Kwestia żydowska w Polsce według dr. Zbigniewa Kękusia.

Na wstępie podam, iż Sąd Najwyższy uznał ważność wyborów do Sejmu i Senatu. Każdy szanujący się portal społecznościowy dla Polaków jest zobowiązany prawdą do zamieszczenia opracowania dr. Zbigniewa Kękusia. Jeżeli tego nie czyni oznacza to, że służy judeo-satanistów przez zaniechanie !

Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych na posiedzeniu z udziałem Zastępcy Prokuratora Generalnego Roberta Hernanda i Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Wojciecha Hermelińskiego w dniu 19 stycznia br. podjął uchwałę, w której stwierdził ważność wyborów Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r.

Uchwala-SN_III-SW-168.169_15

Duda demokracja talmudyczna

KWESTIA” «coś, co jest dla kogoś czymś najważniejszym, rozstrzygającym o istnieniu»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 396

Szanowni Państwo

Prezentuję, w jaki sposób pokojowo rozwiązać „kwestię żydowską” w Polsce.

Kwestia to według Słownika Języka Polskiego „coś, co jest dla kogoś czymś najważniejszym, rozstrzygającym o istnieniu”.

Nie przesadzę ani trochę, gdy powiem, że dla Polaków kwestią życia i śmierci jest rozwiązać „kwestię żydowską”. To dla nas „być, albo nie być”. Innymi słowy „albo my, albo oni”.

Pod pojęciem „kwestii żydowskiej” rozumiem armię Żydów ignorantów lub łajdaków, którzy zmajoryzowali, zdominowali władze – wszystkie, w tym media i finanse – w Polsce, reprezentując wyłącznie interesy diaspory żydowskiej, gardząc Polakami, lekceważąc obowiązujące w Polsce prawo, uprawiając w każdej dziedzinie życia samowolę.

Jest dla nas najważniejsze, może rozstrzygać o naszym istnieniu rozwiązanie tej kwestii. Jedynym możliwym rozwiązaniem jest pozbawienie Żydów ignorantów i/lub łajdaków – bardzo często ignorantów i łajdaków – możności decydowania o naszych losach.

Nadarza się po temu okazja, jakiej nie było w Polsce po Okrągłym Stole.

Zawdzięczamy ją Żydowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, prezesowi rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość.

Mogą z niej skorzystać, tak w interesie społecznym, jak i w ich własnym interesie, wiceprezes Rady Ministrów, minister nauki i szkolnictwa wyższego, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosław Gowin i minister sprawiedliwości, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Ziobro. Skorzystają, jeśli starczy im odwagi, żeby przeciwstawić się – w interesie społecznym – ich poniekąd łaskawcy Jarosławowi Kaczyńskiemu.

W załączeniu przesyłam moje pisma do nich z dnia 12 stycznia 2016 r., którymi złożyłem – Załącznik 1: „Pan Jarosław Gowin

  1. Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Poselskie, ul. Henryka Sienkiewicza 9/17, 30-033 Kraków
  2. Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al., Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa

Dotyczy:

  1. Wniosek o skierowanie przez Adresata niniejszego pisma, bez zbędnej zwłoki, celem dotrzymania złożonych jako Poseł oraz jako Wiceprezes Rady Ministrów – Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego ślubowania i przysięgi, w tym przez wzgląd na pomyślność Ojczyzny i dobro obywateli:
    1. wniosku do prezesa Partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego o skierowanie do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa PiS ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych,
    2. wniosku do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf wniosku o wydanie przez Sąd Najwyższy uchwały nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.
  2. Wniosek o podanie wniosków, jak w pkt. I do wiadomości publicznej.”

oraz – Załącznik 2:„Pan Zbigniew Ziobro

  1. Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Poselskie, ul. Warszawska 21/23, 25-512 Kielce
  2. Minister Sprawiedliwości, Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa

Dotyczy:

  1. Wniosek o skierowanie przez Adresata niniejszego pisma, bez zbędnej zwłoki, celem dotrzymania złożonych jako Poseł oraz jako Minister Sprawiedliwości ślubowania i przysięgi, w tym przez wzgląd na pomyślność Ojczyzny i dobro obywateli:
    1. wniosku do prezesa Partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego o skierowanie do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa PiS ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych,
    2. wniosku do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf wniosku o wydanie przez Sąd Najwyższy uchwały nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.
  2. Wniosek o podanie wniosków, jak w pkt. I do wiadomości publicznej.”

Nawet najwięksi sympatycy Żyda Jarosława Kaczyńskiego nie mogą nie przyznać mi racji, że prezes Prawa i Sprawiedliwości jest bezmyślnym, beztroskim, nieodpowiedzialnym, pozbawionym inteligencji idiotą lub świadomym przyczyn i możliwych skutków swoich działań oszustem, który oszukał wszystkich Polaków.

Celem uniknięcia sprawy o znieważenie i/lub zniesławienie – to powszechnie przez Żydów stosowana metoda pacyfikowania Polaków, którzy udowodnią im moralną i/lub fachową niekompetencję, z reguły kończy się także na kierowaniu piszącego prawdę na badania psychiatryczne lub obserwację psychiatryczną – Jarosława Kaczyńskiego przypomnę:

IDIOTA”: «człowiek pozbawiony inteligencji»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 271

INTELIGENCJA”«zdolność rozumienia sytuacji i znajdowania na nie właściwych, celowych reakcji;

zdolność rozumienia w ogóle; bystrość, pojętność»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005 r., s. 281

Oszustwo” «świadome wprowadzenie kogoś w błąd lub wyzyskanie czyjegoś błędu dla własnej korzyści»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 623

Przypomnę także, że przeciwieństwem oszusta jest człowiek uczciwy, tj.:

UCZCIWY”«znamionujący sumienny, rzetelny stosunek do życia i ludzi, będący wynikiem takiego stosunku»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 1062

W przypadku wyborów do Sejmu i Senatu w dniu 25 października 2015 r. Jarosław Kaczyński z całą pewnością nie był sumienny. Ubiegając się o władzę w Polsce nie okazał rzetelnego stosunku do życia i Polaków. Jak ogromna większość Żydów z systemu politycznego i prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, których poznałem tchórz, chce żebyśmy my ponieśli tego skutki.

Czekając na werdykt sędziów Sądu Najwyższego w sprawie ważności wyborów do Sejmu i Senatu w dniu 25.10.2015 r., jakby pewien, że Sąd będzie dla niego łaskawy, naraziwszy Polaków na skutki – niewykluczone tragiczne – jego fachowej jako polityka, lub moralnej niekompetencji, organizuje manifestacje, podczas których ośmiela się apelować:

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

Żyd ortodoks… Podwójna etyka. Dla siebie wspaniałomyślny i rozgrzeszający.

Zmiana jest nie tylko konieczna, ale i nieuchronna. Nie będzie tak – bo nie może być – że jednych Konstytucja obowiązuje, a prezes partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński może sobie pozwolić bezkarnie na samowolę. Przypomnę:

SAMOWOLA” – «postępowanie niezgodne z prawem, nieliczenie się z nikim i z niczym»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 902

W dniu 19 stycznia 2016 r. Sąd Najwyższy wydać ma uchwałę o ważności wyborów w dniu 25.10.2015 r.

„Fakt” informował w wydaniu z dnia 22 grudnia 2015 r. – Załącznik 1.1: „Już 19 stycznia Sąd Najwyższy może stwierdzić, że październikowe wybory parlamentarne były nieważne. Dlaczego? Bo PiS nie zarejestrowało się jako koalicja partii.Coraz głośniej słychać na marszach „w obronie demokracji”, że przedterminowe wybory są konieczne. Wiadomo jednak, że normalną drogą jest to niemożliwe: PiS musiałoby stracić połowę swego klubu poselskiego, a posłowie renegaci – zagłosować za uchwałą o skróceniu kadencji Sejmu.

Żądanie przedterminowych wyborów spełnić może tylko Sąd Najwyższy (SN), który zgodnie z prawem, w ciągu 90 dni od wyborów musi stwierdzić, czy są one ważne. Robi to, rozpatrując protesty wyborcze, a wpłynęło ich w tym roku 77. Aż 76 sędziowie odrzucili jako nieuzasadnione, ale jeden pozostał do rozpatrzenia – właśnie na posiedzeniu w dniu 19 stycznia. Dotyczy on tego, że PiS – tworząc listy wyborcze z Polską Razem i Solidarną Polską – szło do wyborów jako Komitet Wyborczy PiS. A powinno było stworzyć koalicyjny komitet wyborczy, jak Zjednoczona Lewica. Teraz Sąd Najwyższy zdecyduje, czy ta sprawa miała wpływ na wynik wyborczy. W praktyce trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek dowiódł, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry. Gdyby jednak SN uznał, że ta teza została udowodniona – wybory trzeba byłoby powtórzyć.

Czy sąd odważy się to zrobić – trudno przewidzieć. Wiadomo, że PiS chce zmniejszyć władzę sądów. W dodatku wielu sędziów zgadza się z mec. Romanem Giertychem (44 l.), że tylko Sąd Najwyższy „może obronić demokrację” – właśnie orzekając nieważność wyborów. Mikołaj Wójcik”

Rzeczywiście… Na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej podano:

Dane o posłach wg stanu na dzień wyborów. Liczba mandatów według komitetów wyborczych:
Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość – 235”

Źródło: Strona internetowa Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

To niepodważalny – bo umieszczony na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej – dowód niebywałej ignorancji lub rzadko spotykanej nikczemności Jarosława Kaczyńskiego.

Jarosław Gowin i członkowie jego partii oraz Zbigniew Ziobro i członkowie partii, której jest szefem, nie są przecież – nie byli także podczas wyborów w dniu 25.10.2015 r. – członkami Prawa i Sprawiedliwości. Są członkami Polski Razem i Solidarnej Polski. Z tej przyczyny wybory z 25.10.2015 r. można uznać za nielegalne. Przypomnę:

LEGALNY”«zgodny z prawem»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 405

Oczywiście sędziowie mogą wymyślić jakieś… bla, bla, bla na obronę Jarosława Kaczyńskiego, ale… rzeczywisty stan faktyczny potwierdza zacytowana wyżej informacja zamieszczona na internetowej stronie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński rejestrując listy wyborcze przed wyborami 25.10.2015 r. postąpił w niezgodzie z prawem, oczywiście i rażąco naruszył prawo wyborcze.

Żeby uznać te wybory za ważne, kilka osób, sędziów Sądu Najwyższego musiałoby… udowodnić, że wszyscy wyborcy, którzy wtedy głosowali na PiS wiedzieli, że z tych samych list kandydowali członkowie partii Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobro.

A to, tj. udowodnienie tezy jak wyżej, jest – po prostu – niemożliwe.

Wskazać należy, że wystarczyłby niewielki odsetek spośród takich wyborców, którzy głosowali w dniu 25.10.2015 r. na PiS nie wiedząc, że głosują zarazem na Polskę Razem J. Gowina i Solidarną Polskę Z. Ziobro, a którzy wiedząc o tym nie zagłosowaliby na PiS, żeby… bardzo inny od wciąż obowiązującego byłby ostateczny wynik wyborów.

Prawo i Sprawiedliwość nie miałoby w Sejmie bezwzględnej większości.

Jeśli zatem Sąd Najwyższy wyda w dniu 19 stycznia 2016 r. uchwałę stwierdzającą ważność wyborów w dniu 25.10.2015 r. oznaczać to będzie to li tylko, że kilku… nieuczciwych sędziów Sądu Najwyższego postanowiło wyświadczyć przysługę Jarosławowi Kaczyńskiemu wykazując się na jego potrzebę całkowitym brakiem inteligencji według jej podanej wyżej definicji.

Bezspornym pozostanie jednak fakt, że z wyłącznej winy Jarosława Kaczyńskiego to nie wyborcy, ale Sąd Najwyższy zdecyduje o wyniku wyborów w dniu 25.10.2015 r. Gdyby nie naruszył prawa zbędna byłaby interwencja Sądu Najwyższego.

Nawiasem mówiąc, niewielu znajdzie się takich, których uda się przekonać Jarosławowi Kaczyńskiemu, że on z powodu nieznajomości prawa, – czyli ignorancji – nieprawidłowo zarejestrował listy wyborcze.

Bardziej wiarygodny wydaje się wariant… szwindel. Czyli świadome szachrajstwo. Mamy wszak do czynienia z jednym z najbardziej doświadczonych polityków w Polsce, za którym wiele wyborów.

