéral, on a considéré qu’il devait s’appliquer également aux législations des différents États. D’autre part, le texte ne fait mention que du Congrès qui est seul investi du pouvoir législatif dans la Constitution, cependant, les principes de l’amendement ont pu être appliqués aux décisions des pouvoirs exécutifs et judiciaires.
Gdyby doszło do sytuacji, że na portalach nie można publikować po polsku ponieważ jurysdykcja kryminalnego państwa polskiego będzie ścigać dziennikarzy polonijnych za treści wyrażone na amerykańskich portalach i nie tylko ale także na portalach całego świata z wniosku jakiegoś tam człowieczka to znaczyłoby, że RP rości sobie prawo do światowego nadzoru publikacji w językiem polskim. Przyznam curiosum prawne na skalę światową. Pragnę zauważyć, że wordpress.com nie jest serwerem polskim. Polecam treści o Ciszelczyku z Niemiec i USA :http://www.progressforpoland.com/artykul/marek-ciesielczyk-nowy-szwendak-uzdrawiajacy-polonie-przed-agentami

Rzekomy amerykański milioner w Tarnowie

Bezrobotny amerykański milioner szukający pracy w Tarnowie.

Jest fajnie oto wersja Podleckiego dot. hydraulika-cwaniaka z Legionowa z jego blogu z dnia 4 listopada 2010.
W prosty sposób pokaże Państwu kłamstwo i groźby w jaki sposób tajne organizacje w Polsce realizują politykę tzw. mniejszego zła. Zawsze mamy do wyboru mniejsze zło wybierając kandydata. Ciąg dalszy nastąpi niebawem zapraszam na prawdę.

Stefan Michał Dembowski na Prezydenta Tarnowa!
4 Listopad 2010 Skomentuj Przejdź do komentarzy
i
3 Votes
Quantcast
Znany w Polonii biznesman, Stefan Michał Dembowski, startuje w kampanii na Prezydenta Miasta Tarnowa. Dembowski od lat znany jest w Polonii Wschiego Wybrzeża jako zamożny przedsiębiorca, ale i poeta. Na codzień przyjaciel jednego z najwybitniejszych malarzy polskich, Franciszka Kulona (http://www.coolon.net/), który przez wielu jest określany następcą Jacka Malczewskiego. Dembowski jest też spadkobiercą idei Anny Walentynowicz, promotorem większościowej ordynacji wyborczej, posiada cechy wybitnego przywódcy. Taki człowiek nie może być ignorowany – bowiem jako całkowicie niezależny kandydat z dużym portfelem stanowi zagrożenie dla wszelkich układów.

Ten film przejdzie do historii…

Aby wyborcy uwierzyli w jego bezinteresowność Stefan Michał Dębowski jako pierwszy w historii w Polsce, zrzekł się całej 4 letniej gaży prezydenckiej w wysokości pół miliona złotych i postanowił te pieniądze przekazać dla ubogich Tarnowian. Co więcej, jego zastępcy będą wybierani w konkursie, a warunkiem koniecznym ich przyjęcia będzie zrzeksnięcie się połowy poborów – także na ubogich mieszkańców Tarnowa.

Komitetem, który go wystawił jest „Kocham Tarnów” (http://kocham.tarnow.salon24.pl/) – bezpartyjny, zorganizowany przez przedsiębiorczego politologa dr Marka Ciesielczyka, który na codzień prowadzi Centrum Polonii w Brniu. Ciesielczyk, podobnie jak Dembowski jest solą w oku lokalnych watażków, skorumpowanych polityków i tzw. działaczy społecznych. Kamdydaci tego Komitetu zdecydowanie przerastają poziomem innych – świadczy to o tym, że w niektórych miastach Polski dokonuje się cicha pozytywna rewolucja i elity intelektualne dystansują się od wszelkich partii.
Miałem okazję uczestniczyć w posiedzeniach Komitetu, w konferencji prasowej – wraz z Rafałem Gawrońskim realizowaliśmy bowiem film o Tarnowie, Stefanie Michale Dembowskim, Marku Ciesielczyku i o kandydatach komitetu „Kocham Tarnów”. Film w skrócie był dostępny jako reportaż 11 Minut, jednak z uwagi na „remont” kanału 11MinutPL i przekazanie go Rafałowi Gawrońskiemu (propozycja, która pozostaje od 2 dni bez odpowiedzi, gdyż Rafał nie odpowiada na moje maile!) na razie jest niedostępny. Wkrótce obie wersje będą w dystrybucji i w internecie. Rafał Gawroński wykonał znakomitą pracę jako reporter, czego skutkiem są sensacyjne wywiady z mieszkańcami Tarnowa.

