II wojna światowa to masowe składanie ofiar całopalnych z Polaków przez judeo-satanistów.

Judeo-satanisci mają to do siebie, iż tak manipulują prawem w danym kraju, że doprowadzają do sytuacji w której nienormalność jest normą, a normalność jest karana na wszelakie sposoby.

Przykład pierwszy : stworzenie takich regulacji w których brak środków finansowych oznacza pewną śmierć czyli Narodowy Fundusz Zdrowia.
Przykład drugi: za komentarze w internecie czyli wyrażanie swoich opinii można być ścigany i poddawany bezprawnym badaniom psychiatrycznym przez więcej niż 10 lat – przykład dr. Zbigniewa Kękusia.
Przykład trzeci: za treści napisane w Petycji czyli za wykorzystanie możliwości prawnych zgodnie z Traktatami Międzynarodowymi idzie się do więzienia – przykład Rafała Gawrońskiego przedstawiciela legalnie działającego w Polsce Stowarzyszenia i jego Petycji do Parlamentu Europejskiego Nr: 1248 / 2007
Przykładów jest bardzo dużo ale ograniczyłem się do tych trzech, które są stosunkowo dobrze udokumentowane.

Po tym krótkim wstępie chciałbym Państwu przedstawić co judeo-sataniści czynili z Polakami w okresie II wojny światowej ponieważ jest to wiedza ukrywana przed światem. Znając prawdziwe i dokładne fakty z przeszłości wiemy czego możemy spodziewać się po osobnikach , grupach społecznych czy wyznaniowych. Umiejętność właściwej analizy prawdziwych faktów znana była od zawsze i nie tylko w działaniach wojennych bo Strategia to przecież przewidywanie w znacznie odległym czasie spraw najważniejszych, najistotniejszych, głównych, podstawowych, które pozwolą utrzymać daną społeczność na pozycji nie gorszej lub lepszej niż wyjściowa. Natomiast zadaniem wroga jest czynić odwrotnie czyli im gorzej dla danej społeczności tym lepiej dla okupanta. I taką sytuację mamy obecnie w Polsce.
Wielokrotnie pisałem o fałszywym nazewnictwie aby daną społeczność ogłupić sloganowymi doktrynami jak np.: faszyzm, komunizm, hitleryzm, naziści czy w końcu bolszewicy. Te określenia nic nie znaczą ponieważ wymyślili te nazwy sami judeo-sataniści aby ukryć swe zbrodnie pod fałszywymi nazwami i oznajmić światu : to nie my mordowaliśmy Polaków; to czynili przecież naziści i bolszewicy.
Aby wprowadzić Państwa w niezwykle trudny dla niektórych Katolików temat czyli składanie ofiar przez judeo-satanistów swemu zbuntowanemu aniołowi, którego oni czczą jako swego Boga, a wielu Katolików ma z tym olbrzymi problem doktrynalny należy zapoznać się czym jest dla judeo-satanistów składanie ofiar.

