Cywilizacja apartheidu w Polsce.

Cywilizacja apartheidu w Polsce.


PO i PiS to masońskie maszyny do dzielenia Polaków. Członkami tych tworów cywilizacji apartheidu, mogą być tylko ludzie wtajemniczeni lub ślepo wierzący w zbawczą rolę jednej z tych partii politycznych. Solve et Coagule – Dziel i Łącz ! Oto ich naczelna zasada stwierdzająca, że ludzi można zjednoczyć tylko przez podział i tylko przez nieprzerwane dzielenie utrzymywać ich w zjednoczeniu. Nasze środowisko znające te zasady sprzeciwia się poniżaniu Narodu Polskiego i skreśli wszystkich kandydatów w nadchodzących wyborach do Sejmu i Senatu.Państwo zechcecie zapewne dowodów ?
Oto one i zasadnicze;
– Petycja 1248 do Parlamentu Europejskiego,
https://rafzen.wordpress.com/2010/07/02/petycja-1248-2007-parlament-europejski/
– wniosek do Prezydenta Kaczyńskiego o delegalizację PO,
http://poloniae.wordpress.com/2011/03/12/wniosek-o-delegalizacje-platformy-obywatelskiej-2/
– wniosek o Trybunał Stanu dla winnych spełnionych gróźb karalnych wymawianych publicznie
https://rafzen.wordpress.com/2010/11/12/trybunal-stanu/
– symbol chrześcijaństwa Krzyż z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie.
Napiszę krótko o poszczególnych dowodach. Petycja posiada udokumentowany i potwierdzony przez Parlament Europejski zarzut w stosunku do władzy w Polsce dotyczącą karania rolników więzieniem w sytuacji gdy myli się urzędnik. Jest to naruszenie nie tylko Wspólnej Polityki Rolnej Unii ale zasady demokratycznego państwa prawnego, jako wymogu podstawowego dla Państw członkowskich Unii Europejskiej. Już 7 lat J. Wojciechowski jest Wice Przewodniczącym Komisji Rolnictwa w Parlamencie Europejskim i zamiast zajmować się interesami rolników w Polsce działa aktywnie na rzecz izraelskich osadników i rolników podpisując się pod wnioskiem w sprawie niepodległości Palestyny popierając tylko jedną ze stron czyli Izrael. Pomimo, że jest wybrany do PE z terytorium Polski a Izrael nie jest członkiem Unii to broni rolników i osadników w Izraelu zamiast w Polsce. Należy także przypomnieć jego przeszłość. Był on prokuratorem i sędzią stanu wojennego de facto jako sędzia sądu karnego na służbie u zbrodniarzy Kiszczaka i Jaruzelskiego w ich imieniu bezprawnie karał on Polaków wydając wyroki. Wojciechowski faktycznie zabrał głos w sprawie Petycji 1248 w Parlamencie Europejskim na posiedzeniu Komisji Petycji, ale nigdy ta sprawa nie była przedmiotem rozpoznania właściwego tj. Komisji Rolnictwa PE. Niezwłocznie po stanowisku Komisji Petycji prawnym obowiązkiem Wojciechowskiego było już jako Wice Przewodniczącego Komisji Rolnictwa PE tytułem nadzoru nad wykonywaniem prawa unijnego podjąć skuteczne działania kontrolne w ARiMR, wymiarze sprawiedliwości oraz prokuraturze w celu zaprowadzenia właściwej sytuacji prawnej dotyczącej wszystkich rolników w Polsce. Wraz z Komisją Europejską z powodu ujawnionej kryminalizacji we Wspólnej Polityki Rolnej w Polsce powinien wystąpić z wnioskiem o powołanie w tym celu Komisji Śledczej na forum PE i dążyć do przegłosowania tego wniosku. Był to zasadniczy wniosek i postulat złożonej Petycji. Zapytywany przez internautów w Polsce o powody tych zaniechań bezczelnie odpowiadał, że Gawroński gryzie rękę która mu pomaga lub że on nic nie może, ponieważ jego ugrupowanie nie posiada władzy. To jest zasadnicza różnica cywilizacyjna. Otóż stosowanie prawa nie zależy od posiadania władzy, tylko od tego czy prawo zostało złamane lub nie ! A w tym udokumentowanym przypadku prawo Unii Europejskiej zostało złamane przez wszystkie struktury władzy w Polsce. Ale co głupiemu po rozumie.
