Komando szatana w Afganistanie.

Dzisiaj kolejne zdjęcia z morderstwa 5 Polaków w Afganistanie. Nie wszyscy czytają komentarze więc wklejam komentarz osoby zalogowanej jako „weg”. Dziękując za merytoryczny komentarz pragnę powrócić do zasadniczego pytania:

Jak mogli wjechać na minę jeżeli wrak samochodu jest oddalony od drogi, a droga cała ?

Przedstawiam skromny opis sytuacyjny. Ciała żołnierzy znaleziono po lewej stronie drogi gruntowej naprzeciw cmentarza nieopodal muru.

Dlaczego zamordowani żołnierze nie jechali drogą ani gruntową ani tzw. highway-em ?

Wybuch nastąpił w miejscu oznaczonym czerwonym znakiem X.

Muszę także coś napisać o dzisiejszym samuraju z Prokuratury Wojskowej. Mam apel do wszystkich funkcjonariuszy w Polsce.

Należy zaszkodzić mordercom u władzy, a nie samemu sobie !

„Coś nie tak.

Z początku potraktowałem notkę Autora za bicie piany, ale po przejrzeniu dostępnych w sieci zdjęć dostrzegłem kilka dziwnych rzeczy. Na początku wyjaśnienie. Konwój nie jechał drogą asfaltową, lecz zbliżał się do niej jadąc drogą gruntową na południe, koło cmentarza. Specjalnego pola manewru nie było, z jednaj strony cmentarz, z drugiej rów. To było jedyne dogodne miejsce, żeby wjechać na asfaltówke. Dalej był kolejny rów i przepust pod drogą. Lej po wybuchu nie jest widoczny ponieważ zapewne znajduję się w zagłębieniu terenu.
Jeżeli wybuch został spowodowany 100kilogramowym ładunkiem profesjonalnego materiału wybuchowego, to dlaczego:
– na wysokich ścianach budynków i odrodzeń oddalonych o 20-30m od szczątków samochodu nie ma śladów eksplozji?
– na dachu budynku oddalonego o 20-30m od szczątków samochodu nadal wysoki stoi stos opon samochodowych (7 warstw), i nie został on zdmuchnięty?
– nadal obok najbliższego budynku stoi sterta opon (4 x 9 warstw), i nie została ona zdmuchnięta?
– stojąca obok drogi blaszana tablica informacyjna nie została, przewrócona lub przynajmniej pogięta?
– stojący niedaleko znak drogowy nie został uszkodzony i nadal tam stoi?
– dlaczego wrak samochodu ma nieuszkodzone opony tylnych kół?
Samochód rozpadł się na 3, w miarę równo oderwane od siebie części. Dziwna konstrukcja.
Zachodzi podejrzenie, że ładunek był dużo mniejszy, a konstrukcja pojazdu kiepska.

Coś nie tak – amerykańskie tempo

Producentem samochodów M-ATV jest Oshkosh Corp. W czerwcu 2009 wygrała ona przetarg na dostarczenie 2240 pojazdów za prawie 1050 mln, USD. (+/- 470 000USD/szt) Dostawy rozpoczęto już 4 miesiące później i zakończono w marcu 2010 (9 miesięcy od podpisania kontraktu). Potem kontrakt rozszerzono do 2300mln USD za prawie 4300 maszyn. Samochód ma budowę modułową, więc przestaje mnie dziwić dlaczego rozpadł się na 3 części. Inne samochody widoczne na zdjęciach także wyglądają na produkty Oshkosh Corp. Firma odbiła się od dna finansowego.
Jak rozumiem wielkość ładunku (100kg) oszacowali eksperci firmy Oshkosh.

weg 08.01.2012 12:49:41”