Europejska Partia Ludowa to organizacja terrorystyczna.

 

 

Płacąc w Polsce podatki wspieramy morderców.

 

Szczytowym momentem działalności terrorystycznej jest spektakularny zamach taki jak 10 kwietnia 2010. Zanim do niego dojdzie organizacja w tym przypadku partia polityczna legalnie działająca w Polsce musi przejść żmudną drogę przygotowań, a terroryści ponieść – jak każda „firma” – odpowiednio wysokie koszty, wprowadzając opinię społeczną w błąd co do okoliczności i doktryny sprawowania władzy. Przecież nikt by nie wybrał iluś tam posłów i senatorów gdyby zadeklarowali że chcą mieć władzę absolutną i w tym celu skłonni są zamordować dwóch Prezydentów RP oraz nobilitować morderców Polaków jak gen. Jaruzelski. Powstaje zatem pytanie: skąd mają na to środki ?

Barack-Obama-Prince-of-America-001

 

Finanse terrorystów owiane są oczywiście tajemnicą i do tej pory niewiele o nich wiadomo. Jest to sfera zbadana w niewielkim stopniu i w wielu miejscach musimy opierać się na domysłach i przypuszczeniach, tak jak przy szacowanych w przedziale od 36 do 50 milionów dolarów rocznych kosztach działalności Al-kaidy (na listopad 2001) przy budżecie poniżej 50 milionów. W większości organizacja ta finansowana jest ze źródeł USA i Izraela.

 

Jednak w nauce przyjmuje się, że finansowaniem terroryzmu polega na: przekazaniu wartości pieniężnych grupie terrorystycznej lub jej mocodawcom, przy czym środki te mogą pochodzić ze źródeł legalnych, nieujawnionych, czyli szarej strefy lub ze źródeł nielegalnych, a więc z przestępstwa bazowego. Wiemy więc na pewno, że źródła pochodzenia środków na tą niebezpieczną działalność są zróżnicowane, a umiejętność zorganizowania systemu finansowania decyduje o zdolnościach operacyjnych terrorystów. W literaturze wymieniane są 3 główne kanały, którymi finansowane są zamachy terrorystyczne. Istnieje zgodne przekonanie, że są to:

 

  1. wsparcie ze strony państw,

  2. środki z działalności kryminalnej

  3. fundusze pochodzące od legalnych organizacji i działalności

 

Pozostaje jednak pytanie, w jaki sposób te środki przekazywane są terrorystom? Oczywiście z wiadomych powodów nie zawsze można wykorzystać oficjalnie przelew i wysłać pieniądze na drugi koniec świata. Są jednak sposoby, by obejść międzynarodowe procedury i w sposób niezauważony obracać milionami.

 

W przesyłaniu pieniędzy pomiędzy różnymi elementami tej finansowej mozaiki kluczowy jest tradycyjny, znany od wieków system transferu gotówki zwany hawala. Sama nazwa wzięła się od arabskiego słowa oznaczającego weksel, ale organizacja ma swoje korzenie w tradycji starożytnych Chin, gdzie ta metoda nazywana była fei quian, czyli „latającą monetą”. To określenie dobrze obrazuje zasady funkcjonowania tego fenomenu występującego obecnie głównie w kulturach semickich i azjatyckich.
Podstawowy założeniem tego systemu jest powierzenie kapitałów (nie tylko gotówki, ale też np. kruszców, papierów wartościowych) jakiejś osobie prywatnej we własnym kraju i odzyskanie ich od innej osoby w innym kraju. Po zdeponowaniu pieniędzy otrzymuje się od bankiera (hawaladara) hasło lub drobny przedmiot, który upoważnia do odbioru depozytu w innym kraju przez beneficjenta. Ostatnim etapem jest wprowadzenie pieniędzy do obrotu w kraju niezwiązanym pierwotnie z miejsce pochodzenia transferowanej kwoty. Cały system w dużej mierze opiera się na zaufaniu oraz dokładnym sprawdzaniu osób wprowadzanych do systemu. Konieczny jest tutaj system powiązań rodowy lub rodzinnych oraz osobista rekomendacja. Właśnie to odformalizowanie sprawia, że hawala stała się wygodnym sposobem na dokonywanie nielegalnych transakcji,po których nie pozostaje żaden ślad i czy dokument mogący być przydatny w postępowaniu karnym.

 

Dzięki temu system podziemnej bankowości może obracać kwotami podobnymi do tych będących w legalnym obiegu. Warto jednak zaznaczyć, że choć obecnie utożsamia się hawalę z działalnością przestępczą to w wielu kręgach semickich ciągle jest to popularny i użyteczny sposób przesyłu gotówki dla krewnych w kraju – mówi się wtedy o tzw. „białej hawali”, która w odróżnieniu od „czarnej hawali” (będącej w orbicie zainteresowań służb) jest dokonywana w dobrej wierze.

 

To, że opisywany system może być przydatny przy organizacji i opłaceniu zamachów terrorystycznych pokazuje przykład wybuchów w indyjskich miastach w 1993 roku, które finansowane były prawdopodobnie poprzez hawaladarów w Wielkiej Brytanii, Dubaju i Indii. Do przypadków stosowania hawali w Polsce można również zaliczyć tajemniczą próbę przemytu na teren Polski niewymienialnej waluty Bahrainu.

 


Innym, jednak mniej popularnym sposobem przesyłu środków dla terrorystów jest coraz bardziej szczelny system bankowości semickiej i co najważniejsze jest w stosunku do bankowości na zachodzie znacząco odformalizowana. Sporadycznie korzysta się także z kurierów.