Wniosek o delegalizację Platformy Obywatelskiej został rozpatrzony przez Jana Olszewskiego. Jeżeli wniosek byłby zgodnie z prawem przekazany do Trybunału Konstytucyjnego z pewnością działalność w sferze zamachu stanu przeprowadzonego przez PO byłaby na tyle utrudniona, że mogłoby to zapobiec eskalacji przemocy w Polsce i śmierci wielu ludzi.
Kim właściwie jest mecenas Jan Olszewski i jego najbliższa rodzina ?
Jeszcze przed pierwszą wojną światową …Karol Oksner, bogaty żyd berliński, kupił majątek Kuźnica Grabowska, położony około 30 km na południe od Kalisza. Posiadłość obejmowała 120
hektarów dobrej ziemi ornej, 225 hektarów stawów rybnych, 2500 ha lasów, młyn, tartak i dwa dworki. Wartość tego majątku liczona obecnie wynosiłaby 100 miliardów złotych, to jest mniej więcej 4 miliony dolarów…Karol Oksner miał trzech synów i dwie córki. Seweryn został głównym spadkobiercą majątku Kuźnica Grabowska, Leon dostał fabrykę farb i lakierów w Tomaszowie Mazowieckim, Mieczysław został polskim konsulem w Monaco…Po śmierci Karola Oksnera, dziedzicami Kuźnicy Grabowskiej zostali: Seweryn Oksner oraz krewna Oksnerów, żydówka
rosyjska Helena Lubrzyńska…Seweryn Oksner ożenił się z Marią Hertz, córką bogatego fabrykanta łódzkiego, ewangelika niemieckiego pochodzenia i miał z nią jedynego syna JANA…Sewerynowie Oksnerowie jeszcze przed wojną zmienili nazwisko na OLSZEWSCY… Tak przedstawia
się w skrócie saga rodu Oksnerów-Olszewskich i Premiera Jana Olszewskiego.
(źródło « Rzeczypospolita » nr. 3(44) z 19 IV 1996 roku.)
Wniosek prawnie działającej organizacji pozarządowej w Sprawie Trybunału Stanu jest sytuacją wręcz komfortową dla wszystkich uczestników życia publicznego. Niech Trybunał wypowie się o winie i zaniechaniach władzy w przypadku masowej śmierci najwyższych funkcjonariuszy w Polsce. Jeżeli Tusk, Miller, Klich i Janicki wykonywali swe obowiązki jak należy to żaden z nich nie powinien się obawiać osądu publicznego.
Krzyż na Krakowskim Przedmieściu został celowo upolityczniony w 3 miesiące od jego postawienia w tym miejscu, czyli 10 lipca 2010 roku. Jest to znany i niedawny epizod z życia publicznego w Polsce, więc tylko przypominam datę pojawienia się pod Krzyżem pierwszy raz J. Kaczyńskiego notabene brata zamordowanego Prezydenta i lidera rzekomej opozycji. Od tego czasu sytuacja nabrała jednoznacznych cech podziału społeczeństwa w skali całego kraju. Obecnie odbywają się w tym miejscu różne happeningowe uroczystości mające świadczyć o patriotyzmie danej grupy. Są to : inicjatywy pomnikowe, warty honorowe, puszczanie baloników, namiot nomadów itp. Są to godne pożałowania spektakle medialne w celu zwrócenia na siebie uwagi. Jedyna grupa właściwa to osoby modlące się w tym miejscu codziennie i pragnące powrotu Krzyża w to konkretne miejsce.
Masońska teza głosi: „aby zjednoczyć mniejszości narodowe mieszkające w różnych ze sobą sąsiadujących państwach, trzeba z kolei te państwa podzielić na części do odstąpienia mniejszościom i części pozostawione narodom rdzennym. I jeszcze dalej: aby zjednoczyć państwa narodowe w jedną całość w jakiejś części świata, trzeba je podzielić na regiony o granicach niekoniecznie zamykających je w jednym państwie, a następnie regiony te powiązać w zjednoczenie wyższego stopnia, np. w federację. Nasuwa się retoryczne pytanie, czy konieczność uprzedniego dzielenia ludzi, by ich potem zjednoczyć, oznacza, że wszelkie podziały są dobre? Oczywiście, że nie. Trzeba więc przeciwdziałać im, by się nie rozrastały ponad potrzebę; należy zmierzać do unieszkodliwienia ich następstw w stopniu możliwie największym.