Niestety, dzieją się bardzo dziwne rzeczy. Rafał w swoich publikacjach dystansuje się od całości przedsięwzięcia, mimo, że podczas realizacji był całym sercem z nami. Wszystkie osoby uczestniczące w projekcie bardzo się o niego obawiają – gdyż ton jego publikacji wskazuje na to, że został przez kogoś zmuszony do zmiany zachowania. Niedawne uwięzienie Gawrońskiego, a obecnie niewątpliwe naciski na niego, aby zdyskredytować komitet „Kocham Tarnów” wskazują na to, że w Polsce toczy się cicha wojna o dusze ludzkie.

Pomódlmy się wszyscy za Rafała Gawrońskiego aby znów nie stało mu się nic złego.

Oto krótka wersja filmu „Partie to mafie”:

A propos rafzen

Agriculteur, Journaliste
Cette entrée a été publiée dans Politics, Uncategorized. Ajouter aux Favoris le permalien.

6 réponses à Jak tajne służby fabrykują polityków w Polsce na przykładzie Tarnowa. Z Legionowa do Tarnowa.

  1. grypa666 dit :

    Rafał, co Ci sie popieprzyło — czy może “razwiedka” dała Ci prochy? Normalny człowiek nie odwraca się 180 stopni z dnia na dzień.
    Nie podajesz żadnych dowodów na rzekome oszustwo przez “milionera” — zdjęcie kogokolwiek przed ogłoszeniami o pracę (?) nie dowodzi NICZEGO! A porównanie hydraulika z elektrykiem Bolkiem śmierdzi taniochą propagandową, pompowaną na Sowa-Frankfurt itp. przez “razwiedkę”. Mój najlepszy członek redakcji jest ślusarzem w wykształcenia… i co? Nie jest jeszcze milionerem, ale bije na głowę wszystkich prosorów, Michałkiewiczów…
    SSyny co Cię dorwali są zdesperowani, jeśli chwytają się tego po kompletnej kompromitacji z Bolkiem i Lolkiem, 10 IV i burdami wokół Krzyża. Silne cechy przywódcze Dembowskiego, niezależność finansowa, znany Polonii, zrzeczenie się gaży, promotor większościowej ordynacji wyborczej… przeklęte przymioty dla żydomasonerii i ich watażków. Dembowscy nie kończą na ambicjach burmistrzowskich. Od Marka Podleckiego też się odpieprz, wypróbowany w boju…
    SSyny chcą wojny to ją dostaną — na Grypa666 z tłmaczeniami na angielski na piotrbein.wordpress.com.. Rozniesie się po Wykluczonych… SSyny dali znać, czego się boją i na kogo głosować! Burgermeister i Rebel News tylko czekają na takie chucpy. Odezwij się jak wytrzeźwiejesz z “oczarowania”. Stanęłeś (nie wiem czy dobrowolnie czy zniewolony) po stronie diabła. W międzyczasie modlę się za Ciebie, Przyjacielu.

    • rafzen dit :

      Niech przywrócą właściwy stan prawny magazynu “11 minut” i możemy rozmawiać. To co zrobili to wyartykułowali właściwie swe intencję i zamierzenia. A dlaczego jeżeli ktoś bezczelnie kłamie i oszukuje to ja mam milczeć ? Kłamcy i oszuści mają być tylko po jednej stronie barykady ? Takie zachowanie byłoby przyzwoleniem np. na pedofilię wśród księży bo nie wypada o tym pisać i mówić.

