Cyryl promotor judeo-satanizmu.

W dniach od 29 maja do 18 czerwca 2010 roku w Rosji, w Twerskiej diecezji miał miejsce dwunasty Kresty Chod (uroczysta wielodniowa procesja) szlakiem Wołgi.

Zgodnie z tradycją, każdy taka procesja jest poświęcona jakiemuś ważnemu dla całego narodu wydarzeniu. W tym roku takim wydarzeniem było 65-lecie Dnia Zwycięstwa. Krestny chod od źródeł Wołgi przeszedł drogą wodną i lądową przez szesnaście miast i powiatów regionu. Przez całą drogę na czele procesji niesiono świętość – relikwiarz z cząsteczką moszczy (relikwii)  świętego Wielkiego męczennika Jerzego Zwycięzcy.

W Boskiej Liturgii w Cerkwi Świętego Biskupa Mikołaja z Miry Licyjskiej, którą odsłużył arcybiskup Twerski i Kaszyński Wiktor, oraz w procesji od cerkwi do źródeł Wołgi, gdzie odsłużono czyn poświęcenia wody, wzięli udział liczni pielgrzymi, znaczni goście, oraz przedstawiciele władz lokalnych.

Tego dnia swoje delegacje na święto w górnej części Wołgi wysłała większość instytucji samorządowych okręgu Twerskiego. Do zebranych przemawiali arcybiskup Twerski i Kaszyński Wiktor, gubernator Twerskiej okręgu, przewodniczący Zgromadzenia Ustawodawczego okręgu i inni oficjale.

Żeby zrozumieć zasięg tej „symfonicznej” z punktu widzenia współpracy Cerkwi z Państwem imprezy, wystarczy zapoznać się z jej „Pełnym programem”.

Wydawać by się mogło, że takie wydarzenie powinno wywołać jedynie radość, ale…! Lecz zamiast duchowej radości serce rozrywa nieskończony smutek.

W czasie Krestnego Chodu prawosławny lud całował „prawicę szatana”, oddając jej cześć, jako wielkiej świętości – prawicy w której umieszczone były (czy były ???) relikwie świętego wielkiego męczennika Jerzego Zwycięzcy, obrońcy rosyjskich żołnierzy.

desnica

To bies-przykładne bluźnierstwo i satanizm miały miejsce z błogosławieństwa urzędującego arcypasterza i duchowieństwa diecezji.

Ponieważ prawosławni wierni Tweru odczuli duchowy smród tej imprezy, zwrócili się listownie, w którym przedstawili swoje wątpliwości:

„Drodzy Bracia i Siostry!Zwracamy się do Was z prośbą o pomoc i radę, ponieważ znajdujemy się w stanie skrajnego zwątpienia i boimy się, że to, co się stało w naszej diecezji, może powtórzyć się w innych miastach Rosji.My, jako prawosławni wierni, całym sercem czcimy świętego wielkiego męczennika Jerzego Zwycięzcę, i marzyliśmy o tym wielkim szczęściu, żeby pokłonić się jego relikwiom.I oto pojawiła się taka możliwość. W przeddzień wizyty w Twerze Patriarchy Cyryla, do naszego miasta przybył Krestny Chod szlakiem Wołgi z relikwiarzem w postaci błogosławiącej prawicy, w którym powinna znajdować się cząsteczka jego świętych moszczy.Jednak nasza radość została zaćmiona. Prawa ręka, przy bliższym przyglądnięciu się okazała się być nie błogosławiącą, lecz plugawiącą. Rzecz w tym, że palce tej prawicy, ustawionej z niewiadomego powodu pionowo, były w widoczny sposób złożone tak, że tworzyły znany symbol szatana – „kozła”. W odróżnieniu od chrześcijańskiego błogosławieństwa, w czasie którego łączą się dwa palce – kciuk i wskazujący, na ręce, która przedstawiała relikwiarz z moszczami, były połączone: kciuk, środkowy i serdeczny, natomiast wskazujący i mały – wyciągnięte pionowo.

Na fotografiach widać, że relikwiarz wyglądał z boku bardziej jak przedmiot antychrześcijańskiego czy pogańskiego kultu, w którym wyciągnięte w postaci rogów palce – wskazujący i mały symbolizują oddanie czci „kozłowi” – lucyferowi.

Wielu z nas, którzy z błogosławieństwa arcybiskupa oddawaliśmy cześć relikwiom,całując ów relikwiarz, poczuliśmy się bardzo źle, a dzieci płakały.

Jeśli nasze obawy są prawdziwe, to zwabiono nas, byśmy oddali cześć idolowi-bafometowi, a sam Krestny Chod stał się aktem zbezczeszczenia naszej ziemi i Wiary Prawosławnej.

Wybaczcie nam, jeśli wprowadziliśmy Was w zakłopotanie. Prosimy, byście osądzili to, co się stało, i dali temu właściwą ocenę.

Prawosławni mieszkańcy Tweru.”

Bracia i siostry, zwróćcie uwagę na przysłane fotografie owej prawicy-relikwiarza. Czy widzieliście kiedykolwiek prawosławne blagosloveniebłogosławieństwo, udzielane tak złożonymi palcami dłoni ręki? Nie. A przecież jest to „błogosławieństwo” satanistów i znak diabła!

Kapłani z relikwiarzem i transparent zodwróconą gwiazdą oraz ognistymi cyframi 65 (wyglądają jednak jak 66 i przypominają piekielne języki ognia lub błyskawicę).

Czyż jest to ikona świętego Wielkiego męczennika Jerzego Zwycięzcy? (na zdjęciu poniżej) Obraz bardzo niskiego gatunku!

Powszechnie wiadomo, że ta „palcówka” ma satanistyczne znaczenie, istotę i wyraz. Praktycznie każdy z nas widział w telewizji i w prasie, jak na koncertach rockowych muzycy i cała młodzież wystawiają ręce do przodu z tak złożonymi palcami.

Tego znaku używają sataniści, by przywołać do siebie diabła. Jest to tak zwana, znana przez wszystkich „koza” , albo jak się mówi w niektórych kręgach „il kornuto”. Ten znak oznacza dla satanistów to samo, co dla prawosławnych znak krzyża. Tym znakiem sataniści przyzywają księcia tego świata.

.na-korable-1

.dlya-lyudej-ruka-obratnoj-sto

.sobor-tverru-1

.desnica2

.koshhunstvo

.la-vey

Zwróćcie uwagę na to, jak ma złożone palce Sandor LaVey – autor „biblii szatana” (1969.) i założyciel kościoła szatana (1966r.).

Nawiasem mówiąc, ów kościół jest oficjalnie zarejestrowany w kilkunastu krajach świata i posiada najbardziej rozwiniętą i najsilniejszą międzynarodową strukturę. Szczególne sukcesy słudzy diabła osiągnęli w USA , gdzie „kościół szatana” jest oficjalnie zarejestrowany, a do tego jeszcze również jest on zwolniony z podatków jako „religijno-kulturalna instytucja”.

http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=4878