Całopalenie – ofiara całopalna; w Starym Testamencie symbolizuje znak łączności z Bogiem i zupełne Jemu posłuszeństwo. Wdzięczna wonność Panu (1 Moj 8:21). Ofiara ta całkowicie trawiona jest przez ogień. Całopalenie pierwotnie określane było terminem holokaust, a który obecnie symbolizuje biznes.
Dar ofiarny to symbol, którego znaczenie zależy od postawy ofiarującego. Ta postawa może wyrażać adorację i uwielbienie, dziękczynienie i prośbę, uznanie winy i pokutę. Ofiarę dokonuje się na miejscu spotkania z Bogiem judeo-satanistów, gdzie zostaje pokonany dystans, jaki powstał pomiędzy świętością Boga judeo-satanistów, a grzesznością człowieka i dzięki niej możliwa jest komunia pomiędzy Bogiem i dewiantem. Przez ofiarę judeo-satanista wchodzi w sferę świętości fałszywego Boga, co w ich mentalności określano znamiennym słowem hitqaddesz. Takim miejscem spotkania dzieci szatana ( Ew. Św.Jana 8: 44 ) z ich bogiem w czasie drugiej wojny światowej była Warszawa, a dokładnie KL Warschau. Warszawa to jedyne miasto na świecie gdzie praktycznie na każdej ulicy jest tablica upamiętniająca mordowanie Polaków ponieważ żydzi zakwaterowani zostali przecież w gettcie.
Dotychczasowy ryt ofiarny miał swoje charakterystyczne momenty:
-zwierzę ofiarne przyprowadzane było osobiście przez ofiarującego na święty dziedziniec przed Jahwe, tam przyjmowane i badane przez kapłana.
-przy większości ofiar obowiązywało włożenie rąk na dar ofiarny. Gest ten miał jednak rozmaite znaczenie: mógł oznaczać również błogosławieństwo (Rdz 48,14), przekazanie urzędu (Lb 27,18; Pwt 34,9) lub przekazanie mocy (2 Krl 13,16). Przekazanie winy uzewnętrzniało się wyraźnie w geście wkładania rąk na kozła ofiarnego w Dzień Pojednania – Jom Kippur (Kpł 16). W tym dniu ofiarny kozioł był wypędzany na pustynię, ale to nie była ofiara. Włożenie rąk na zwierzę ofiarne przy ofiarach całopalnych, biesiadnych czy za grzech nie oznaczało przekazania winy czy też zastępstwa za samego ofiarującego, ale było uznaniem obecnego daru za własny i oznaczało przekazanie własności. Człowiek wypuszcza niejako dar ze swojej ręki i oddaje go swemu bogu.
-zwierzę ofiarne zabijał sam ofiarujący, a kapłan zbierał krew w której – jak wierzą – jest życie i w rycie pojednania wylewał ją na ołtarz.
Ostatnim aktem czynności ofiarniej było spalenie mięsa, gdyż dopiero poprzez czynność zniszczenia dar ofiarny zostaje raz na zawsze usunięty ze świeckiego użytku. Spalaniu podlegało całe zwierzę albo tylko tłuszcz i szlachetne części wewnętrzne, a pozostałe w tym przypadku mięso spożywano podczas uczty sakralnej.

Zdaniem Kościoła nie tylko Katolickiego, kremacja zwłok nie oddaje idei snu i oczekiwania na ponowne przyjście Jezusa Chrystusa. Według wierzeń pogrzebane ciało zmarłego gotowe jest na zmartwychwstanie, tymczasem spopielając je, gwałtownie niszczymy je w ogniu, symbolizującym ogień wieczny. A to, jak tłumaczy Kościół, właśnie ciału, a nie prochom, oddaje się cześć podczas liturgii. Stąd też wytyczne dla kapłanów, by Msze pogrzebowe odprawiać nad trumną z ciałem, jeszcze przed kremacją. W wyjątkowych przypadkach dopuszcza się liturgię pogrzebową odprawianą nad spopielonymi już zwłokami. Zalecenia te szczegółowo opisane zostały w 2011 roku w liście pasterskim Episkopatu Polski o szacunku dla ciała zmarłego i obrzędach pogrzebu.

Judeo-sataniści po sukcesach w zorganizowaniu I wojny światowej i obaleniu dwóch Cesarzy oraz jednego Cara postanowili iść za demonicznym upojeniem zwłaszcza po mordzie rytualnym na Rodzinie Carskiej i tak przypodobać się ich bogu, iż postanowili składać ofiary całopalne z ludzi w tym przypadku z Polaków w celu nie tyle powstania państwa Izrael co opanowania świata określanego obecnie również fałszywie jak w przypadku komunizmu czy faszyzmu Nowym Porządkiem Świata – NWO

Terrorysta

Gdyby judeo-sataniści oznajmili, iż chcą składać całopalne ofiary z Polaków mieliby samych wrogów na całym świecie dlatego wymyślili fałszywe nazewnictwo oraz specyficzne prawodawstwo aby ukryć ten religijno -ludobójczy zamiar. Należy zauważyć, iż takiego procederu masowych stosów całopalnych nie odnotowała historia. Żaden konflikt wojenny do czasu II wojny światowej nie odbywał się w taki sposób aby w czasie trwania konfliktu wojennego paliły się stosy z ludności tubylczej.