Opinia – do końca życia – ignoranta, to najłagodniejszy wyrok, który wydał na siebie Jarosław Kaczyński.

Nie bez przyczyny napisałem powyżej, że Żyd Jarosław Kaczyński oszukał – jakie by nie były przyczyny oszustwa – wszystkich Polaków. Przede wszystkim tych, którzy wierzyli – i naiwni wciąż wierzą – w jego profesjonalizm i uczciwość.

Wszyscy poniesiemy bowiem konsekwencje naruszenia przez niego prawa. Bez względu na to, jaki wynik wyborów w dniu 25.10.2015 r. do Sejmu i Senatu ogłosi Sąd Najwyższy w dniu 19 stycznia 2016 r., tj. czy uzna te wybory za ważne, czy za nieważne.

Jeśli uzna je za ważne, ponad wszelką wątpliwość przeciwnicy PiS wykorzystają to – uznanie przez kilka osób za ważne wyborów, podczas których prezes zwycięskiej partii oczywiście i rażąco naruszył prawo, oszukał wyborców, a to naruszenie/oszustwo mogło mieć wpływ na wynik wyborów – jako pretekst do kontynuowania zapoczątkowanego już kilka tygodni temu procederu wyprowadzenia Polaków na ulice. „Fakt” podaje:

  1. w wydaniu z dnia 22 grudnia 2015 r. – Załącznik 3:

W dodatku wielu sędziów zgadza się z mec. Romanem Giertychem (44 l.),

że tylko Sąd Najwyższy „może obronić demokrację” – właśnie orzekając nieważność wyborów.”

  1. w wydaniu z dnia 5-6 stycznia 2016 r., cytując lidera tzw. żulii lwowskieji Grzegorza Schetynę – Załącznik 4:

Schetyna chce Majdanu?”Polityk zapowiada wielkie manifestacje. Ostrzega przed tym, co wydarzyło się na Ukrainie. Nie udało się służbom specjalnym, prokuraturze, kelnerom z restauracji Sowa i Przyjaciele. Ale udało się kolegom z partii. Nagrali Grzegorza Schetynę (53 l.) na zamkniętym spotkaniu z członkami stołecznej PO! Treść nagrań ujawnił „Newsweek”. W zaufanym gronie kandydat na szefa Platformy zdradził, jak zamierza atakować PiS. Schetynę nagrano trzy dni po głośnej manifestacji w obronie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Duża frekwencja – według niektórych danych nawet 50 tys. ludzi – rozochociła polityka. Kandydat na szefa PO zagrzewał kolegów do zorganizowania jeszcze większej akcji. – Jak będzie trzeba, przywieziemy milion! – cytuje Schetynę (53 l.) „Newsweek”. Polityk mówił też, że nie chce straszyć Majdanem. Był tam i przemawiał do tych 250 tys. ludzi. –To jest wielkie przeżycie i mi się wydawało, że w Polsce po tylu latach coś takiego może się zdarzyć. Trzeba być gotowym na to – ostrzegał. Zapewnił też, że aktywnością partii będzie ulica, a także Europa – zdradzając, że gdy w Brukseli przedstawiał politykom UE Polskę pod rządami PiS, byli zszokowani.”
Źródło: „Schetyna chce Majdanu?”; „Fakt” 5-6.01.2016, s. 5 – Załącznik 4

„Fakt” przypomniał także – Załącznik 4:

Dwa lata temu, w czasie manifestacji na Majdanie w Kijowie, stolicy Ukrainy, zginęło 100 osób.

Efektem protestów była zmiana władzy.
Źródło: „Schetyna chce Majdanu?”; „Fakt” 5-6.01.2016, s. 5 – Załącznik 4

Polacy też mamy za sobą nasze protesty i pamiętamy, czym się kończyły… Dla Polaków ofiarami, w tym śmiertelnymi. Dla Żydów wykwitem „legend”, „żywych pomników”, „ikon”, „autorytetów” i „ekspertów”.

No i niebywałą bajką, jak to, co się dzieje w Polsce nazwał – według wielu portali internetowych Żyd – Władysław Frasyniuk:

Do dzisiaj są społeczeństwa na świecie, które zazdroszczą nam tej niebywałej bajki, która zakończyła się pozytywnie. Jedynej takiej współczesnej rewolucji, w której ludzie odzyskują wolność, prawa, szacunek.”
Źródło: „Z Władysławem Frasyniukiem rozmawia Katarzyna Jachowicz”; „Fakt”, 14 grudnia 2012 r., s. 2

Zdecydowanie korzystniejszym dla Polaków wariantem będzie, jeśli Sąd Najwyższy wyda w dniu 19 stycznia 2016 r. uchwałę o nieważności wyborów.

Będzie zgodna z Konstytucją. Jarosław Kaczyński oczywiście i rażąco naruszył prawo wyborcze, a przecież:

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym,

urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”

Artykuł 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

i

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”

Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Podkreślić także należy, że ewentualne okazanie przez kilku sędziów Sądu Najwyższego łaskawości Jarosławowi Kaczyńskiemu, tj. uznanie, że oczywiste i rażące naruszenie przez niego prawa wyborczego nie miało wpływu na wynik wyborów w dniu 25.10.2015 r. oznaczać będzie najpewniej li tylko odroczenie „egzekucji”.

Żądni władzy „wyprowadzacze” nie „odpuszczą” bowiem z całą pewnością i pozyskawszy ważki argument w postaci uznania za ważne wyborów, w których Jarosław Kaczyński naruszył prawo będą – posługując się… słusznie, wobec przedstawionych wyżej okoliczności, argumentem nielegalności wyborów w dniu 25.10.2015 r. – w dalszym ciągu wyprowadzać Polaków na ulice pod hasłami obrony demokracji.

Być może Grzegorzowi Schetynie uda się „przywieźć milion”. Oczywiście w interesie społecznym, tj. żeby on został premierem albo znowu ministrem od czegoś. Sprawdzał się w tych rolach, jak niewielu…

Prędzej, czy później wyprowadzenie zakończy się zamieszkami i ich skutkiem … przedterminowymi wyborami.

Po ogromnych – dużo większych niż w przypadku nieprzychylnej Jarosławowi Kaczyńskiemu decyzji Sądu Najwyższego – kosztach, bo poza „standardowymi” także społecznych.

Jeśli natomiast Sąd Najwyższy wyda w dniu 19.01.2016r. jedyną zgodną z prawem i opartą na dokonaniu oceny sytuacji spowodowanej przez Jarosława Kaczyńskiego w zgodzie z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego uchwałę, tj. o nieważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. … nie będzie manifestacji, zgromadzeń, pochodów, protestów.

To by się dopiero Polska przecież śmiała, gdyby Jarosław Kaczyński zaczął nawoływać do takowych. On ma nas przeprosić. A poza tym… „gęba w kubeł”.

Gdyby natomiast z tego rodzaju inicjatywami występowali wciąż nim zachwyceni, jeszcze nim nie rozczarowani sympatycy, to jego – a także współwinnych po trosze naszego, Polaków, problemu, Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobro – obywatelskim obowiązkiem będzie… wsiąść w „Kaczyński-bus” i jeździć po Polsce, błagać swoich fanów o odstąpienie od ewentualnych zamiarów organizowania protestów w jego obronie.

Wskazać także należy, że ponieważ ludzie Jarosława Kaczyńskiego, jak np. premier Beata Szydło, informują nas, przekonują, że „biało-czerwona drużyna PiS” przeprowadza „dobrą zmianę”, przedterminowe z winy Jarosława Kaczyńskiego, przeprowadzone krótko po wystartowaniu z tą „dobrą zmianą” wybory do Sejmu i Senatu pokażą „biało-czerwonej drużynie PiS”, co o ich zmianie i metodach jej wprowadzania sądzą Polacy. Czy się widzą bardziej jej beneficjentami, czy też ofiarami.

Dobrze zarządzane korporacje przeprowadzają okresowe Badania Opinii Pracowników. Członkowie kadry kierowniczej, w tym najwyższego szczebla, poddają się ocenie swoich podwładnych. Według zasady że „feedback is a gift”, co znaczy „informacja zwrotna jest darem”.

Zamiast zatem przekonywać nas w formie sądów wygłaszanych ex cathedra za pośrednictwem telewizji, jak to korzystnie zmieniają Polskę, niech się członkowie „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS” poddadzą naszej ocenie. W ramach przedterminowych wyborów wymuszonych naruszeniem prawa przez przodownika drużyny, Żyda Jarosława Kaczyńskiego.

Jak mówią: „perception is reality”. Rzeczywistością jest to, jak cię postrzegają inni. A nie, co sam – megalomanie, narcyzie zakochany w sobie z wzajemnością i inny „ciężki przypadku” – o sobie myślisz.

Gdyby Jarosław Kaczyński nie był tchórzem i rzeczywiście dobro Polski i Polaków leżało mu na sercu, to sam, powodowany pragnieniem zapobieżenia ewentualnym jatkom w Polsce – „Jak będzie trzeba, przywieziemy milion! – cytuje Schetynę (53 l.) „Newsweek”. – skierowałby wniosek do Sądu Najwyższego o wydanie w dniu 19.01.2016 r. uchwały o nieważności wyborów w dniu 25.10.2015 r.

Pismem z dnia 4 stycznia 2016 r. skierowałem nawet wniosek do niego w tej sprawie. Ponieważ jednak mam powody uważać go za tchórza, skierowałem w.w. pisma z dnia 12 do współwinnych opisanej wyżej sytuacji Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobro.

xxx

Ignorant, czy też świadomy oszust Żyd Jarosław Kaczyński nie jest oczywiście sam winny nazwania przeze mnie problemu Polaków z Żydami „kwestią żydowską”. Od takich, jak on, Żydów pasożytów-szkodników megalomanów roi się we władzach Rzeczypospolitej Polskiej.

Celem ograniczenia objętości niniejszego pisma przedstawię jeszcze jednego tylko. Też z „najwyższej półki”. Zdrajcę interesu narodowego Donalda Tuska.

Co do tego, że Donald Tusk jest zdrajcą interesu narodowego niewielu chyba ma jeszcze w Polsce cień choćby wątpliwości.

Cytując jego samego oświadczenia, komentarz „POLITYKI” do jego kończącej karierę polityczną w Polsce decyzji oraz najkrótsze z możliwych i najbardziej wiarygodne, bo autorstwa członków jego rządu recenzje jego jako przez 7 lat premiera dokonań przypomnę, co nam obiecywał, jak nas kokietował, co zostawił i jak się sam z tym czuje:

Ja nie chcę uczestniczyć w wyścigu, którego celem jest pałac i zaszczyt.

Ja chcę uczestniczyć w batalii, której celem jest cywilizacyjny postęp Polski.
Donald Tusk, w: Jerzy Kubrak, „Nie chce być prezydentem”, „Fakt”, 29 stycznia 2010 r., s. 2

Póki jestem liderem, ludzie muszą rozumieć, że to moje decyzje, czy intuicja są trafne.”
Źródło: Donald Tusk w: „Tracę zaszczyt, żyrandol, Pałac i weto” ; „Gazeta Wyborcza”, 30-31 stycznia 2010, s. 1, s. 16

Nie oddam Polski bez walki

Donald Tusk, „Polityka”, Nr 23, 5-6 czerwca 2013, s. 1

– Państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje.”

Minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, w: „Sienkiewicz do Belki: Państwa nie ma!”; „Fakt”, 16 czerwca 2014, s. 2,3

PAŃSTWO POLSKIE” «Struktura istniejąca w teorii. Rozkichana. Panuje w niej syf»

Źródło: Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6

Dla mnie priorytetem jest Polska i urząd, który sprawuję w Polsce – przekonywał wczoraj w Brukseli Donald Tusk”

Źródło: „Tusk i Sikorski czarują Europę”; „Metro”, 18-20 lipca 2014, s. 1

Tusk wybrał Unię”
„POLITYKA”, Nr 36, 3-9 września2014, s. 1

-Takie było moje chłopięce marzenie, zejść ze sceny niepokonanym

Donald Tusk, listopad 2014 r.

