Kampania wyborcza na Urząd Prezydenta to błazenada za pieniądze Polaków.

Czy Polacy wiedzą, że wielka błazenada zwana powszechnie wyborami judeo-satanisty na Prezydenta Polski jest organizowana za ich pieniądze ? Oczywiście że wiedzą tylko co z tego ? Przecież podobno demokracja tego wymaga pomyśli jeden z drugim oglądając lub czytając żydowskie media w Polsce.

Mnie zawsze uczono, iż demokracja to władza większości nigdy mniejszości lub zboczeńców. A jaką mamy demokrację gdy w Polsce jest u władzy mniejszość i zboczeńcy ? Odpowiem – TALMUDYCZNĄ czyli taką, iż prawo ustanowione jest martwe i działa tylko prawo tamudyczne na zasadzie poleceń służbowych z wykorzystaniem wybiórczym prawa uchwalonego pod groźbą śmierci cywilnej dla urzędnika, który chciałby stosować prawo uchwalone w Polsce. Rodzaj demokracji w Polsce jest kardynalną sprawą dla każdego Polaka ponieważ Talmud; Nas Polaków nigdy nie dotyczył, nie dotyczy i nie będzie dotyczył.

Poniżej publikuję dramatyczny list dr. Zbigniewa Kękusia ujawniający w jaki sposób żyd żydowi oka nie wydłubie ale Polaka do psychiatryka za rzekomy komentarz w internecie wyśle.

Polacy, Rodacy

Nie apeluję o obudzenie czy rewolucję lub zamach stanu jeno o prawdę, kto kogo wykorzystuje cywilizacyjnie i za czyje pieniądze. Człowiek dla wyższych celów może dobrowolnie zgodzić się aby zostać wykorzystany ale w tym przypadku to niskie pobudki pozostania li tylko przy władzy kierują judeo-satanistami więc czy warto i czy jeden żyd z drugim podaruje coś Polakom ? Ja nie mam złudzeń ale ci co je mają zapraszam na wybory.

17 Września 2014 Straż Miejska w Warszawie uniemożliwi Rafałowi Gawrońskiemu pozyskiwanie informacji z publicznej uroczystości z okazji rocznicy aneksji części terytorium Polski przez judeo-satanistów z Rosji.

17 Września 2014 Straż Miejska w Warszawie uniemożliwiła Rafałowi Gawrońskiemu pozyskiwanie informacji z uroczystości publicznej z okazji kolejnej rocznicy aneksji części terytorium Polski przez judeo-satanistów z Rosji i nie zwróconej do dnia dzisiejszego.

Tekst dr. Zbigniewa Kękusia

W ostatnich dniach kandydat Jarosława Kaczyńskiego na Prezydenta Polski Andrzej Duda uruchomił projekt « Duda- pomoc ». Twierdzi, że teraz dowiedział się, że ludzie nie mają dostępu do sprawiedliwości. Janusz Wojciechowski mówi, że ten projekt to efekt wrażliwości Andrzeja Dudy, która jest jego wielkim atutem i nie wynika z kampanijnej chęci, tylko z autentycznej ludzkiej pomocy.

Załączam zatem moje pismo do Redaktora Naczelnego « Faktu » promującego Andrzeja Dudę jako rozmodlonego katolika. Opisuję w nim, w jaki sposób mnie « pomagał » Andrzej Duda, gdy go poinformowałem o naruszaniu moich praw, pozbawiania mnie możności korzystania z nich przez byłego rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla, jego małżonkę adw. Wiesławę Zoll, sędziów i prokuratorów, w tym sędzię Sądu Rejonowego w Dębicy Beatę Stój i prokuratora rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Krystynę Kowalczyk.

Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, doktor nauk prawnych, były wiceminister sprawiedliwości Andrzej Duda skierował wadliwy prawnie wniosek do niewłaściwego adresata. Gdy stawiłem się w jego biurze poselskim i poprosiłem, żeby – przekonany o naruszaniu moich praw – złożył prawidłowy wniosek do właściwego adresata, poinformował mnie « Ja tego nie zrobię » i przeprosił, że musi biec, bo jest spóźniony na uroczystą mszę świętą. Wiedział, że mi grozi ze strony sędzi Beaty Stój bezpodstawne aresztowanie celem poddania mnie w areszcie badaniu sądowo-psychiatrycznemu.

W dniu dzisiejszym odebrałem wezwanie do stawiennictwa w dniu 18 maja 2015 r. na obserwację psychiatryczną w Szpitalu Specjalistycznym im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie – w załączeniu.

Na dzień 18 maja 2015 r. razem z grupą innych osób – m.in. Państwo Krystyna i Janusz Górzyńscy – zaplanowaliśmy wcześniej zorganizowanie zgromadzenia przed biurem poselskim Andrzeja Dudy w Krakowie, przy ul. Podwale 3/6. Rozpoczniemy o godz. 12:00. Naszym celem jest  m.in. prezentacja diagnozy stanu państwa polskiego, w tym funkcjonowania instytucji wymiaru sprawiedliwości oraz przedstawienie oczekiwań wobec kandydata na prezydenta RP.
Ja być może zostanę zatrzymany przez Policję i doprowadzony przymusowo do szpitala psychiatrycznego.

Ponieważ niniejszego e-mail’a kieruję do wiadomości Andrzeja Dudy pragnę poinformować, że w przypadku umieszczenia mnie w Szpitalu Specjalistycznym im. dr. J. Babińskiego, nie życzę sobie w jakiejkolwiek formie pomocy ze strony « Duda-pomoc ». Ja już Panu, Panie Duda, raz lans zapewniłem.

Niniejszego e-maila kieruję także do szefowej sztabu wyborczego Andrzeja Dudy Beaty Szydło oraz do  wszystkich koordynatorów Korpusu Ochrony Wyborów z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Powinni wiedzieć, co znaczy w rzeczywistości ich kandydata na Prezydenta Polski « Ja dotrzymuję słowa, bo mam swoje słowo za świętość », jak wrażliwym jest człowiekiem, jakim katolikiem – poza sytuacjami żarliwego rozmodlenia na potrzebę kampanijnej fotki dla mediów –  i na ile prawdziwe są opowieści lansowanego przez niego Janusza Wojciechowskiego o drzemiącej w Andrzeju Dudzie autentycznej chęci udzielania pomocy.

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

Demokracja Talmudyczna

Demokracja Talmudyczna