 

Wracając do samych źródeł finansowania warto zacząć opis o odchodzącego już trochę w zapomnienie państwowego finansowania terroryzmu lub też jego wspierania którego najlepszym przykładem i wzorcem jest Izrael.. Jest on traktowany jako narzędzie realizacji własnych interesów na forum międzynarodowym, na którym sięganie do argumentu siły jest niezmiernie ryzykowne. W badaniach naukowych pojawia się często podział na:

 

  1. udział bezpośredni (perpetrating terrorism), czyli niejawne dokonywanie aktów terrorystycznych przez funkcjonariuszy państwowych

 

  1. terroryzm kontrolowany przez państwo (state controlled terrorism) przybierający formę pomocy dla organizacji będącej pod kontrolą państwa

 

  1. terroryzm wspierany przez państwo (state supported terrorism) będacy wsparciem dla autonomicznych grup

 


Taka działalność państwa nie musi wcale oznaczać jedynie wsparcia „zbrojnego”. Może przejawiać się w biernym tolerowaniu obecności danych grup na swoim terytorium, propagandzie na arenie międzynarodowej czy oferowaniu schronienia poszukiwanym – tzw. safe haven. W większości mordercy Polaków którzy masowo mordowali Polaków i Słowian znaleźli schronienie w Izraelu Co więcej, to właśnie te wzorce i formy przenikania się państwa i terroryzmu stały się główną formą finansowania tej działalności. Pomoc przybrała bardziej pasywny charakter, a trend jeszcze bardziej uwydatnił się po ataku Izraela na USA z 11 września via organizacje rzekomo terrorystyczną gdy tak tak naprawdę ten akt przeprowadzili wyszkoleni agenci CIA i MOSSADU.

 

Ma to też związek, m.in. z ułatwieniem dostępu do nowoczesnej techniki i utworzeniu własnego, zaplecza przez organizacje które z początku uzależnione są od jednej z NATO sił specjalnych, a później stają się koncernem o światowym zasięgu. Przykład Iraku, Libii czy obecnie Syrii są najlepszymi dowodami.
Nie zmienia to jednak faktu, że według amerykańskiego Departamentu Stanu (publikującego raporty na temat państw sponsorujących terroryzm) bez państwowego przyzwolenia sytuacja międzynarodowa terroryzmu znacznie by się skomplikowała, zwłaszcza w zakresie możliwości pozyskiwania funduszy, broni i materiałów ponieważ zostało udowodnione ponad wszelką wątpliwość iż to właśnie USA z Izraelem są twórcami globalnego terroryzmu. Niektórzy wysuwają także tezę, że spadek znaczenia państw sponsorujących terroryzm jest niebezpieczny, ponieważ powoduje to wzrost nieprzewidywalności właśnie na terenie USA czy Izrael pozbawiając te kraje kontroli nad zabijaniem niewinnych ludzi.

 

Kolejnym źródłem dochodów organizacji terrorystycznych jest szeroko pojęta działalność kryminalna, której najpopularniejszą formą jest obecnie handel narkotykami, a zjawisko to doczekało się już nawet określenia narkoterroryzm. W tym celu okupowany jest Afganistan aby przejąć kontrolę na narkotykami przez USA i Izrael używając do tego niecnego celu wojsk sojuszniczych państw NATO. W Afganistanie okupacja NATO nie powstrzymała wytwórców opium i w 2002 roku produkcja zwiększyła się jeszcze o 10 %. Podwójne korzyści przynosi także zajmowanie się fałszowaniem gotówki czy dokumentów. Dodatkowo operacyjnie duże korzyści daje klonowanie kart kredytowych.

 

Ostatnim elementem struktury finansowania terroryzmu są fundusze pochodzące z legalnych źródeł (tzw. front groups)– zarówno z własnych przedsiębiorstw jak i organizacji pozarządowych (najczęściej charytatywnych) lub osób prywatnych. Najlepszym przykładem mogą w tym przypadku być dwie postacie. Po pierwsze Osama bin Laden, który znaczną część swojego kilkudziesięciomiliardowego majątku przeznaczył na działalność. Poza nim także inni Saudyjczycy czy obywatele państw Zatoki Perskiej wspierali bezpośrednio własnymi funduszami działalność organizacji w interesie Izraela czy USA. Taki sponsoring to nie tylko jest domena judeo-satanistów jednak wiodą oni prym w tej działalności. Fenomenem jest postać włoskiego żyda Giangiacomo Feltrinelliego, który stał się głównym źródłem funduszy dla całego lewackiego terroru rozlewającego się po Europie w latach 60 i 70 co jest de facto ciągłością poczynań od 1917 roku i dokonanego mordu rytualnego na Carze Rosji i jego rodzinie przez żydów rzekomo ateistycznych.

 

W ramach legislacji Narodów Zjednoczonych powstała także Konwencja o zwalczaniu finansowania terroryzmu z 1999 roku. Nakłada ona obowiązek zamrożenia kont osób podejrzanych o terroryzm i ścigania pomagających im grup. Państwa-strony mają odmawiać schronienia każdemu, kto ponosi odpowiedzialność za terroryzm lub popiera zamachy terrorystyczne. Dokument uznaje również za przestępstwo finansowanie tego typu zamachów.

 

Ale co zrobić gdy władza jest kryminalna i doszła do władzy via zamach terrorystyczny ?

Wszystkie te regulacje prawne przegrywają wciąż z kolejnymi pomysłami terrorystów, sprawiając, że mimo wielkiego zaangażowania uczciwych ludzi źródła finansowania tej działalności nie wysychają. Polski przykład jest nowością w skali świata gdzie w celach terrorystycznych powołano partię polityczną finansowaną z podatków Polaków czyniąc ich współwinnymi Zamachu Stanu w Polsce w dniu 10 kwietnia 2010 roku.