Warte przypomnienia jest, uważam, jak się zachowywał Donald Tusk po tym, gdy już jego priorytetem okazała się jednak Bruksela. Pobierając honorarium Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, zamiast uczestniczyć w posiedzeniu Sejmu… biegał w Łazienkach. „Fakt” informował – Załącznik 5:

Nie będzie już brał pensji za bieganie! Ledwie nasi reporterzy przyłapali byłego premiera – a obecnie posła – Donalda Tuska (57 l.) na wagarach, a już jest skutek. Król Europy się zdenerwował i rzucił mandatem poselskim Brawo! Teraz może bezkarnie spędzać czas na przyjemnościach. A my już nie musimy za to płacić. Nareszcie!”
Źródło: „Sukces Faktu! Tusk oddał mandat posła”; „Fakt”, 25-26 października 2014 r., s. 1 – Załącznik 5

Na str. 2 wydania z dnia 25-26.10.2014 r. „Fakt” podał – Załącznik 6: „Sukces Faktu. Złapany w biegu Tusk oddaje mandat posła. Dzięki zdjęciom w naszej gazecie były premier rezygnuje z bycia parlamentarzystą. To już koniec posła Donalda Tuska (57 l.) Według naszych ustaleń przesądzająca dla przyspieszenia decyzji byłego premiera była popularność zdjęć z jego biegu w Łazienkach. To Fakt przyłapał go na joggingu. I nasze zdjęcia pokazały w czwartek wszystkie największe stacje informacyjne. Reakcja Tuska była natychmiastowa, choć i tak spóźniona. – Złożyłem pismo, że składam mandat poselski – powiedział na antenie TOK FM.

Bohaterem ostatniego dnia posiedzenia Sejmu był niewątpliwie Donald Tusk. Dlaczego? Bo kontrowersje wzbudził powód jego nieobecności w tej izbie parlamentu. Liderzy Platformy Obywatelskiej jak najęci opowiadali dziennikarzom, jak to były premier cieżko haruje, szykując się do objęcia ważnej funkcji szefa Rady Europejskiej. – Pan premier zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, pracuje i przygotowuje się merytorycznie do zadań, które będzie wykonywał od 1 grudnia – przekonywał najbliższy współpracownik byłego premiera Paweł Graś (50 l.). A wtórował mu szef klubu Platformy Rafał Grupiński (62 l.).

Ale wszystko zmieniły zdjęcia opublikowane przez Fakt w piątek. Widać na nich czarno na białym, że premier nie pracuje, ale… biega z oficerami BOR po Łazienkach. W doskonałym humorze i ubrany w sportowy strój pewnie nawet nie myślał o pracy w Sejmie. Wypatrzyli go nasi fotoreporterzy. Te zdjęcia pokazały niemal wszystkie stacje informacyjne i cała sprawa ciężkiej harówki Donalda Tuska, nieobecnego w Sejmie, zamieniła się w farsę.

Dlatego były premier musiał zareagować. I ogłosił, że złoży poselski mandat.

– Potwierdzam, że zdarza mi się biegać. I z tego nie zrezygnuję także w Brukseli. Złożyłem pismo, że składam mandat poselski. Dziękuję wszystkim moim dość licznym wyborcom – powiedział Donald Tusk w radiu TOK FM.”
Źródło: Magdalena Rubaj, „Sukces Faktu. Złapany w biegu Tusk oddaje mandat posła.”; „Fakt”, 25-

26.10.2014 r. – Załącznik 6

Żyd bezklasie i jego „dwór”. Funkcjonariusze cywilizacji szwindla… Graś, Grupiński.

Z tego jak teraz, po przegranych wyborach jojczą, labiedzą i walczą o demokrację mamy wnioskować, że Żyd Donald Tusk, który nimi – i nami – rządził był lepszy od Żyda Jarosława Kaczyńskiego.

Wprawdzie w opisanej przez „Fakt” sytuacji było już po realizowanym przez Polaków przez siedem lat projekcie „Polska pracuje na spokojną starość poniemieckiego Żyda Donalda Tuska”, ale … czyż nie pokazał nam się amoralny Żyd jako pętak, ladaco:

PĘTAK”«ktoś niepoważny, chłystek»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 657

LADACO”: «człowiek bezwartościowy»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 399

Wykorzystał i odrzucił. Czyli rzucił mandatem Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Jakby zapomniał, że go dostał od „dość licznych wyborców”.

Nie sposób nie przypomnieć…

Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, …”

Stanisław Wyspiański, „Wesele”

Są tacy, dla których Donald Tusk jest człowiekiem sukcesu i którzy czekają na jego powrót na polską scenę polityczną. Przypomnę zatem jeszcze jak go – w jego samoocenie „niepokonanego” – oceniają dziennikarze niemieccy:

Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE,

bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę

Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”.
Źródło: Sławomir Sieradzki, „Niemiecki Kompleks Tuska – stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów”; „w Sieci”, Nr 17/18 2014, 22 kwietnia – 4 maja, str. 27 – 29

Warte podkreślenia jest, że to opinie dziennikarzy niemieckich, mimo że to Berlinowi miał „jeść z ręki”„łatwy w hodowli”, „wytresowany” i „oswojony” Żyd Donald Tusk.

Gdyby ktokolwiek z Państwa powątpiewał w słuszność naszej – tj. mojej i mających identyczne jak ja zdanie – opinii, że poniemiecki Żyd Donald Tusk jest zdrajcą interesu narodowego, że frymarczył nami, zachęcam do obejrzenia umieszczonej na blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl oraz na stronie http://www.kekusz.pl, prezentacji: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.”. Obejrzało ją już ponad 486.000 internautów.

Zebrała ponad 2.000 pozytywnych komentarzy.
Szefowie mediów głównego nurtu nie wykazywały żadnego zainteresowania tematem, gdy ich o nim – tj. o dodzie zdrady Żyda Donalda Tuska – informowałem.

Chciał nas, 38-milionowy Naród Polski Żyd Donald Tusk wtedy, gdy – na początku sprawowania przez niego urzędu prezesa Rady Ministrów –darzyliśmy go największym zaufaniem „puścić w skarpetkach”. Musicie się Państwo zgodzić, że nawet największy tuman musi wiedzieć, że 20 procent od każdej kwoty większej niż 100 mld zł, to nigdy nie będzie kwota nie większa niż 20 mld zł. A na takim założeniu premier Donald Tusk i jego minister skarbu Aleksander Grad oparli projekt ustawy reprywatyzacyjnej nazywany przez D. Tuska „sprawiedliwą i przyzwoitą ustawą”. A także na danych z… „sufitu”.

Jeśli chodzi o same wybory, to nam się tylko wydaje, że to my wybieramy… Wstępna selekcja dokonywana jest na długo przed tym zanim wyborcy stawią się w lokalach wyborczych. „Super Express” ustalił w sprawie jednej z liderek „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS” Beaty Szydło oraz innych najwyższych rangą polityków:

Jak ustalił „Super Express”, jedną z największych tajemnic skrywanych przez kandydatkę PiS na premiera

Beatę Szydło (52 l.) jest to, że była szkolona w Stanach Zjednoczonych. Wybrali ją osobiście Amerykanie, bo uznali,

że ma przywódcze cechy i nadaje się w przyszłości na lidera polskiej sceny politycznej.

Jest 2004 rok. Beata Szydło ma za sobą już bogatą przeszłość samorządową. Była burmistrzem w Brzeszczach

i radną małopolskiego sejmiku. Lada dzień dostanie się do Sejmu z list PiS.

To właśnie wtedy amerykańska ambasada dostrzega prężną działaczkę i zaprasza ją na wyjątkowe szkolenia do Stanów Zjednoczonych. – „The International Visitor Leadership” to szkolenia prowadzone przez Departament Stanu USA, do których wybierane są wyłącznie osoby mające szansę w przyszłości zostać liderami w dziedzinach polityki, mediów czy biznesu. Do programu nie można się zgłosić, tylko trzeba być wytypowanym przez stronę amerykańską – czytamy na stronach ambasady USA w Polsce. Poza Szydło szkolenie ukończyli także inni znani polscy politycy, m.in.: Bronisław Komorowski (63 l.), Donald Tusk (58 l.), Aleksander Kwaśniewski (61 l.), Hanna Suchocka (69 l.)

i Kazimierz Marcinkiewicz (56 l.).

Źródło:http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/amerykanie-szkolili-szydo-tylko-w-super-expressie_705479.html

Crème de la crème polskiej polityki. Prawie wszystkie loga…

Ilu spośród nich to nie-Żydzi…?

Jak powiedział laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Milton Friedman:

There is no such thing as free lunch”ii

Milton Friedman

Czyli… „Nie ma darmowych obiadów”; „Nic nie jest za darmo”; „Za wszystko trzeba płacić”.

Także „The International Visitor Leadership Program” organizowany jest według tej zasady. Na stronie Ambasady USA w Warszawie podano: „Wytypowane osoby odbywają podróż do Stanów Zjednoczonych, aby wziąć udział w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym, jak również celom polityki zagranicznej USA.

A potem jest, jak w przypadku „łatwego w hodowli”, „jedzącego z ręki”, „oswojonego” i „wytresowanego” Żyda zdrajcy interesu narodowego Donalda Tuska opowiadał poseł Mirosław Sekuła:

W pracach nad kolejnymi ustawami parlamentarzyści PO dostają z kancelarii premiera gotowe projekty i harmonogram, kiedy mają je uchwalić. Bez prawa zmian.

Mirosław Sekuła dowcipnie to określił, że posłowie są tylko interfejsem między

ściągawką do głosowania a przyciskiem.

Źródło: Piotr Gursztyn, „Między sprzecznościami, czyli paradoksy platformy”; Dziennik Gazeta Prawna, 12 listopada 2009r., s. A14

Nie kto inny, jak odpowiedzialni za politykę zagraniczną i bezpieczeństwo zewnętrzne państwa, szkoleni przez Departament Stanu Donald Tusk i Bronisław Komorowski w taki, opowiedziany przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego ministrowi finansów Jackowi Rotsowskiemu, sposób realizowali ich wobec nas obowiązki:

Sikorski: Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy. Bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (…) Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy.

(…) Szef MSZ Radosław Sikorski (…): Sojusz Polska – Stany Zjednoczone jest:

nic niewartym robieniem loda Amerykanom, którzy traktują nas jak murzynów”

Źródło: BAŁ, „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2

Ci wyselekcjonowani u progu karier, dobrze rokujący według „head-hunterów” z Departamentu Stanu USA, tj. zachowujący się jak Donald Tusk, o którym tak jego żona dla mediów:

«Kiedyś przygotowałam jajka w sosie musztardowym – wspomina pani Małgorzata. – Kładę więc na talerzu te jajka i chcę polewać sosem, a tu, niestety, leci jakaś papka. Spojrzał wściekły, chwycił jajka i rzucił o ścianę».

Pani Małgorzata w ogóle musi pilnować męża. «Niezachwiana pewność siebie to niedobra cecha. W razie potrzeby wyprowadzam więc męża ze stanu zadowolenia. Udowadniam mu, jaki jest nędzny». Mimo to «on bywa mendowaty», czyli «chodzi i mendzi: masło znowu nie wyjęte z lodówki. Albo, taki zniechęcony, patrzy na mnie

i mówi: Ale ty masz grube nogi»„. W dodatku mąż pani Małgorzaty «kiedyś lubił wypić». Robił się wtedy marudny. Wciąż pytał: Czy mnie kochasz? Albo płakał, że nikt go nie kocha. Teraz się pilnuje» – oddycha z ulgą

pani Małgorzata. Po czym konstatuje: «Mąż nie jest opiekuńczy.Raczej sam wymaga opieki»”.

Źródłohttp://wiadomosci.onet.pl/prasa/daleko-od-milosci/0exs1

Ostatnio częściej wywiadów udziela żona premiera, bo napisała książkę o swoim życiu. W wielu fragmentach nie zostawiała suchej nitki na mężu. A to przyznawała, że płacze z byle powodu, a to, że zawsze chciała od niego uciec Teraz na pytanie Agaty Młynarskiej, czy Tusk jest samcem alfa, odpowiedziała bez namysłu:

Nie jest samcem alfa, w ogóle nie jest samcem.”

Źródło:„Premierowa o mężu: on nie jest samcem”, http://www.fakt.pl/donald-tusk-spiera-sie-z-zona-czy-jestem-samcem-alfa,artykuly,435790,1.html, 23.12.2013

decydują – jak wyjaśniał były senator Krzysztof Cugowski – właściwie o wszystkim:

Dziś wiem, że jak polityk mówi „Polska”, „Ojczyzna”, to mogę go najwyżej kopnąć w dupę.

