Judeo-satanistyczne ołtarze całopalne na terenie Warszawy – stan obecny

W związku z publikacjami o ołtarzach całopalnych na których judeo-sataniści palili Polaków w okresie II wojny światowej otrzymałem bardzo dużo korespondencji mailowej. Nie jestem w stanie odpowiedzieć niezwłocznie z powodu gromadzenia materiału dowodowego w przedmiotowej sprawie. Jest to uciążliwa sprawa i męcząca z powodu osobistego dramatu. Przypomnę iż mój Ojciec Zenon był więźniem obozu koncentracyjnego judeo-satanistów z Rosji w Jaworznie do 1956 roku natomiast brat Ojca Władysław był więźniem obozu koncentracyjnego judeo-satanistów z Niemiec w Dachau.
Dzisiaj pragnę Polakom przestawić część miejsc gdzie istniały ołtarze całopalne dla Polaków na terenie Warszawy. W żadnym z wymienionych miejsc nie ma oznaczenia w którym miejscu palono Polaków. Wyjątek stanowi cmentarz Prawosławny gdzie w miarę przyzwoicie oznaczono miejsce ołtarza całopalnego.

Zlokalizowałem kwaterę główną judeo-satanistów, która mieściła się w Kościele Świętego Wawrzyńca i jak mnie powiedziało kilka osób „mury Kościoła wciąż wyją”, Innymi słowy można usłyszeć jęki osób tam pomordowanych.
Pragnę również dodać, iż Pomnik Polegli Niepokonani jest tak zrealizowany aby zbezcześcić prochy Polaków tam złożone. Wokół Pomnika wyłożono tzw. kocie łby i aby zapalić lub pomodlić się należy wejść na Kopiec z ludzkich prochów czyli je zhańbić chodząc po nich. Cały Pomnik jest usytuowany w Parku, a nie na cmentarzu co fałszywie podają media jak np. wikipedia czy oficjalne źródła, więc ludzie traktują to miejsce jako miejsce rozrywki i wypoczynku o czym mogłem przekonać się osobiście.

Komorowski wraz z Gronkiewicz – Waltz mimo iż są praktykującymi politykami czują wstręt do Krzyża natomiast są zakochani do szatańskiej tęczy na zabój. Otóż w 2001 roku, uzupełniono pomnik Polegli Niepokonani o powstańcze kotwice które zostały umieszczone na barykadzie i tarczy poległego Polaka, a także o Krzyże. Gdy pojawiła się korona siedmiu różnej wielkości granitowych Krzyży, na blokach powstańczej barykady, niezwłocznie ludzie Uzurpatora i Gronkowca przystąpili do ich dewastacji. Zgodnie z założeniem osiągnięto cel usunięcia w/w Krzyży z Pomnika motywując to tym, że jeśli Krzyże znikną to nie będzie już dewastacji Pomnika.
Widać, iż wybiórczo okupanci traktowali swe zadanie zlecone ponieważ nie niszczyli Krzyży na cmentarzu tuż za murem gdzie jest ich co niemiara. Ciekaw jestem czy ludzie Andrzeja Dudy i sam nowo wybrany Uzurpator doprowadzi nie tylko do powrotu Krzyży na Pomnik Polegli Niepokonani jak również na Krakowskie Przedmieście w Warszawie.

Muszę przypomnieć, iż środowiska pedalskie nic nie płacą za ich szatańską tęczę na Pl. Zbawiciela w Warszawie. Dzienny koszt utrzymania instalacji dewiantów to ok. 1000 złotych. W ten koszt nie jest wliczona całodobowa ochrona obiektu przez Straż Miejską.

PIC_0995

Niezwykle ważne są napisy na tablicach upamiętniających tamte całopalenia i to nie tylko w Parku im. Generała Sowińskiego, Jak możemy się przekonać zamordowanych Polaków zwożono na miejsce w celach rytualnego spalenia. Na tablicy widnieję napis, iż rozstrzelano 1500 osób natomiast spalono 6000 tysięcy.
Ten dowód jednoznacznie potwierdza akt rytualnych całopaleń Polaków przez judeo-satanistów na terenie Warszawy i to nie tylko w okresie Powstania Warszawskiego i po Powstaniu ale również całopalenia odbywały się od początku agresji judeo-satanistów z Niemiec na Polskę.

Ce diaporama nécessite JavaScript.