  2. Józef Bizoń dit :

    Właściwość miejscową sądu określana jest poprzez miejsce dokonania przestępstwa [ściganego z oskarżenia prywatnego lub publicznego /tzn. przez prokuratora/]. W tym przypadku należy rozstrzygnąć to pod jakiego kraju jurysdykcję podpada sprawa, a dopiero potem, który sąd ustalonego kraju [jako jurysdykcyjnie właściwemu] powinien sprawę prowadzić.
    Na tym tle powstaje do rozstrzygnięcia zagadnienie główne – dotyczące ustalenia miejsca zdarzenia uznawanego przez oskarżającego jako przestępstwo.
    Informacja stała się publicznie dostępna z chwilą zamieszczenia jej na serwerze, czyli moment umieszczenia informacji na serwerze jest tym zdarzeniem emitującym publicznie informacje, które zdaniem oskarżającego noszą znamiona przestępstwa.
    W takim razie miejscem dokonania ewentualnego przestępstwa jest miejsce – terytorium – umieszczenia serwera i właściwym do rozpatrywania sprawy jest kraj umieszczenia tego serwera. Jeśli serwer jest na terytorium USA, to właściwa jest jurysdykcja USA wedle prawa obowiązującego w USA.
    Zauważmy, że nie może być mowy o jakimkolwiek pomówieniu, gdy dany tekst mamy tylko we własnej głowie, albo spisany mamy na kartce lub jakimś nośniku nikomu tego nie udostępniając. Gdzie nam dany tekst wpadł do głowy lub gdzie go spisaliśmy [tak czy owak] nie ma tutaj rzadnego znaczenia. Znaczenie prawne ma miejsce, w którym ten tekst podaliśmy do wiadomości publicznej – i posiadane obywatelstwo jest tu bez znaczenia [formalnie]. W dobie internetu takie ustawienie sprawy jest dla wielu bardzo niewygodne. Więc zaczynają powiadać tak: nieważne na czyim terytorium umieszczony jest serwer [na którym została zamieszczona niewygodna informacja], ważne jest to, gdzie [na czyim terytorium] wpadła ci do głowy treść tej informacji lub ją spisałeś w taki czy inny sposób. No i ważne jest to w jaki sposób dostarczyłeś tę informację na serwer z jej publikacją. Mając informację tylko we własnej głowie [lub spisaną ją na nośniku] i pojechawszy do USA tam ją wprowadzić do serwera [umieszczonego na terytorium USA], to sądy [kraju wyjazdu] nie mają się jak do deliwenta dobrać. Ale gdyby zamiast tego [osobistej jazdy z informacją] użyć internetu z terytorium przebywania do umieszczenia niewygodnej informacji na serwerze w USA, to już można by ciągać delikwenta po sądach – chociażby po to, aby szukać czy aby nie użył on internetu z terytorium jego przebywania do zamieszczenia informacji na serwerze w USA. No i tuaj się jawi ciekawa rzecz, że o możliwym dokonaniu przestępstwa w związku z umieszczeniem informacji na serwerze decyduje sposób umieszczenia tej informacji na tym serwerze – bo w zależności od sposobu umieszczenia tej informacji na serwerze zależy zależy właściwość jurysdykcyjna, a dalej czy można mówić o jakimkolwiek nawet podejrzeniu dokonania przestępstwa.
    No i spór do którego tu doszło przywołuje inną sprawę.
    Pan Marek Podlecki informuje nas na swym blogu http://monitorpolski.wordpress.com/ , że wytoczono mu w Polsce proces, podczas gdy sprawa nie podlega jurysdykcji polskich sądów. Wygląda więc na to [tak domniemam], że sprawa związana jest z jego działalnością publicystyczną na terytorium w USA z wykorzystaniem serwera umieszczonego na terytorium USA /prowadził tam stronę monitorpolski.com/, a jeśli tak to może być i tak, że w kosekwencji może to doprowadzić [aczkolwiek nie musi] do zamykania ludziom ust [blokowania przepływu niewygodnych informacji] przy pomocy sądów z zastosowaniem nowego pojmowania miejsca dokonania ewentualnego przestępstwa.
    Pan Marek pisze, że tę jego sprawę sąd utajnił [wyłączył jej jawność]. Dlaczego?
    Myślę, że Pan Marek wystąpi do polskiego sądu z wnioskiem o prowadzenie jego sprawy w trybie jawnym i nie sprzeciwi się temu wnioskowi również strona skarżąca, a sąd w interesie społecznym poprowadzi sprawę w trybie jawnym.
    Jeśli jest tak jak tutaj domniemam [w oparciu o szczątkowe informacje podawane przez Pana Marka] to sprawa może być [aczkolwiek nie musi] bardzo poważna z punktu widzenia możliwego ustanowienia precedensu prawnego na przyszłość. Te moje wątpliwości [a myślę, że i wielu innych osób] może rozwiać jedynie prowadzenie sprawy w trybie jawnym.
    Jeśli Pan Marek wystąpi do sądu z wnioskiem o prowadzenie jego sprawy w trybie jawnym, to w ogólnym interesie społecznym powinniśmy porzeć jego wniosek.
    W ten oto sposób dotykamy problemu dotyczącego nas wszystkich.