Kto i jak ma to zrobić?
Mają to zrobić ludzie najmądrzejsi i najlepsi w każdym państwie tzn. masoni; należałoby sobie życzyć, by podjęli oni dobrowolne dzieła najwyższej hojności (ponadobowiązkowego – opus superrogatum).
A jak mają tego dokonać?

Ponieważ dzielenie ludzi następuje wskutek różniących ich (narodowościowych, religijnych, gospodarczych itp.) interesów, jest pożądane, by w każdym państwie mogły się znaleźć osoby, które nie zważając na uprzedzenia narodowościowe, wiedziałyby dokładnie, w którym punkcie patriotyzm przestaje być cnotą. Przesłanie jest jasne: masoni muszą zrezygnować z obowiązku patriotyzmu narodowego na rzecz dobra (patriotyzmu) wielonarodowego pod ich przywództwem. I to jest zasada, na której ma być oparta nowa cywilizacja apartheidu i taki jest sens hasła: « coagule – łącz! ». Tolerancja i relatywizm mają być gwarantami należytego funkcjonowania nowej całości społeczno-politycznej. W ten sposób ma być zrealizowany główny cel masonerii: przezwyciężenie
podziałów, które państwo tworzy z konieczności między ludźmi i ponowne ich zjednoczenie, ale już na zasadach masońskich. Na podstawie bogatego materiału dowodowego można stwierdzić, że pierwszą częścią strategii – « dzieleniem » objęte zostały najbardziej podstawowe więzy łączące ludzi w naturalne i elementarne grupy. Porwane być miały: więzy łączące człowieka z
monarchią i całym ładem rządowym, a książęta wraz z narodami powinni zniknąć z powierzchni ziemi, a wraz z nimi więzy własności prywatnej; więzy dziedziczenia; więzy patriotyzmu; więzy rodzinne (poprzez zniesienie małżeństwa, wszelkiej moralności i kolektywne wychowywanie dzieci) oraz wszelkie więzy religijne. Na rumowisku tych porwanych relacji międzyludzkich, politycznych, gospodarczych, a przede wszystkim psychicznych, ma zacząć działać druga część strategii – « łączenie » rozproszonych elementów w nową całość: jedno państwo światowe i jeden
rząd światowy.Masońską proweniencję komunizmu dostrzegł bardzo wcześnie papież Leon XIII (encyklika Humanun Genus z 1884 r.). Napominał, by sekta wolnomularzy nie wypierała się wspólnoty
z tłumami komunistów oraz socjalistów. Wielki zaś Mistrz Wielkiego Wschodu Francji Gilbert Abergel, oświadczył, że to wolnomularze stworzyli dewizę  » Wolność, Równość, Braterstwo ». Za sprawą ludzi doszło do obniżenia wszystkich tych wartości. W imię wolności, równości i braterstwa powstały ideologie, które doprowadziły do zniewolenia ludzi.