Bo większość polityków dobrem kraju i żyjących w nim ludzi nie interesuje się w ogóle

albo tylko trochę. Wszędzie jest jedna, czy kilka osób, które decydują właściwie o wszystkim.

Źródło:„Jestem sierotą po „PO-PISIE”, wywiad z Krzysztofem Cugowskim, Kurier Lubelski, 21.07.2012

Ciekawe, czy do przedstawicielstw w Polsce amerykańskich korporacji według takich samych kryteriów rekrutują, jak na szkolenie, którego uczestnicy zostają potem – tak się składa – najwyższymi dostojnikami Rzeczypospolitej Polskiej, jak ostatnio frontwoman „biało czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS” Beata Szydło.

Dobrze, że nam stworzył Żyd ignorant albo świadomy swoich czynów i ich – dla Polaków – skutków Jarosław Kaczyński okazję do przedterminowych wyborów.

xxx

Powyżej zaprezentowałem dwóch tylko z rzeszy Żydów w władzach Rzeczypospolitej Polskiej.

Jak wspomniałem, tylko celem ograniczenia objętości niniejszego pisma nie prezentuję innych, bardzo podobnych opisanym wyżej. Z tych samych przyczyn nie opisałem wszystkich „wyczynów” Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska.

Jarosława Kaczyńskiego – Lecha zresztą też – bardzo dobrze opisuje Henryk Pająk w książce pt. „Prosto w ślepia”.

Czyż nie są dla nas groźni Żydzi-pasożyty jak Donald Tusk i Jarosław Kaczyński?
Siedem lat darzenia przez nas zaufaniem Donalda Tuska zakończyło się potraktowaniem nas przez to „niepokonane” w jego – jak to i wielu Żydów we władzach – zawyżonej ogromnie samoocenie bezklasie jako trampoliny do kariery zorganizowanej mu przez tych, którym „je z ręki”.

Jak wierzyć Żydowi prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, który raz na cztery lata odpowiada za właściwe przeprowadzenie partii przez wybory do Sejmu i Senatu i okazał się jeśli nie – w najlepszym razie – beztroskim, nieodpowiedzialnym idiotą lub świadomym organizatorem szwindla?
Jak wspomniałem, ja uważam, że organizatorem – w nadziei, że sprawa nie wyjdzie na jaw szwindla – „SZWINDEL”«oszustwo, szachrajstwo»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 999.

Gdy się ich, Żydów z systemu prawnego, politycznego, z biznesu, z mediów głównego nurtu pozna, to się czasem – po prostu – rzygać chce. Jakie to wstrętne, obłudne, fałszywe, wredne, dwulicowe, amoralne.

Nie mniej od Żydów polonofobów groźni są dla Polaków, tak samo jak oni wstrętni ich sługusy. Jak – niestety – Andrzej Duda, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Tchórz.

Nie bez przyczyny Żyd Jarosław Kaczyński właśnie jego, męża Żydówki i zięcia Żyda zwanego polonofobem Juliana Kornhausera, u progu politycznej kariery członka ultrażydowskiej Unii Wolności, a w styczniu 2014 r. uczestnika spotkania Knessetu w Krakowie podsunął nam jako jego kandydata na prezydenta Polski. Pilnuje żydowskich interesów, chroni Żydów degeneratów przed poniesieniem konsekwencji ich opartego na regułach Talmudu traktowania Polaków.

Dlaczego Żydzi mają nas jak bydło…?

Talmud podaje:

Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”

Talmud, Keritot 6b

Ben Klassen napisał w „Mistrzowie kłamstwa – krótka historia Żydów”:

Od najwcześniejszych przebłysków dzieciństwa, żydowscy rodzice wpajają swojemu potomstwu ideę Rasowej Lojalności. Jest to idea głosząca, że przetrwanie żydowskiej rasy jest wszystkim, że wszystkie inne ludy są jej wrogami, których powinno się wykorzystać lub zniszczyć.

Źródło: Ben Klassen, „Mistrzowie kłamstwa – krótka historia Żydów”

Coś jest na rzeczy…

Zięć Andrzeja Dudy takie pisywał wierszyki dla swej córki, jak ten… dla Agatki:

A jacy to źli ludzie mieszczanie kielczanie,
żeby pana swego, Seweryna Kahane,
zabiliście, chłopi, kamieniami, sztachetami!
Boże że go pożałuj i wszech synów Dawidowych
iże tako marnie zeszli od nierównia swojego!
Chciałci i jego bracia miła królowi służyć
swą chorągiew mieć, ale żołnierze dali go zabić.
Żołnierze, milicjanci, kieleccy rodzice
świętości nie mieli, bezbronne dzieci zatłukli!
Zabiwszy, ulicami powlekli, bić Żydów krzyczeli,
Polacy, kielczanie jako psy kłamacze.
Okrutność śmierci poznali, szkarady posłuchali,
krwią splamili przyjacioły, na bruk ich wyrzucili.
Bóg Polaków zamknięty w obozie, w baraku
drży, gdy dzielni chłopcy z orzełkami na czapkach
dobijają dziewczynki żydowskie, rurkami, na odlew.

Julian Kornhauser: „Wiersze dla Agatki”

Był…? Widział Julian Kornhauser…? Urodzony w 1946 r. pisał wiersz „dla Agatki” – o pogromie kieleckim 4 lipca 1946 r. – na podstawie opowiadań.

Zięć Żyda Julian Kornhausera, małżonek Żydówki Agaty Kornauser, pupil Żyda Jarosława Kaczyńskiego poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda stanął w sprawie, którą ja mu zgłosiłem w czerwcu 2013 r., w obronie interesu żydowskiego bydła, krzywdzącego przez całe lata najpierw moje dzieci, a potem mnie.

Co do wierszyka dla Agatki…

Wielu rodziców pisze wierszyki dla swoich dzieci.

Ciekaw jestem, czy Polacy piszą swoim dzieciom wierszyki o Żydach, którzy mordowali Polaków w Katyniu, albo w Polsce w latach powojennych, czy też o Żydach zdrajcach, którzy wtedy, gdy wtedy, gdy Polacy walczyli z okupantami współpracowali z nimi, co tak przypomina Ewa Kurek:

Reasumując, jeśli chodzi o kwestię stosunków polsko-żydowskioch w latach 1939-1945, to w sensie politycznym drogi Polaków i polskich Żydów rozeszły się jesienią 1939 roku. Polacy wybrali walkę z Niemcami i Sowietami i zbudowali Polskie Państwo Podziemne. Polscy Żydzi wybrali natomiast współpracę z okupującymi polskie ziemie Niemcami i Sowietami (…).”

Źródło: Ewa Kurek, „Polacy i Żydzi, cz. IC Problemy z historią”; „Warszawska Gazeta”, 21-27 sierpnia 2015 r., s. 17

Żydzi zachowują się, traktują nas, Polaków, wtedy, gdy im uwodnić, że nie są takimi autorytetami, na jakich ich kreują – na dożywocie – ich środowiska, w sposób, o którym Polak by nawet nie pomyślał.

Niewielu w to uwierzy, bo też krasomówcy z nich obłudnicy. Okrutni, bywa barbarzyńcy, tchórze, plotą za pośrednictwem ich mediów bzdury o prawdzie, miłości, odwadze, męstwie, tolerancji itp. itd.

Jak mocne jest w polskich władzach lobby żydowskie podał przykład Krzysztof Baliński informując z zamieszczonego w opublikowanym w wydaniu z dnia 21 – 27 sierpnia 2015 r. tygodnika „Warszawska Gazeta” artykułu pt. „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”Załącznik 7:

Izraelska gazeta potwierdza!!!Będziemy płacić renty 50 tysiącom obywateli Izraela za zbrodnie Niemców i Sowietów, 20 milionów złotych miesięcznie, prawie ¼ miliarda rocznie! Uchwała został przygotowana i przegłosowana przez polski Sejm. Poparli ją solidarnie członkowie wszystkich klubów poselskich, zarówno tych z prawa jak i z lewa. Wszyscy głosowali za nią jak jeden mąż. Także ci z PiS oraz Solidarnej Polski. Nikt się nie wyłamał, a takiej dyscypliny w Sejmie nie było nigdy. (no może z wyjątkiem Sejmu PRL). Tylko dwóch posłów było przeciw: Wojciech Szarama i Przemysław Wipler. Nadchodzi czas, aby o tym przypomnieć. Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju. Pamiętajmy o tym 25 października!

– Rząd polski wprowadził ustawę i ci, którzy urodzili się w Polsce i mogą udowodnić, że są ofiarami nazistowskich lub sowieckich represji otrzymają miesięczną rentę w wysokości 100 euro – przypomina lub raczej donosi „Jerusalem Post” z 14 bm. czyli z 2 Elul 5775.”

Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 7

Przypomnę:

ZAPRZANIEC” – «ten, kto dopuścił się zdrady»

Słownik Języka Polskiego

Przypomnę jak głosowały najbardziej rozpoznawalne postaci dwóch największych partii:

Wyniki imienne posłów Prawo i Sprawiedliwość

Lp. Nazwisko i imię Głos

23. Duda AndrzejZa

44. Kaczyński Jarosław Za

112. Szydło Beata Za”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40491&KodKlubu=PiS

Wyniki imienne posłów Platformy Obywatelskiej

Lp. Nazwisko i imię Głos

71. Kidawa Błońska Małgorzata Za

80. Kopacz Ewa Za

155. Schetyna Grzegorz Za

181. Tusk Donald Za”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40392&KodKlubu=PO

K. Baliński wyjaśnił, kto – w tym m.in. bandyci z UB lub KBW – może znaleźć się wśród beneficjentów ustawy – Załącznik 7:

Utworzono nową kategorię poszkodowanych, tj. tych, którzy „doznali szkody na terenach należących do Polski”; że do świadczeń kwalifikuje się każdy mieszkający w Izraelu, kto ucierpiał podczas okupacji sowieckiej

do roku 1956, czyli także bandyta z UB lub KBW postrzelony przez żołnierza wyklętego; że rząd RP, w tym MSZ, włączył się do antypolskiej polityki historycznej Żydów i Niemców.

Nie miejmy złudzeń, sprawa zwrotu mienia żydowskiego nabiera tempa.”
Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 7

Wcale mnie to nie dziwi…

Zauważam, że w Polsce im większy Żyd nikczemnik – np. prof. Andrzej Zoll, były prezes zarządu ING Banku Śląskiego S.A., obecnie wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Brunon Bartkiewicz, prokurator generalny Andrzej Seremet, zastępca przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka adwokat Małgorzata Wassermann – tym bardziej szanowany i promowany przez jego środowisko.

Według zasady, że: „ludzie władzy trzymają z ludźmi władzy.”

Żydzi, którzy u władzy dzisiaj uznali, że Polacy mają wspierać finansowo żyjących w Izraelu kiedyś bandytów z UB lub KBW…?

Gdybyście Państwo mieli jakiekolwiek wątpliwości co do przyczyn takich postaw Żydów przypomnę, że rozwiał je brat Jarosława Kaczyńskiego, prezydent Lech Kaczyński wyjaśniając podczas zamkniętego spotkania w dniu 11 września 2006 r. w Izraelu:

(…) A więc dlatego, żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem na sojuszu zależy w sposób szczególny armia Polska jest obecna w Iraku w dużym stopniu ze względu na nasze związki z waszym państwem. Nasza armia jest obecna ale będzie w znacznie większej liczbie obecna w Libanie z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby współpracują na licznych odcinkach z waszymi też ze względu na to o czym przed chwilą mówiłem. Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie,

raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone, że w przyszłości wygra

ktoś inny, nie chcielibyśmy tego oczywiście, nie można tego wykluczyć, to polityka wobec Izraela się nie zmieni.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński, 11 września 2006 r., Izrael;

Źródło: https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

Innymi słowy… Żydzi we władzach Rzeczypospolitej Polskiej byli, są i będą zdrajcami swoich, gościnnych dla nich od wieków na własną zgubę gospodarzy, Polaków.

W Iraku, na przykład, zginęło 22 polskich żołnierzy.

Ze względu na stosunki rządu w Polsce z Izraelem.

Jakkolwiek przypomniał nam i apelował w trosce o pomyślność Ojczyzny i dobro obywateli Krzysztof Baliński w sierpniu 2015 r. – Załącznik 7:

Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju.

Pamiętajmy o tym 25 października!

Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 7

nie pamiętaliśmy.

Może dlatego, że media głównego nurtu przemilczały. Zgodnie z zasadą, że: „jak media o czymś nie piszą, to tego nie ma.”