    • rafzen dit :

      Cywilizowany świat przyjął Szanowny czytelniku, że miejsce w którym znajduje się serwer jest miejscem naruszenia prawa. Zatem zbrodniarze totalitarni w Polsce u władzy sądowniczej i prokuratorskiej od wielu już lat stosują doktrynę znaną z historii i obecnych czasów “dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie”. I teraz doszliśmy do takiego stanu Państwa, gdzie bez sądu i kary można okraść rolnika w Polsce jak i zabić Prezydenta tego kraju

  3. Do p. Bizonia w polskim prawie karnym osoba, która wniosła pozew ma prawo żądać utajnienia procesu i to bez żadnych istotnych powodów, tego typu żądanie jest jego przywilejem procesowym- natomiast oskarżonemu w tym wypadku przysługuje żądanie do powołania dwóch osób ze swojej strony w charakterze publiczności. I tak mamy do czynienia z sytuacją pozbawiania jawności i dostępu szerokiego grona osób, które nie są stroną postępowania do obserwowania przebiegu rozprawy sądowej. W Warszawie bywają głośne sprawy osób publicznie znanych, jak ostatnio proces Jana Kobylańskiego w sądzie rejonowym na ul. Ogrodowej osoby ciekawe jego przebiegu dzięki temu, że p. Kobylański chce go prowadzić przy otwartych drzwiach mogą obserwować ten proces. Ostatnie rozprawy zgromadziły publiczność większą niż mogła zmieścić ją nieduża sala sądowa, sędzia prowadzący i prezes sądu wiedząc już z poprzednich rozpraw, że jest taka sytuacja, celowo można przypuszczać, nie zapewnili sali odpowiedniej do frekwencji publiczności. W wypadku zaś np. sprawy prof. Wolniewicza pozwanego przez Mirosława Szypowskiego w SR na ul. Marszałkowskiej osoby, które przybyły na tę sprawę mogły zostać jedynie na korytarzu za drzwiami sali sądowej, gdyż M. Szypowski wystąpił o wyłączenie jawności rozprawy. I tak to w Polsce wygląda jawność rozpraw sądowych.
    Ewa Latoszek

  4. Violetta dit :

    No cóż, tak jest ten świat urządzony. Człowiek po dojściu do władzy staje się zwyczajnie okrutny i pełen pogardy dla innych zależnych od niego ludzi. Ja zapewne pobiłam rekord świata w ilości spraw sądowych, w których odmówiono mi prawa do weryfikacji mandatu fałszywego prezesa w mojej spółce. 68 spraw, słownie sześćdziesiąt osiem spraw sądowych !!! Powinni mnie umieścić w księdze Guinessa. Bezlitosne kobiety-sędziny. Ktoś skradł im serce. Są bardziej okrutne i gorliwe w czynieniu zła niż faceci – sędziowie. Najgorsze są te stare sędziny. Kompletnie zimne, cyniczne. Pamiętam 3-osobowy skład sędziowski w Apelacyjnym podczas cwaniackiego obejścia prawa przez te sędziny (podobno ja właściciel spółki nie przedstawiłam im interesu prawnego jaki wiąże się ze zwrotem spółki): ta młoda usiłowała swoje niecne postępowanie przykryć jakimś bełkotem. A ta “wiekowa” (nie napiszę obraźliwie) patrzyła tylko cynicznie i pobłażliwie. Jako pilot szybowcowy informowałam wielu poległych w Smoleńsku o fakcie celowej powtarzam CELOWEJ “niewłaściwej interpretacji przez sędziów” – (określenie Prezesa Sadu Apelacyjnego w odpowiedzi na moje skargi). Nikt z nich nie zainterweniował…. Ciekawe czy w ostatnich sekundach lotu Ci, których prosiłam o pomoc o tej celowej “interpretacji” przepisów myśleli ? Niezbadane są Wyroki Boskie….

Répondre

Entrez vos coordonnées ci-dessous ou cliquez sur une icône pour vous connecter:

Logo WordPress.com

Vous commentez à l'aide de votre compte WordPress.com. Déconnexion / Changer )

Twitter picture

Vous commentez à l'aide de votre compte Twitter. Déconnexion / Changer )

Photo Facebook

Vous commentez à l'aide de votre compte Facebook. Déconnexion / Changer )

Connexion à %s