Jak wiemy ich bóg był i jest wybredny. I tak ze względu na materię ofiary Starego Testamentu dzielą się na: ofiary krwawe i bezkrwawe. Do ofiar bezkrwawych należą: zboża i wino, oraz dary dodatkowe jak np.: olej, kadzidła i sól. Natomiast na ofiary krwawe przeznacza się woły i drobne bydło, owce, kozy, a także gołębie. Skoro dar składany był dla ich boga judeo-sataniści uważają, że zwierzę ofiarne nie może mieć żadnego defektu. Dary wybrakowane uważane były za obrazę niż oddanie czci. W Księdze Kapłańskiej wyodrębniono kilka rodzajów ofiar: całopalne; pojednania względnie komunijne; za grzech czyli przebłagalne i za przestępstwo.

W takich okolicznościach powstają pierwsze ołtarze całopalne dla Polaków na terenie Warszawy zwane fałszywie krematoriami gdy tymczasem zwłoki Polaków palono na specjalnych stosach opracowanych przez samego Himmlera i jego judeo-satanistycznych doradców. Podczas jego wizyty w Treblince w 1943 roku kiedy kwestia żydowska była już faktycznie zakończona osobiście nadzorował budowę super paleniska na wzór i podobieństwo starotestamentowych ołtarzy całopalnych jednak obliczonych na symboliczną liczbę 6 tysięcy Polaków i wielkością przypominającą ołtarz ze zburzonej świątyni w Jerozolimie.
W celu zacierania śladów prowadzonej eksterminacji Polaków czyli religijnego ludobójstwa Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy i szef tego urzędu Reinhard Heydrich powołał pod dowództwem SS-Standartenfuhrera Blobela specjalne Kommando 1005, utajniając całe przedsięwzięcie. Nazwa pochodzi od biurowej numeracji. Stosy całopalne fałszywie nazywane krematoriami były obsługiwane w KL Warschau przez specjalne komando 1005, a w Warszawie zwane Leichenverbrennungskommando. Zostało one powołane do palenia zwłok na specjalnych stosach na otwartym powietrzu. W procesie szefa Gestapo Warszawy L. Hahna ustalono, że komando było bezpośrednio nadzorowane przez SS-manów i policjantów z batalionu III/SS-Polizei Regiment 23, w osobach Banascha i Buchnera ( Akta procesu L. Hahna, tom 18, karta 741 ).

Ołtarze całopalne judeo-satanistów znajdowały się na otwartym powietrzu w Warszawie:
-przy ul. Nowolipki 25-31,
-przy ul. Gibalskiego na dawnym boisku sportowym „Skry”
-przy ul. Okopowej
-na ul. Dzikiej i innych miejscach
-na ul. Gęsiej 25 i 45
-na ul. Smoczej
-na ul. Glinianej
-na ul. Dzikiej – teren dawnego dawnego więzienia wojskowego.

Należy zauważyć że w miejscach spaleń na otwartym powietrzu było nieraz 6 do 8 palenisk czyli ołtarzy.
Do rytualnego całopalenia zwożono zwłoki ludzkie ze wszystkich miejsc straceń: ofiary egzekucji ulicznych, rozstrzeliwań na terenie obozu oraz zagazowanych w komorach gazowych.
W związku z przybyciem przedstawicieli Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w dniu 8 sierpnia 1944 roku i niemożliwością przetransportowania do innego miejsca oraz braku czasu ze względu na ogrom ludobójstwa religijnego na Polakach w dniach od 6 do 8 sierpnia 1944 judeo-satanisci wysadzili w powietrze zbudowane ołtarze całopalne wraz ze zwłokami i ruinami domów przy ul. Nowolipki 25-31.
W dniu 5 sierpnia 1944 roku Polacy wyzwolili pozostającą przy życiu grupę około 350 osób religii Mojżeszowej, którzy byli zatrudnieni przy paleniu zwłok tak aby goje nie dokonywali obrzędów całopalnych na Polakach. Wyzwoliciele to żołnierze Armii Krajowej z batalionu „Zośka”. Bohaterowie niezłomni i następnie katowani przez judeo-satanistów tym razem z Rosji.

Jaka to była skala masowych ofiar całopalenia w Polsce niech świadczą o tym liczby egzekucji w których prawie nigdy nie wydawano ciał zmarłych rodzinie i zdecydowanej większości przypadków zwłoki trafiały na ołtarz ofiarny judeo-satanistów czyli na miejsce spotkania z ich Bogiem zgodnie z napisem na pasie « Gott mit uns ».