Wprawdzie najpierw zdrajca, a potem dezerter Donald Tusk uciekł do Brukseli, a podsuniętego nam przez J. Kaczyńskiego A. Dudę wybraliśmy – uważam, że niefortunnie – na prezydenta, ale znowu głosowaliśmy na żądnych władzy zaprzańców, Jarosława Kaczyńskiego, Beatę Szydło, Małgorzatę Kidawę-Błońską, Ewę Kopacz i Grzegorza Schetynę.

Dzięki Żydowi Jarosławowi Kaczyńskiemu – Żydzi mogą mówić, że z jego winy – nadarza się jednak doskonała okazja, że rozwiązać ostatecznie zdefiniowaną przeze mnie powyżej „kwestię żydowską”.

Jeśli kilku sędziów Sądu Najwyższego, którzy mają w dniu 19 stycznia 2016 r. wydać uchwałę o ważności wyborów do Sejmu i Senatu w dniu 25 października 2015 r. nie zechce wyświadczyć Jarosławowi Kaczyńskiemu usługi ochrony przed konsekwencjami mającego potwierdzenie na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej oczywistego i rażącego naruszenia przez niego prawa wyborczego:

Dane o posłach wg stanu na dzień wyborów. Liczba mandatów według komitetów wyborczych:
Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość – 235”

Źródło: Strona internetowa Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

przez wmówienie nam, że wszyscy wyborcy, którzy w wyborach w dniu głosowali na PiS wiedzieli – tj. że każdy wyborca wiedział – że z tych samych list kandydowali członkowie Polski Razem Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro, to za kilka miesięcy odbędą się przedterminowe wybory do Sejmu i Senatu.

Możemy się do nich odpowiednio przygotować.

W ramach przygotowań do nich skierowałem pismem z dnia 11 stycznia 2016 r. wniosek do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 8: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma – informacji publicznej w postaci prezentacji liczby żyjących w Polsce:

  1. Żydów,
  2. osób pochodzenia żydowskiego.”

Ciekaw jestem, czy potwierdzi Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej oficjalne statystyki, według których w Polsce żyje ok. 15.000 Żydów i osób pochodzenia żydowskiego, tj. 0,04 proc. 38 mln Polaków.

O tyle to interesujące, że np. o Okrągłym Stole takie można znaleźć informacje w Internecie:

A uczestnicy Okrągłego Stołu w roku 1989? Przecież nie kto inny, jak trójka „rozbijaczy”: Mazowiecki (alias Gutmann), Wałęsa (alias Khonn), Geremek (alias Lewartow), kontynuując wrogą robotę wobec Polski i Polaków, wyeliminowali z listy do obrad Okrągłego Stołu tych związkowców, którzy swym postępowaniem wykazywali dbałość o polskie interesy. Michnik, Geremek, Kuroń ustalili listę, pod którą podpisał się Wałęsa. 82 procent uczestników stanowiło lobby żydowskie, mające powiązania z zachodnią żydomasomerią. Ówczesny I sekretarz KW PZPR w Gdańsku – Tadeusz Fiszbach policzył i dość odważnie stwierdził, że na 57 uczestników Okrągłego Stołu, aż 47 było Żydami! Po tej wyliczance, partyjni notable odstawili Fiszbacha na „boczny tor” i nie brał już udziału w dalszej rozgrywce. Nawet towarzysz Stanisław Ciosek podczas obrad stwierdził: „Zauważa się tworzenie swoistego lobby żydowskiego, które żywo interesuje się pracami Okrągłego Stołu”.

Źródło:http://historia.wp.pl/title,Zydzi-pojawili-sie-na-ziemiach-polskich-tysiac-lat-temu,wid,17060494,wiadomosc.html

A przecież w Magdalence, od Okrągłego Stołu wszystko się zaczęło…

Ponad wszelką wątpliwość struktura etniczna wyprowadzanych przez Żydów na ulice oraz protestujących w zakładach pracy i uczelniach była w okresie przed Okrągłym Stołem… co najmniej odwrotna. O ile… 99,9 proc. nie stanowili Polacy, a resztę Żydzi.

Gdyby prezydent A. Duda potwierdził, że w Polsce żyje ok. 15 tys. Żydów i osób pochodzenia żydowskiego, to z podanych wyżej przyczyn leży w naszym, Polaków interesie, ustalenie zasady parytetu. I tak w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej byłoby miejsce dla 18 Żydów i osób pochodzenia żydowskiego, a w Senacie – o ile ten jest w ogóle potrzebny – dla 4.

Teraz mają chyba nadreprezentację.

Celem zidentyfikowania Żydów i osób pochodzenia żydowskiego trzeba będzie wrócić do obowiązkowego przed laty podawania do publicznej wiadomości przez kandydatów na posłów (i senatorów) Rzeczypospolitej Polskiej ich pochodzenia.

Nasze, Polaków, doświadczenia z Żydami czynią kwestią życia i śmierci, czymś najważniejszym, rozstrzygającym o naszym istnieniu – jak wspomniałem: „albo my, albo oni” – stosowania się podczas wyborów do zasady „zero tolerancji”, czyli do zasady, którą na nas, krzywdzonych przez nich Polaków, ćwiczy żydostwo z instytucji wymiaru sprawiedliwości, gdy mu przedstawiać prawdę, prawo, rzeczywisty stan faktyczny. Czyli:

  1. nie zauważam”,
  2. nie dostrzegam”,
  3. nie zasługuje na uwzględnienie”.

Innymi słowy, jeśli Żyd przekonał nas swoim zachowaniem do tego, że z niego:

  1. zaprzaniec
  2. łajdak
  3. idiota

ze wszystkim, co się kryje za tymi określeniami, to jakby się nie usprawiedliwiał – dotyczy to także oczywiście Żydówek, bo z nich często takie samo bydło, jak z ich mężczyzn – jakby nie przepraszał, jakby nie jojczał i labiedził, należy bezwzględnie stosować w.w. regułki: „nie zauważam”, „nie dostrzegam”, „nie zasługuje na uwzględnienie”. Czyli… nie głosować na zaprzańca i/lub łajdaka i/lub idiotę.

Żydowi – takie moje doświadczenie – nie można przebaczyć, podarować, okazać miłosierdzia i tolerancji.

Bo przy najbliższej po temu okazji „wbije nóż w plecy”.

Żeby nie być gołosłownym… Przed laty, na trzy tygodnie przed Świętami Bożego Narodzenia wycofałem z Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie pierwszą skargę, którą złożyłem na małżonkę Żyda ortodoksa, wtedy rzecznika praw obywatelskich prof. A. Zolla, oszustkę adw. Wiesławę Zoll. W piśmie procesowym wyjaśniłem, że nie chcę, żeby moja skarga psuła adw. W. Zoll radosny nastrój Świąt.

To mnie potem wzięli „w obroty” oboje państwo Zoll razem z usłużnymi im prokuratorami i sędziami. Mało im było, że mnie raz uczynili – każde z nich – przestępcą winnym ich znieważenia i zniesławienia, to gdy skazujący mnie wyrok został uchylony, bo oni sami oraz życzliwi im prokurator i sędzia naruszyli prawo, jeszcze Sąd nie rozpoznał sprawy po wznowieniu, a oni złożyli następne zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie przestępstw ich znieważenia i zniesławienia, żądając, żeby mnie za nie prokuratura ścigała z oskarżenia publicznego.

Takie bydło.

Łaskaw im prokurator Dariusz Furdzik z Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód nie tylko uczynił zadość żądaniom degeneratów, ale nasłał tuż po godz. 06:00 na mieszkania mojej matki oraz moich dzieci Policję, żeby mnie pod przymusem doprowadzono na przesłuchanie i… badania psychiatryczne. Jak wspomniałem… albo my, albo oni.

xxx

Pragnę zauważyć, że w mojej negatywnej ocenie Żydów we władzach nie jestem odosobniony. Dwa lata temu takiej im przestrogi udzielił prof. Marcin Król za pośrednictwem „Gazety Wyborczej”:

Musimy się ruszyć, odzyskać ideę równości. Inaczej przyjdzie to „coś” i będziemy wisieć na latarniach

mówi Marcin Król w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim.

(…) -Bo jak się zdarzy to „coś”, to możemy wisieć na latarniach. PO prostu. Nic nie robiąc, hodujemy siły, które zmienią świat po swojemu. I nie będą negocjować.

Kto?

– Choćby nacjonaliści. Przecież idzie ta fala.”

Źródło: Prof. Marcin Król, w: „Byliśmy głupi”; „Gazeta Wyborcza”, 8-9 lutego 2014 r., s. 12, 13

Jeśli Żydzi nie odzyskają idei równości, to poza nimi będą w Polsce – bo ich sobie Żydzi „wyhodują” – sami nacjonaliści.

Latarnie” to jednak drastyczne rozwiązanie, niehumanitarne. Dziw bierze, że przyszło do głowy profesorowi. Może dlatego, że jako baczny obserwator jest świadom skali nierówności i narastającego w Polakach dlań sprzeciwu.

Na podstawie moich z Żydami we władzach Rzeczypospolitej Polskiej doświadczeń stwierdzam że… albo oni na latarniach, albo my w szpitalach psychiatrycznych, zakładach karnych, a w dalszej kolejności obozach koncentracyjnych.

Moja propozycja rozwiązania zdefiniowanej jak wyżej, mającej przyczynę w zatraceniu przez Żydów idei równości „kwestii żydowskiej” jest dużo lepsza niż wizja latarni prof. Marcina Króla. Pokojowa.

Gdy ich – zaprzańców, łajdaków, tumanów – pozbawimy władzy, zaczniemy budować naszą, Polaków, „bajkę”. Póki co Żydzi mają rzeczywiście „niebywałą bajkę, a my mamy jak poddani świń krzykaczek u Orwella:

Towarzysze!
Ufam, że rozumiecie, iż my świnie, nie robimy tego dla własnej przyjemności. Tak naprawdę wielu z nas nie lubi mleka i jabłek. Łącznie ze mną. Jemy te produkty tylko po to, by zachować w dobrym stanie nasze zdrowie.

Mleko i jabłka (co zostało drodzy towarzysze, udowodnione przez naukę) zawierają składniki absolutnie niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania świni. Naszym narzędziem pracy jest umysł.

To na naszych barkach spoczywa odpowiednia organizacja i zarządzanie farmą.

Dzień i noc dbamy o to, by żyło wam się lepiej.

To dla waszego dobra pijemy to mleko i jemy te jabłka.”
George Orwell,„Folwark zwierzęcy”, przemowa Krzykaczki (Squealer)

Jarosław Kaczyński dostarczył nam dowodów poświadczających trafność porzekadła, że „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło” oraz maksymy Marka Twaina:

Bądźmy wdzięczni idiotom,

gdyby nie oni, reszta nigdy nie osiągnęła by sukcesu.”
Mark Twain

Jeśli mu sędziowie Sądu Najwyższego nie okażą łaskawości i odbędą się przedterminowe wybory, to z jego, bezmyślnego, nieodpowiedzialnego idioty – albo świadomego przyczyn i skutków jego szwindla oszusta – powodu będą one sukcesem, korzyścią dla wszystkich. Głównie jednak, co oczywiste, dla Żydów.

Zaproponowane przeze mnie rozwiązanie „kwestii żydowskiej” uchroni ich przed słusznie uważam zwiastowanymi im przez prof. Marcina Króla latarniami.

Żyd zaprzaniec Donald Tusk też był świadom tego zagrożenia i zanim uciekł z Polski zostawił nam, razem z podporządkowanymi mu zaprzańcami z Platformy Obywatelskiej – m.in. Ewa Kopacz, Małgorzata Kidawa-Błońska, Grzegorz Schetyna – i prezydentem Bronisławem Komorowskim ustawę „1066”, o której tak piszą w Interncie:

10 stycznia 2014 r. Sejm RP uchwalił ustawęlegalizującą udział formacji zbrojnych państw trzecich „we wspólnych operacjach”, do których zaliczone zostały działania w celu ochrony porządku, bezpieczeństwa i zapobiegania przestępczości w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami na terytorium Rzeczypospolitej Wnioskodawcą projektu jest premier Donald Tusk.”

http://futrzak.wordpress.com/2014/01/16/bo-polska-sama-bronic-sie-ani-porzadku-utrzymac-juz-nie-potrafi/

Ciekawe, że mimo, iż PiS głosowało przeciwko jej uchwaleniu, to po wygraniu wyborów „biało-czerwona drużyna dobrej zmiany PiS” jeszcze jej, razem z prezydentem Andrzejem Dudą nie wyrugowała.