Komunizm jest dzieckiem pierworodnym doktryny wolnomularstwa. A dalszą rodziną była rewolucja francuska, której towarzyszył rozwój kilku kierunków komunistycznych. Szczególnie zaś jeden z nich, pojmujący rewolucję komunistyczną jako « akcję militarną », « powstanie », « wojnę » – zwany od jego twórcy babuwizmem – silnie wpłynął na wszystkich rewolucjonistów, Karola Marksa, a potem i Włodzimierza Lenina. Rozczytywali się oni w pismach Babeufa. Doktryna zatem komunizmu w wersji Babeufa stała się fundamentem późniejszego komunizmu Marksa, a w 100 lat po Babeufie komunizmu marksistowsko-leninowskiego. Należy się zgodzić z ks. prof. Michałem Poradowskim, że komunizm marksistowski, jak i komunizm marksistowsko-leninowski są częścią „dziedzictwa rewolucji francuskiej” i jej masońskiej inspiracji. Nie ma wprawdzie wiarygodnych dowodów w historii wolnomularstwa na temat przynależności do
niej Lenina, ale z pewnością był nim kucharz Lenina, który miał ogromny wpływ na niego. Analiza zarówno jego doktryny, jak i szczególnie jego strategii, pod kątem widzenia hasła « dziel i łącz » dostarcza wielu argumentów nie pozostawiających wątpliwości co do korzeni tzw. leninizmu. Doktryna jego zawiera wyraźną tezę na temat uniwersalnego celu socjalizmu, którym jest utworzenie jednego państwa światowego, a następnie po zapanowaniu komunizmu, zlikwidowanie wszelkiego państwa. Otóż dziadek Putina był zaufanym kucharzem osobistym nie tylko Lenina. Lenin otrzymał go w spadku po Rasputinie. Po przejęciu władzy przez swego rodaka Dżugaszwilego i jemu oddawał przysługi nie tylko gotując. Owoce jego pracy były widoczne nawet w Polsce, gdy po wykwintnym raucie B. Bierut wrócił w trumnie do Polski. Konsumenci jego potraw żyli według doktryny komunistycznej: tyle ile należało aby żyli i ani dnia dłużej. Planowanie życia ludziom weszło więc także do naczelnej doktryny komunistycznej, będąc w sprzecznością z wolą Boga.
Lenin podał klasyczny przykład dzielenia, korzystnego dla bolszewików: Traktat Wersalski! Rozbił on jedno imperium wielonarodowe na suwerenne państwa narodowe, inne osłabił, ale te nowe państwa narodowe będzie można teraz scalić drogą rewolucji międzynarodowej w dalekiej wprawdzie, ale realnej przyszłości w jedno światowe państwo rządzone przez dyktaturę proletariatu. Gromił on bezkompromisowych « lewicowców » w Niemczech za nieuznawanie Traktatu Wersalskiego: „Wysuwanie sprawy wyzwolenia od pokoju wersalskiego koniecznie, bezwarunkowo i niezwłocznie na naczelne miejsce przed kwestią wyzwolenia spod jarzma imperializmu – to mieszczański nacjonalizm (…), nie zaś rewolucyjny internacjonalizm.” twierdził Lenin
Ruch totalitarny nie może zwyciężyć w starych ramach naszej ukochanej Ojczyzny ponieważ stworzyłby on nowe, prymitywniejsze formy ludzkiego współżycia, w sprzecznością z otrzymanymi od Boga prawami w szczególności prawem własności i prawa do rodziny. W przypadku takiego niekorzystnego z wolą Boga rozwojem powstałyby sytuacja w której dozwolone byłoby współżycie z każdą istotą na ziemi, a prawo do miru domowego i domu jako takiego, w ogóle by nie istniało. Zakłóciło by to naturalny ład stworzony przez Boga. Jest on ujawniany przez naukowców podczas każdego odkrycia lub badań i nie tylko przez osoby, które są naukowcami wierzącymi w Boga. Wszechświat, a wraz z nim Ziemia ma swój matematyczny porządek i ład. Obecnie dzięki potężnym komputerom można bardzo dużo odkryć skrywanych prawd i je potwierdzić matematycznie. Trudno sobie wyobrazić, aby Bóg dał tyle rozumu ludowi koczowniczemu, aby mogli się oni posługiwać nowoczesnymi technologiami elektronicznymi. Musiałby im także przekazać techników napraw pogwarancyjnych. Więc wystarczyło dać im tylko i aż dziesięć przykazań na wiele lat. Na wiele im się one nie zdały, skoro Jezus obiecał im zbawienie i życie wieczne, a oni w dalszym ciągu wbrew woli Zbawiciela realizują swoją politykę naturalnego apartheidu. Dziel i rządź to nie dla nas Polaków ta doktryna. Jezus nie tylko ostrzega nas przed zwodniczymi znakami, lecz zwraca naszą uwagę na fakt, że najważniejsze – dla rozeznania czy jakiś nauczyciel lub prorok pochodzi od Boga – są owoce. Powiedział: «Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach» (Mt 7,15-20).
Kim są Tuski i Kaczyński i z czyjej woli są politykami wiemy – z woli decydentów obrad „okrągłego stołu”.