Liczby egzekucji: 1939 r.-700, 1940 r.-1700, 1941 r.-180, 1942 r. – 8300, 1943 r. – 13 641, 1944 r. – 6891. Ofiary z ludzi judeo-sataniści  rozpoczęli składać w Warszawie już w 1939 r. 12 IX 1939 roku pod pretekstem przypadkowego zabicia ich oficera przy drodze Krakowskiej obecnie Al.Krakowska judeo-sataniści wyciągnęli z domów na Okęciu 25 mężczyzn, których rozstrzelano na terenie zakładów lotniczych.

GOTT_MIT_UNS_

Klamra od pasa żołnierza judeo-satanistów.

Całopalenie to ofiara, która pojawia się w historii na długo przed daniem „prawa” judeo-satanistom. To słowo (hebr. “olah”) i ten sposób ofiarowania spotykamy w historii życia Noego (Rdz 8,20) i Abrahama (Rdz 22,13). Całopalenie to ofiara – znak łączności z ich bogiem i zupełnego jemu posłuszeństwa – wdzięczna wonność Panu (Rdz 8,21).
Tak w Warszawie faktycznie unosił się odór nie tylko spalonych Polaków ale również kadzideł tym razem chemicznych.

W Prawie Przymierza, zawartego na górze Synaj, ofiara spełniała szczególną rolę. Krew całopalenia złożonego pod Górą Synaj przypieczętowała przymierze uczynione między szatanem (Ew. Św. Jana 8: 44) a Izraelem: „Spisał więc Mojżesz wszystkie słowa Pana. Nazajutrz wcześnie rano zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście stel, stosownie do liczby dwunastu pokoleń Izraela. Potem polecił młodzieńcom izraelskim złożyć Panu ofiarę całopalną i ofiarę biesiadną z cielców. Mojżesz zaś wziął połowę krwi i wylał ją do czar, a drugą połową krwi skropił ołtarz. Wtedy wziął Księgę Przymierza i czytał ją głośno ludowi. I oświadczyli: «Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni». Mojżesz wziął krew i pokropił nią lud, mówiąc: «Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów»” (Wj 24,4-8). Zapalona przez Pana po wybudowaniu Przybytku i poświęceniu kapłanów (Kpł 9,24) i składana potem codziennie jako ofiara ustawiczna (Kpł 6,9-13) spełniała rolę „wiecznego ognia”, na którym rozpalano wszystkie inne ofiary. Była ona w tej formie wyrazem łączności Izraela z ich bogiem: „A oto z czego będziesz składał ofiarę, dwa roczne baranki codziennie i ustawicznie. Jednego baranka ofiarujesz rano, a drugiego baranka ofiarujesz o zmierzchu. Do pierwszego baranka dodasz dziesiątą część efy najczystszej mąki, zaprawionej czwartą częścią hinu wyciśniętej oliwy, a jako ofiarę płynną złożysz wino w ilości czwartej części hinu. A drugiego baranka ofiarujesz o zmierzchu z taką samą ofiarą z pokarmów i taką samą ofiarą z płynów jak rano, jako miłą woń na ofiarę spalaną dla Pana. To będzie ustawiczna ofiara całopalenia składana z pokolenia w pokolenie u wejścia do Namiotu Spotkania przed Panem, gdzie będę się spotykał z tobą, aby rozmawiać.” (Wj 29,38-42).

Gdy tak sobie rozmawiali w tym namiocie między sobą doszli do wniosku, iż Polacy to Naród umiłowany nie tylko przez Matkę Jezusa ale samego Boga o czym dowiedzieli się wszyscy nie tylko Polacy w dniu 08 Maja 1610 roku na Wawelu podczas objawienia Maryjnego i dlatego złożenie z nich ofiar całopalnych nie tylko pomoże powstaniu Izraela ale sprawi że po następnej wojnie zostaną władcami świata. W rozmowach z oczywistych względów nie uczestniczył Jezus; Bóg Ojciec i Syn, i Duch Święty, który posiada odmienne zdanie od dzieci szatana w tej kwestii.

Całopalenie w Izraelu

Całopalenie w Izraelu