Czyżby w przekonaniu, że może się przydać… Gdy trzeba będzie ratować demokrację… talmudyczną. Na tym między innymi polegającą, że prawo konstytucyjne jest rugowane w orzecznictwie Żydów łajdaków przez prawo niższego rzędu. Bo… kiedyś tam, ktoś tam, ktoś tam napisał coś tam coś tam.

Więcej o demokracji talmudycznej na portalu red. Rafała Gawrońskiego – https://www.youtube.com/watch?v=cCqDvUdwLzY

W niniejszym e-mail’u przedstawiłem moją definicję „kwestii żydowskiej” oraz pokojową – w trosce o Żydów głównie, żeby nie skończyli na latarniach, jak ich przestrzegał wciąż niestety bez efektów prof. Marcin Król – metodę jej rozwiązania.

Nie chcąc być posądzanym niesłusznie o żydofobię – „target grupą”, tj. grupą docelową mojej propozycji pokojowego rozwiązania „kwestii żydowskiej” są wyłącznie Żydzi barbarzyńcy mający nie-Żydów za bydło i tak nas traktujący – na zakończenie przedstawię zbiór opinii o Żydach, z większością spośród których muszę się – niestety – zgodzić po moich osobistych z nimi od kilkunastu lat doświadczeniach:

Mówią: wpadł w ręce żydowskie. Oznacza to zupełny koniec”

Anne-Jean-Marie-Rene Savary

Wy hebrajczycy, żyjąc w naszym kraju od wieków,

nie poczuwacie się do szlachetniejszych dla kraju uczynków, wynoście się!”.

Jan Matejko

Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza naszego kraju, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swych ojców, wśród pracowitego ludu utrzymać się nie może i tam tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę.”
Stanisław Staszic

Bezmyślność charakteru polskiego pod względem dóbr doczesnych czyniła zawsze z Polski eldorado dla Żydów.”
Otto von Bismarck

[Żydzi] Powinni zadać sobie sami pytanie: „Dlaczego są tak nienawidzeni przez 3000 lat, dlaczego w każdym kraju, gdzie byli, miały miejsce pogromy za pogromami przeciwko nim?”
David Irwing

Mały narodek żydowski ośmiela się okazywać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich ludów, jest zawsze pożądliwy cudzych dóbr, czołobitny w nieszczęściu, a zuchwały w szczęściu.”
Wolter

„Antysemityzm końca dziewiętnastego stulecia był protestem przeciw potędze Żydów

i ich zabójczemu wpływowi na społeczeństwa europejskie”

Roman Dmowski

„Prof. Ludwik Jaxa Bykowski w 1935 ogłosił wyniki swoich badań nad gimnazjalna młodzieżą polską i żydowską. Doszedł do wniosku, że Polacy są zdolniejsi od Żydów. Natomiast robienie lepszej kariery Żydzi zawdzięczają doskonałej organizacji, solidarności oraz przemożnym wpływom politycznym i finansowym.

Nasza rasa jest we wszystkich kwestiach bardziej zdolna niż większość innych ludów,

to jest przyczyna nienawiści”.

Teodor Herzl

„Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych . Naród ten ,narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata .Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych , są najmniej tolerancyjni Naród, który krzyczy o nienawiści, jaka budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić „
Antoni Słonimski

Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich praw :albo musza pokonać każdego, albo być znienawidzonymi przez cala ludzkość” „Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich narodów i buntuje się przeciwko wszystkim prawom”

Voltaire

„Znajdziecie w Żydach jedynie barbarzyński naród, który przez długi czas łączył skąpstwo z najbardziej obrzydłymi zabobonami i nieprzezwyciężoną nienawiścią do ludów, które ich tolerują i na których żydzi się bogacą.”
Voltaire

„Poprzez swoje żydowskie agencje informacyjne zatruwają wasze umysły i sprawiają, ze widzicie świat, nie takim, jakim jest, ale takim, jakim oni chcą, abyście go widzieli .Przez kino są wychowankami młodzieży –

w ciągu dwóch godzin filmu potrafią wymazać z dziecięcego umysłu, to czego nauczyło się przez 6 miesięcy

w domu, czy w szkole”

Adrien Arcano

„Nie ma sensu zaprzeczać, ze w Niemczech istniał problem żydowski. Naród ten znajdował się w niefortunnym położeniu geograficznym, będąc pierwszym etapem nieustannego pochodu na Zachód Żydów Polskich!

Gdyby nie byli wypychani, zostaliby w Berlinie i Hamburgu, mając tam spore udziały w dobrach stanowiskach .

W Berlinie na przykład, gdy naziści doszli do władzy, 50,2 % prawników i 48 % lekarzy byli Żydami. Mówi się nawet, ze systematycznie zagarniali dla siebie posady w szpitalach. Żydzi byli właścicielami największych i najbardziej wpływowych gazet berlińskich. Wchodzili też do systemu edukacyjnego”
Stephen H. Roberts

”W Żydzie – tułaczu widziałam uosobienie narodu żydowskiego, wygnanego w średniowieczu. Jednak znów są oni bogaci, co zawdzięczają swej prymitywnej chciwości i niezmordowanej aktywności. Ze swym hardym sercem w stosunku do ludzi innych wyznań i ras chcą uczynić siebie królami świata. Lud ten zawdzięcza swemu uporowi to, ze Francja w ciągu 50 lat będzie zjudaizowana. Niektórzy mądrzy Żydzi, już to zapowiadają”
George Sand

„Żydzi zawsze kontrolowali biznes…Wpływ kina amerykańskiego i kanadyjskiego jest pod wyłączną kontrolą moralna i finansowa Żydów, manipulujących umysłami obywateli”

Henry Ford

„Żyd nie może być prawdziwym patriota. On jest czymś, jak złośliwy owad. Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie mógłby czynić szkody – nawet za pomocą pogromów, jeśli trzeba ! Żydzi są odpowiedzialni za bolszewizm w Rosji, a także w Niemczech .Byłem zbyt pobłażliwy dla nich w czasie mego królowania i żałuje życzliwości, jaką okazywałem żydowskim bankierom”.
Wilhelm II

”Żydzi należą tak do państwa, którego są obywatelami, jak tasiemiec jest obywatelem pacjenta”.
J. Nordman

„Żydzi są rasą działającą na podobieństwo dżumy i cholery, rasa dla ogółu tak niebezpieczna, ze zasłużyła na wytępienie, zanim się jeszcze zrodziła. Żydzi są wyrzutkiem ludzkości, najbardziej zepsutym i niegodziwym narodem na świecie, o mentalności i skłonnościach najpodlejszych i najbrudniejszych”.
Giordano Bruno

”Nadejdzie dzień, gdy wszystkie narody, wśród których zamieszkują Żydzi, będą musiały podnieść kwestie wygnania ich! Kwestie rozstrzygająca miedzy życiem i śmiercią, zdrowiem i chroniczna choroba ,spokojem i nieustanna gorączka społeczna”.
Franciszek Liszt

Jeśli nie pozbędziecie się ich ze Stanów Zjednoczonych, za niespełna 200 lat przybędą tutaj tak tłumnie, ze opanują i pochłoną ten kraj, zmienią formę rządzenia, za którą my, Amerykanie, przelewaliśmy krew, oddawaliśmy życie i narażaliśmy na szwank naszą wolność. Jeśli ich nie wydalicie, za niespełna 200 lat nasi potomkowie będą pracowali, aby przysporzyć im majątku gdy oni będą w swoich kantorach zacierali ręce”.
Beniamin Franklin

”Nie dopiero w czasach ostatnich bojkotują żydzi handel polski. Bojkotowali go od setek lat, od chwili kiedy im nasza ziemia otworzyła na swoje nieszczęście szerokie swoje bramy gościnne. Osiadłszy w naszych miastach i miasteczkach, podjęli oni od razu walkę z naszym mieszczaństwem, wydzierając z rąk handel”.

Teodor Choiński

„Żydzi- wieczni tułacze- ci „Luft menschen”, „Beduini kultury” jak się zwą sami,- ludzie bez ziemi i stałego terenu, nie czują sentymentu do kraju, przez który przechodzą. Tam ich ojczyzna, gdzie im dobrze. Niech się państwo rozsypie w gruzy, oni wyjdą z tego kraju, byleby tylko uciułane skarby z niego wynieść.”

Wacław Sobieski

W szachach jest zbyt wielu Żydów, odbierają tej grze klasę.”

Żyd, Bobby Fischer, szachowy mistrz świata

w: Krzysztof Stanowski,„Bobby Fischer, Wyjątkowo koszmarny geniusz”, „Dziennik Polska Europa Świat”, 26-27.01.2008r., s. 17

Oprócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.”

Antoni Słonimski

To wcale może nie być przypadek, że antagonizm skierowany przeciwko Żydom występuje niemal wszędzie na świecie, gdzie żyją Żydzi i nie-Żydzi. A skoro Żydzi są wspólnym elementem tej sytuacji, wydaje się prawdopodobne, na pierwszy rzut oka, że powód tego jest w nich, a nie w bardzo różniących się od siebie grupach odczuwających ten antagonizm”.

Prof. Jesse H. Holmes

Przypomnienie przeze mnie zacytowanych wyżej opinii nie jest dowodem – jak zakrzyknąć mogą niektórzy – żydofobii, zwanej niesłusznie antysemityzem. Jest działaniem w pełni pragmatycznym. Przypominam je z tych samych przyczyn, z powodu których prof. Marcin Król przedstawił Żydom wizję latarni.

Rafał Ziemkiewicz pisząc o niektórych Żydach z Nowego Jorku przypomniał nazwę parch. Napisał:

Z całą świadomością, narażając się na niesłuszne oskarżenia o szerzenie nienawiści rasowej, oznajmię państwu: obaj panowie Singerowie (nie wiem, czy są spokrewnieni) i organizacja, o której mówimy, są emanacją wyjątkowo nikczemnego gatunku ludzkiego, który nazywam „nowojorskimi parchami„. Jeśli kogoś oburza, że to określenie nader obelżywe, potwierdzam: właśnie dlatego go używam.”

Źródło: http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-najgorszy-z-gangow-nowego-jorku,nId,1879618

Parch to:

PARCH” – «Obraźliwe określenie Żyda, dziś już archaiczne,

choć z nieznanych powodów pomijane we wszelkich słownikach»

Słownik Języka Polskiego

Prezentując parchów nowojorskich pisze o nich Rafał Ziemkiewicz: „Są to ludzie szczególnej podłości, chciwi ponad wszelkie wyobrażenie, butni i bezczelni, po prostu współczesne wcielenia szekspirowskiego Shylocka.”

Dobrze, że R. Ziemkiewicz przypomniał pomijane z nieznanych powodów we wszelkich słownikach określenie „parch”. Myli się jednak co do diagnozy… Parchy, czyli Żydzi szczególnej podłości, chciwi ponad wszelkie wyobrażenie, butni i bezczelni nie są specyfiką Nowego Jorku.

Parchy polskie, te z Krakowa, Warszawy, Sopotu, są takie same. A do tego okrutne, tępe – znaczy tępaki – i mściwe. Im bardziej parch tępy, tym bardziej okrutny i mściwy. I tym bardziej zakochany w sobie.

Z całą świadomością, narażając się na niesłuszne oskarżenia o szerzenie nienawiści rasowej, oznajmię państwu:w Polsce nie brak przedstawicieli wyjątkowo nikczemnego gatunku ludzkiego, który nazywam „polskimi parchami”.Jeśli kogoś oburza, że to określenie nader obelżywe, oświadczam: właśnie dlatego go używam.

Parchów postrzegam jako takie samo dla Polaków i Polski zagrożenie, jak serwilistycznie wobec nich usposobionych „szabesgojów”, znaczy sługusów.

Żydom, którzy we władzach Rzeczypospolitej Polskiej i którzy po zapoznaniu się z treścią niniejszego e-mail’a domyślą się, że to o nich rekomenduję… nauczcie się tumany pisać poi polsku, nauczcie się liczyć na poziomie wyższych klas gimnazjum, nauczcie się, chamy, podstawowych zasad savoir-vivre, prawnicy nauczcie się prawa, a wszyscy… dostrzeżcie w nie-Żydach ludzi a nie – jak dotychczas – bydło.

