Lublin miasto siostry Cesarza Rzymu.

 

Znalazłem taki wpis na FB Pani Edyty Szafrańskiej:

 

Ale oni nas oszukują, jakieś bzdury nam wciskają o lepiankach za pierwszych Piastów, kiedy są dowody, na to, ze Polaka za czasów rzymskich była już silnym ośrodkiem, gdzie broń wytwarzana w Górach Świętokrzyskich była lepsza od rzymskiej, broń? czyli musiał być przemysł!! wszyscy powinni się zaangażować w odkłamywanie historii !”

 

A więc do dzieła Polacy !

Wincenty zwany Kadłubkiem w swojej kronice z końca XII w. zanotował nazwę Lublin. Niektórzy badacze uważają, że wtedy pojawiła się po raz pierwszy w źródle historycznym nazwa Lublin. Początkowy fragment dzieła mówi o rodzicach Popiela I w tym przypadku Pompiliusza- Leszku III i Julii, siostrze Cezara, która zostając księżną słowiańską, założyła miasto Julia zwane później Lublinem:
Syn jego Lestek III nie w takiej mierze (powiększył) państwo ojca, w jakiej wiele dodał do ojcowskich wyczynów: on Juliusza Cezara pokonał w trzech bitwach, on w kraju Partów Krassusa zniósł z wszystkimi wojskami, a do ust jego wlewając złoto rzekł: ?Złota pragnąłeś, złoto pij?. Rozkazał i Gotom, i Partom, a także krainom położonym poza Partami. Wreszcie Juliusz, rad się z nim sprzymierzyć węzłem powinowactwa, wydaje za niego siostrę Julię. Jej to jako posag przekazana została od brata Bawaria, a jako dar ślubny od męża prowincja serbska. Założyła ona dwa miasta, z których jedno od imienia brata nazwać kazała Julius, teraz Lubusz, drugie Julia od własnego imienia [obecnie nazywa się ono Lublin]. Ponieważ zaś Juliusz faktem tym rozdmuchał przeciwko sobie nienawiść senatu rzymskiego, zwabiony bowiem uściskami nieprzyjaciół, jak wróg, nie jak obywatel, zacieśniał obszar państwa rzymskiego i tych nauczył rozkazywania, których raczej powinien był nauczyć służenia – usiłuje gwałtem odebrać siostrze to, co przedtem dał jej jako posag. Z tego powodu siostra jego została odprawiona, pozostawiwszy u męża maleńkiego syna, któremu imię było Pompiliusz. Nałożnica zaś jego, która współzawodniczyła z królową, gdy ta była jeszcze obecna, zajęła miejsce królowej. Ta z nienawiści do rywalki, pod wpływem miłości, którą opętała króla, zmieniła nazwy wymienionych miast. (Tłum. z j. łacińskiego Brygida Kürbis.)

 

 

A tak judeo-satanisci fałszują historie Polski i Polaków !

Jan Chojeński herbu Abdank na Sejmie Piotrkowskim, 1538, zajął się ograniczaniem praw gospodarczych żydów i wygłosił mowę domagając się wypędzenia Żydów z Polski. Następnego dnia już nie żył. To wydarzenie tak wstrząsnęło Marcinem Kromerem któremu Jan Chojeński ufundował stypendium, że pisał takie bzdury:

 

Szesnastowieczny zapis kroniki Marcina Kromera: Podanie mieszkańców tutejszych do dziś dnia istniejące zapewnia, że jakiś książę Polski przybył tu pewnego czasu do nowej osady celem nadania jej nazwiska. Książę ten rozkazał zapuścić sieć w rzece Bystrzycy i oznajmił zebranemu ludowi, że nazwisko pierwszej złowionej ryby będzie nazwą powstającego grodu. Lecz gdy wyciągnięto niewód, a w tym ukazał się szczupak i lin, zaszła sprzeczka, której ryby nazwisko nadać miastu; po długim namyśle rzekł książę: Któraż z tych będzie pierwszą? Szczupak LUB LIN? Szczupak jest wilkiem rzecznym, nie chcę, aby mieszkańcy tej osady byli jemu w obyczajach podobni; lin ryba łagodna, a zatem wybierajcie z dwojga, co nam Pan Bóg nadarzył: szczupak LUB LIN, niechaj Lub- linem zowie się wasze miasto.

 

Tak Lublin od ryby wziął swe nazwisko. Marcin Kromer pisał na temat Lublina, założonego przez właściciela, który lubił liny; podzielone sylaby Lub-lin.

Herb Lublina

 

Fakt prawdy o małżeństwie potwierdza herb Lublina wraz z historią starożytną rodu Juliuszy i religią starożytnych Rzymian. W wierzeniach antycznego Rzymu ważne miejsce odgrywała bogini Afrodyta. Wenus, bogini płodności i miłości, patronka płodności natury, przynosząca owoce także i miłości, opiekunka ogrodów. Były jej poświęcone oraz składane w ofierze kozioł i koza, a kozioł obgryzający krzew winny zwyczajowo był atrybutem bogini Wenus. Należy zauważyć, że Juliusz Cezar wywodził początek swojego rodu właśnie od bogini Wenus. Miało to udokumentować jego boskie pochodzenie i argumentowało uznanie Cezara za boga Rzymu.