Tusk boi się Łubianki i nie jedzie do Rosji mimo zaproszenia.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył, że nie będzie obecny na obchodach Dnia Zwycięstwa 9 maja w Moskwie mimo to, że został oficjalnie zaproszony przez stronę rosyjską.

Pope Meets Polish Prime Minister Donald Tusk

W wywiadzie, udzielonym jednej z gazet w Polsce którą Polacy uznają za gazetę antypolską i innym europejskim mediom, były premier Rządu Okupacyjnego w Polsce oświadczył, że nie pojedzie do Moskwy 9 maja:

„Dostałem zaproszenie, ale nie pojadę do Moskwy 9 maja na obchody rocznicy zakończenia II wojny światowej.
Obecność na paradzie wojskowej u boku obecnych agresorów i osoby, która używa broni przeciw cywilom na Ukrainie wschodniej, byłaby dla mnie, delikatnie mówiąc, zbyt dwuznaczna”, — zaznaczył Donald Tusk.

Jednak prawdziwy powód to strach Tuska przed więzieniem na Łubiance gdzie mógłby trafić w związku z przeprowadzonym zamachem stanu w Polsce w dniu 10 kwietnia 2010. Jak ujawnił prof. Chris Cieszewski nie było żadnej katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem natomiast na kilka dni przed rzekomym wylotem delegacji z Polski do Katynia miejsca mordu rytualnego Polaków dokonanego przez żydów teren rzekomej katastrofy był starannie przykryty płachtami, a kilka dni wcześniej wycięto spory zagajnik, tak aby sprawić wrażenie, iż miała tam miejsce katastrofa lotnicza.

Przedstawione dowody przez prof. Cieszewskiego w postaci zdjęć satelitarnych mogłyby stanowić podstawę zasadniczą do aresztowania Tuska na terytorium Federacji Rosyjskiej w związku z dokonanym w Warszawie krwawym zamachem stanu i przetransportowaniu zwłok na miejsce rzekomej katastrofy lotniczej.

Dla Prezydenta Rosji uwięzienie Tuska nie tylko skompromitowałoby całą Unię Europejską ale umożliwiłoby Putinowi dokonanie czystek w swych szeregach z agentury judeo-satanistycznej, ponieważ bez ich pomocy krwawy zamach stanu w Polsce nigdy nie miałby miejsca.

Natomiast pruska żydówka Angela Merkel nie weźmie udziału w uroczystościach 9 maja, lecz przyjedzie do Moskwy dzień później.