Dobrze na tym wyjdziecie. Unikniecie latarni, które Wam z powodu Waszych zachowań zwiastuje prof. Marcin Król.

Co się natomiast tyczy naruszenia prawa wyborczego podczas wyborów do Sejmu i Senatu w dniu 25 października 2015 r. przez cwanego moralnego karła Żyda Jarosława Kaczyńskiego, to chyba nikt nie ma wątpliwości, że za wszystko, co będzie się działo w Polsce po wydaniu uchwały przez Sąd Najwyższy w dniu 19 stycznia 2016 r. winę będzie ponosił on i tylko on.

Bezsporne jest, że z wyłącznej winy J. Kaczyńskiego to nie wyborcy, ale Sąd Najwyższy decydował będzie o wyniku wyborów.

Ciekaw jestem decyzji sędziów Sądu Najwyższego. Czy kompromitując siebie samych i Sąd Najwyższy wezmą w obronę ignoranta lub szachraja Jarosława Kaczyńskiego, czy uznają – jak logika podpowiada – że to niemożliwe, żeby wszyscy wyborcy, którzy głosowali na PiS wiedzieli, że głosują jednocześnie na kandydatów Polski Razem Jarosława Gowina oraz Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro i uznają wybory w dniu 25.10.2015 r. za nieważne.

W takim przypadku szybciej będziemy mogli, Polacy, rozwiązać, z korzyścią dla Żydów i dla nas „kwestię żydowską”. Na przykład według proponowanej przeze mnie pokojowej metody opartej na zasadzie „zero tolerancji” dla Żydów zaprzańców, łajdaków i idiotów.

Jeśli uczciwie zachowają się niezawiśli sędziowie Sądu Najwyższego będzie rychło okazja rozwiązać pokojowo – bez prof. Marcina Króla latarni – „kwestię żydowską” według jej podanej przeze mnie wyżej definicji, czyli, jak potwierdzają doświadczenia – po prostu – albo my, pracowity Naród Polski, albo oni, pasożyty ignoranci, tumany mściwe, zdrajcy interesu narodowego, szkodniki i gnuśne cwaniaczki.

Tylko takich Żydów – pasożytów ignorantów, tumanów mściwych, zdrajców interesu narodowego, szkodników i gnuśnych cwaniaczków – dotyczy niniejszy e-mail. Innych szanuję tak samo jak wszystkich ludzi.

Ciekawe, czy kliku sędziów Sądu Najwyższego biorąc w obronę rzadkiego ignoranta lub świadomego przeprowadzenia szwindla oszusta Żyda Jarosława Kaczyńskiego i uznając za ważne w istocie nielegalne – bo prezes partii Prawo i Sprawiedliwość oczywiście i rażąco naruszył prawo wyborcze – wybory w dniu 25.10.2015 r. spowoduje nieuchronne w takim wypadku największe od lat w Polsce protesty i manifestacje.

Ech ci Żydzi, szkodniki pchające się do władzy… Odwieczne dla nas źródło problemów, dramatów, nieszczęść.

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 12 stycznia 2016 r. do Jarosława Gowina
  2. Pismo Z. Kękusia z dnia 12 stycznia 2016 r. do Zbigniewa Ziobro
  3. Mikołaj Wójcik, „Już niedługo PiS straci władzę? Sąd Najwyższy może unieważnić wybory”; „Fakt”, 22 grudnia 2015 r., s. 2
  4. Schetyna chce Majdanu?”; „Fakt” 5-6.01.2016, s. 5
  5. Sukces Faktu! Tusk oddał mandat posła”; „Fakt”, 25-26 października 2014 r., s. 1
  6. Magdalena Rubaj, „Sukces Faktu. Złapany w biegu Tusk oddaje mandat posła.”; „Fakt”, 25-26.10.2014 r.
  7. Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27
  8. Pismo Z. Kękusia z dnia 11 stycznia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 12 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

Pan

Jarosław Gowin

  1. Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Poselskie, ul. Henryka Sienkiewicza 9/17, 30-033 Kraków
  2. Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al., Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa

Dotyczy:

  1. Wniosek o skierowanie przez Adresata niniejszego pisma, bez zbędnej zwłoki, celem dotrzymania złożonych jako Poseł oraz jako Wiceprezes Rady Ministrów – Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego ślubowania i przysięgi, w tym przez wzgląd na pomyślność Ojczyzny i dobro obywateli:
    1. wniosku do prezesa Partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego o skierowanie do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa PiS ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych,
    2. wniosku do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf wniosku o wydanie przez Sąd Najwyższy uchwały nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.
  2. Wniosek o podanie wniosków, jak w pkt. I do wiadomości publicznej.
  3. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki.
  4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

xxx

Przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie:Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej” Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania:

Tak mi dopomóż Bóg.”

Artykuł 104.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Prezes Rady Ministrów, wiceprezesi Rady Ministrów i ministrowie składają wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej następującą przysięgę: „Obejmując urząd Prezesa Rady Ministrów (wiceprezesa Rady Ministrów, ministra) ministra uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem

Przysięga może być złożona z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”.

Art. 151 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Uzasadnienie

Informuję, że:

  1. pismem z dnia 4 stycznia 2016 r. skierowanym do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf złożyłem – Załącznik 1: „Pani Małgorzata Gersdorf, Prezes Sądu Najwyższego, Plac Krasińskich 2/4/6, 00-951 WarszawaDotyczy: I. Wniosek – na podstawie art. 2, art. 7 i art. 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o wydanie w dniu 19 stycznia 2016 r. przez Sąd Najwyższy uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf –

Załącznik 1

  1. pismem z dnia 4 stycznia 2016 r. skierowanym do prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego złożyłem – Załącznik 2: „Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o skierowanie przez Adresata niniejszego pisma, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, bez zbędnej zwłoki, wniosku do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława

Kaczyńskiego – Załącznik 2

Wnoszę o potraktowanie uzasadnień, które przedstawiłem w wyżej wymienionych pismach jako uzasadnienia do wniosków jak w pkt. I str. 1 niniejszego pisma.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński naruszył – przy Pana, przewodniczącego Polski Razem oraz przewodniczącego Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro udziale, prawo wyborcze.

W wydaniu z dnia 22 grudnia 2015 r. Fakt podał – Załącznik 2.1: „Już 19 stycznia Sąd Najwyższy może stwierdzić, że październikowe wybory parlamentarne były nieważne. Dlaczego? Bo PiS nie zarejestrowało się jako koalicja partii.Coraz głośniej słychać na marszach „w obronie demokracji”, że przedterminowe wybory są konieczne. Wiadomo jednak, że normalną drogą jest to niemożliwe: PiS musiałoby stracić połowę swego klubu poselskiego, a posłowie renegaci – zagłosować za uchwałą o skróceniu kadencji Sejmu.

Żądanie przedterminowych wyborów spełnić może tylko Sąd Najwyższy (SN), który zgodnie z prawem, w ciągu 90 dni od wyborów musi stwierdzić, czy są one ważne. Robi to, rozpatrując protesty wyborcze, a wpłynęło ich w tym roku 77. Aż 76 sędziowie odrzucili jako nieuzasadnione, ale jeden pozostał do rozpatrzenia – właśnie na posiedzeniu w dniu 19 stycznia. Dotyczy on tego, że PiS – tworząc listy wyborcze z Polską Razem i Solidarną Polską – szło do wyborów jako Komitet Wyborczy PiS. A powinno było stworzyć koalicyjny komitet wyborczy, jak Zjednoczona Lewica. Teraz Sąd Najwyższy zdecyduje, czy ta sprawa miała wpływ na wynik wyborczy. W praktyce trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek dowiódł, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry. Gdyby jednak SN uznał, że ta teza została udowodniona – wybory trzeba byłoby powtórzyć.

Czy sąd odważy się to zrobić – trudno przewidzieć. Wiadomo, że PiS chce zmniejszyć władzę sądów. W dodatku wielu sędziów zgadza się z mec. Romanem Giertychem (44 l.), że tylko Sąd Najwyższy „może obronić demokrację” – właśnie orzekając nieważność wyborów. Mikołaj Wójcik”

Źródło: Mikołaj Wójcik, „Już niedługo PiS straci władzę? Sąd Najwyższy może unieważnić wybory”; „Fakt”, 22

grudnia 2015 r., s. 2 – Załącznik 2.1

Rzeczywiście… Na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej podano:

Dane o posłach wg stanu na dzień wyborów. Liczba mandatów według komitetów wyborczych:
Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość – 235”

Źródło: Strona internetowa Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

Od kilku tygodni przedstawiciele różnych, będących w opozycji wobec Prawa i Sprawiedliwości środowisk organizują manifestacje, pochody, zgromadzenia.

Ewentualne uznanie przez kilku sędziów Sądu Najwyższego wyborów w dniu 25 października 2015 r. za ważne z całą pewnością spowoduje eskalację tego rodzaju działań. Ze strony tych, co twierdzą, jak Roman Giertych, że: „tylko Sąd Najwyższy „może obronić demokrację” – właśnie orzekając nieważność wyborów.”

Będą, w zamiarze wyprowadzania Polaków na ulice, twierdzić, że PiS sprawuje władzę nielegalnie. Będą mieć rację. Wszak:

LEGALNY”«zgodny z prawem»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 405

A jest faktem, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński rejestrując listy wyborcze przed wyborami 25.10.2015 r. oczywiście i rażąco naruszył prawo wyborcze.

Wybory trzeba zatem uznać za przeprowadzone z naruszeniem prawa czyli nielegalne.

Zgodna z prawem rejestracja list wyborczych, a przez to uświadomienie wyborcom – zamiast zatajenia przed nimi – że PiS będzie uczestniczyło w wyborach w dniu 25.10.2015 r. razem z Polską Razem i Solidarną Polską mogło radykalnie zmienić wynik wyborów.

Raczej niemiałoby skutku w postaci przegranej PiS, ale jej zwycięstwo nie musiało gwarantować Państwu – koalicji funkcjonującej w Sejmie pod niewłaściwą nazwą „Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość” – bezwzględnej większości w Sejmie.

Nie bez znaczenia w ocenie wyborów w dniu 25.10.2015 r. i ich wyników jest też, że gdyby SLD biorący udział w wyborach razem z TR, PPS, UP i Zielonymi naruszył prawo w taki sam sposób jak PiS, tworząc wspólne listy wyborcze z Polską Razem i Solidarną Polską… nie przegrałby wyborów. W tym przypadku PiS z całą pewnością nie miałby w Sejmie bezwzględnej większości.

Nawiasem mówiąc, trudno uwierzyć, że prezes PiS Jarosław Kaczyński, polityk o sporym stażu i ogromnym doświadczeniu nieświadomie naruszył prawo wyborcze w sposób opisany przez Fakt.

Aż się wierzyć nie chce, że także Panowie, tj. Pan, lider Polski Razem oraz Zbigniew Ziobro, szef Solidarnej Polski, politycy o także sporym stażu i ogromnym doświadczeniu, nieświadomie dopuściliście do naruszenia prawa przez Jarosława Kaczyńskiego.

Nie przyczyna jest jednak w opisanej wyżej sprawie istotna lecz skutek działania Jarosława Kaczyńskiego przy Pana i Zbigniewa Ziobro udziale. A tym jest oczywiste i rażące naruszenie przez Jarosława Kaczyńskiego prawa.

Co oczywiste, po ewentualnym wydaniu przez kilku sędziów Sądu Najwyższego uchwały o ważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. – będą musieli ją oprzeć na fałszywym założeniu, że każda osoba, która uczestniczyła w wyborach 25.10.2015 r. wiedziała, że z list PiS kandydują także członkowie Pana i Zbigniewa Ziobro partii – oczekiwać należy eskalacji wyprowadzania Polaków na ulice.

Fakt podał w zamieszczonym w wydaniu z dnia 5-6 stycznia 2016 r. artykule pt. „Schetyna chce Majdanu?”Załącznik 3: „Polityk zapowiada wielkie manifestacje. Ostrzega przed tym, co wydarzyło się na Ukrainie. Nie udało się służbom specjalnym, prokuraturze, kelnerfom z restauracji Sowa i Przyjaciele. Ale udało się kolegom z partii. Nagrali Grzegorza Schetynę (53 l.) na zamkniętym spotkaniu z członkami stołecznej PO! Treść nagrań ujawnił „Newsweek”. W zaufanym gronie kandydat na szefa Platformy zdradził, jak zamierza atakować PiS. Schetynę nagrano trzy dni po głośnej manifestacji w obronie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Duża frekwencja – według niektórych danych nawet 50 tys. ludzi – rozochociła polityka. Kandydat na szefa PO zagrzewał kolegów do zorganizowania jeszcze większej akcji. – Jak będzie trzeba, przywieziemy milion! – cytuje Schetynę (53 l.) „Newsweek”. Polityk mówił też, że nie chce straszyć Majdanem. Był tam i przemawiał do tych 250 tys. ludzi. –To jest wielkie przeżycie i mi się wydawało, że w Polsce po tylu latach coś takiego może się zdarzyć. Trzeba być gotowym na to – ostrzegał. Zapewnił też, że aktywnością partii będzie ulica, a także Europa – zdradzając, że gdy w Brukseli przedstawiał politykom UE Polskę pod rządami PiS, byli zszokowani.”
Źródło: „Schetyna chce Majdanu?”; „Fakt” 5-6.01.2016, s. 5 – Załącznik 3

Zapomniał jakby G. Schetyna, że Polacy w Polsce, a nie ci jeżdżący do Brukseli, byli zszokowani rządami Platformy Obywatelskiej, skoro ta przegrała z kretesem w 2015 roku wszystko, co miała do wygrania, tj. wybory na prezydenta oraz wybory parlamentarne.

Wart poświęcenia mu uwagi jest komentarz „Faktu” do wypowiedzi G. Schetyny – Załącznik 3:

Dwa lata temu, w czasie manifestacji na Majdanie w Kijowie, stolicy Ukrainy, zginęło 100 osób.

Efektem protestów była zmiana władzy.
Źródło: „Schetyna chce Majdanu?”; „Fakt” 5-6.01.2016, s. 5

Cel – kariery polityczne – uświęca środki: „zginęło 100 osób”.

Dobrze Polakom życzący politycy powinni zapobiegać okazjom do tragedii zamiast je kreować.

W opisanym wyżej przypadku nie wolno także zapominać o efektach efektów protestów, czyli skutkach zmiany władzy na Ukrainie. Nie wszyscy są wobec nich tak hurraoptymistycznie nastawieni jak władze w Polsce. Z tą czwartą włącznie czyli mediami głównego nurtu.

Protesty w formie manifestacji, pochodów, zgromadzeń mogą mieć, jak zawsze przy takich okazjach, tragiczne skutki.

Wykorzystują je przecież dla własnych celów podżegacze – jak nam się zaprezentował Grzegorz Schetyna – i prowokatorzy.

Jedynymi winnymi następnych, po dniu 19 stycznia 2016 r., manifestacji możecie być wyłącznie Panowie. Jarosław Kaczyński oraz twórcy razem z nim nieformalnej – a zatem… nielegalnej – koalicji wyborczej, Pan i Zbigniew Ziobro.

Każdy z Panów ślubował uroczyście jako Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – Pan i Zbigniew Ziobro dodatkowo jako członkowie Rady Ministrów – przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej oraz czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra Polaków.

To jest Panów chwila prawdy… Macie Panowie okazję dowiedzenia Waszej wiarygodności.

Wobec opisanego wyżej rzeczywistego stanu faktycznego tylko – i wyłącznie – wydanie przez Sąd Najwyższy uchwały o nieważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. może zapobiec eskalacji manifestacji z ich skutkami, jak choćby te przypomniane przez „Fakt” w postaci 100 ofiar śmiertelnych manifestacji na Majdanie.

Grzegorzowi Schetynie, czy też „wodzirejowi” w wyprowadzaniu Polaków na ulice Ryszardowi Petru, a także innym „wyprowadzaczom” raczej nic się nie stanie…

Pan oraz Zbigniew Ziobro powinniście być świadomi tego, że przedwczesne wybory do Sejmu i Senatu są w Polsce nieuchronne. Opozycja nie przepuści Wam okazji jaką stworzyliście z powodu czy to niezwykłej ignorancji czy też świadomego działania, tj. oczywistego i rażącego naruszenia prawa wyborczego. Po co zatem narażać Polaków na efekty walki o władzę Grzegorza Schetyny, samozwańczego lidera sejmowej opozycji, nieodpowiedzialnego i już w przeszłości zachowującego się nieprzyzwoicie, ze szkodą dla Polaków Ryszarda Petru oraz im podobnych?

Po co dawać pożywkę politykom ze struktur Unii Europejskiej dla ubliżających nam, Polakom, ze względu na osoby które je mają śmiałość wygłaszać – jak np. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, wykształcenie… ukończone podstawowe – komentarzy.

Znane jest Panu zapewne przysłowie „Iść do celu po trupach”, czy też „Dążyć do czegoś po trupach”. Chodzi m.in. o przysłowiowe „trupy”, po których przysłowiowo „idąc” robią… rzeczywiste kariery niektórzy politycy. Jak Donald Tusk.

W Pana przypadku niepodjęcie działań na rzecz uznania wyborów w dniu 25.10.2015 r. za nieważne oznaczać może akceptację sytuacji, w której po… rzeczywistych trupach Polaków będzie Pan rzeczywiście zmierzał do końca kariery politycznej.

Jeśli podżegacze, którzy w zamiarze osiągnięcia ich celów politycznych, wyprowadzają Polaków na ulice kontynuować będą ich niecny proceder – a wypowiedź Grzegorza Schetyny oraz manifestacje w wielu miastach w Polsce w sobotę 9 stycznia dowodem, że ani im w głowie jego zaprzestanie – do akcji prędzej, czy później wkroczą prowokatorzy i zacznie się… jatka. A raczej jatki, bo zamieszki mogą się rozlać na całą Polskę.

Te, zanim zakończą się… przedterminowymi wyborami do Sejmu i Senatu, przynieść mogą śmiertelne ofiary. Nie mówiąc o tych, którzy stracą zdrowie.

Co to będzie oznaczało dla organizatorów manifestacji oraz Pana – razem z Jarosławem Kaczyńskim i Zbigniewem Zobro – winnym słuszności zarzutu, że wybory 25.10.2015 r. były nielegalne, bo prezes PiS razem z Panami, koalicjantami wyborczymi, oczywiście i rażąco naruszył prawo wyborcze?
To, że o ile wodzireje wyprowadzacze będą szli do celu – czyli karier – po rzeczywistych trupach Polaków, to Pan będzie po nich kroczył do upadku.

Jako współwinny zdarzeń, o których wyżej, nie będzie Pan miał szans na kontynuowanie kariery politycznej. Jej zakończenie będzie zresztą w takim przypadku najłagodniejszym dla Pana „wymiarem kary”.

Chyba, że Państwo, politycy różnych opcji, świadomie – czego oczywiście też nie można wykluczyć, bo przecież wciąż nie brak zwolenników realizacji idei sprzed dziesięcioleci przekształcenia Polski w Judeopolonię i mogą kreować po temu okoliczności – „gracie na zamieszki” w zamiarze realizacji celu pt. „reset”. A po nim… Judeopolnia, która jeśli chodzi o stosunki społeczne, już tu jest i znajduje wyraz w tym, że Żyd może zrobić z Polakiem, co mu się rzewnie podoba.

Jeśli Pan nie jest uczestnikiem takiej gry rekomenduję, żeby zachował się Pan w najbliższych dniach – po prostu – pragmatycznie. Przypomnę:

PRAGMATYZM” «kierowanie się w życiu zasadami praktyczności i utylitaryzmu»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 751

Przypomnę także, że utylitaryzm to:

UTYLITARYZM” – «doktryna etyczna, według której pożytek jednostki lub społeczeństwa powinien stanowić najwyższy cel moralny postępowania ludzi, zgodnie z założeniem, że dążenie do dobra własnego

sprzyja pomnożeniu dobra społecznego»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 1091

Jest, z podanych wyżej powodów, w Pana dobrze pojętym interesie, żeby Sąd Najwyższy wydał w dniu 19 stycznia 2016 r. uchwałę, którą uzna wybory do Sejmu i Senatu w dniu 25.10.2015 r. za nieważne. Z tych samych przyczyn będzie to z pożytkiem dla wszystkich Polaków. Zapobiegnie niepokojom społecznym, zamieszkom, ich ewentualnym ofiarom.

Dlaczego?
Dlatego, że jeśli Sąd Najwyższy uzna wybory w dniu 25.10.2015 r. za – z winy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – nieważne, to wytrąci argument podżegaczom i wyprowadzaczom, którzy już „widzą” miliony Polaków na ulicach polskich miast – jak G. Schetyna, milion w Warszawie – a Jarosławowi Kaczyńskiemu nie pozostanie nic innego, jak… wszystkich Polaków przeprosić za niebywałą ignorancję, a do sympatyków zaapelować, żeby zrezygnowali z zamiaru organizowania protestów.

Oparta na prawie, poprzedzona dokonaniem oceny sytuacji spowodowanej przez prezesa Prawo i Sprawiedliwość w zgodzie z zasadami prawidłowego rozumowania, wiedzą i doświadczeniem życiowym uchwała Sądu Najwyższego uznająca wybory w dniu 25.10.2015 r. za nieważne będzie zresztą wystarczającym argumentem dla najzagorzalszych nawet zwolenników Jarosława Kaczyńskiego, żeby zrezygnować z manifestowania poparcia dla niego i sprzeciwu dla werdyktu Sądu.
Jarosław Kaczyński raczej nie zdobędzie się na to, żeby skierować wniosek jak wyżej do Sądu Najwyższego. Dla niego uznanie wyborów w dniu 25.10.2015 r. za nieważne oznaczać będzie zakończenie – w atmosferze hańby i skandalu – kariery politycznej. Zaprezentował się jako nieodpowiedzialny ignorant, albo świadomie „grający na zamieszki” sabotażysta.

Jeśli Jarosław Kaczyński ma zamiar postawić na zamieszki – a Sąd Najwyższy im nie zapobiegnie – te, jak wspomniałem, i tak, prędzej, czy później, doprowadzą do przedterminowych wyborów. Z ich kosztami – w tym społecznymi – po wielokroć większymi niż te, gdyby wybory odbyły się za kilka miesięcy skutkiem jedynej zgodnej z prawem uchwały Sądu Najwyższego w sprawie wyborów do Sejmu i Senatu w dniu 25.10.2015 r., tj. o ich nieważności.

W piśmie z dnia 4.01.2016 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz w załączonym do niego piśmie z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy przedstawiłem możliwe źródło pozyskania kwoty ok. 130 mln zł – a nawet niemal dwukrotnie większej – potrzebnej na pokrycie kosztów organizacji przedterminowych wyborów do Sejmu i Senatu.

Jeśli uczyni Pan zadość mojemu wnioskowi jak w pkt. I, str. 1 niniejszego pisma, będzie Pan mógł w nich uczestniczyć. W dodatku z tzw. „podniesionym czołem”. Jeśli nie, z udziału w następnych – co oczywiste z podanych wyżej powodów… przedterminowych – wyborach… sam Pan zrezygnuje.

Informując zatem, że w opisanej w niniejszym piśmie sytuacji dążąc do dobra własnego może Pan pomnożyć dobro społeczne, przypominając, że ślubował Pan – wiele razy, w tym w ostatnim czasie dwukrotnie – iż dochowa wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyzny i pomyślność Polaków będą dla Pana najwyższym nakazem, powołując się na apel prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego z dnia 13 grudnia 2015 r.:

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje, a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

wskazując, że:

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”

Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

i dlatego uznanie przez Sąd Najwyższy wyborów w dniu 25.10.2015 r. za nieważne będzie nie tylko jedynym uczciwym, ale przede wszystkim eliminującym skutki – w tym zagrożenie wybuchów niepokojów społecznych – oczywistego i rażącego naruszenia prawa wyborczego przez Jarosława Kaczyńskiego rozwiązaniem, wnoszę jak na wstępie.

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf
  2. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego
  3. Schetyna chce Majdanu?”; „Fakt” 5-6.01.2016, s. 5

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 12 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

Pan

Zbigniew Ziobro

  1. Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Poselskie, ul. Warszawska 21/23, 25-512 Kielce
  2. Minister Sprawiedliwości, Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa

Dotyczy:

  1. Wniosek o skierowanie przez Adresata niniejszego pisma, bez zbędnej zwłoki, celem dotrzymania złożonych jako Poseł oraz jako Minister Sprawiedliwości ślubowania i przysięgi, w tym przez wzgląd na pomyślność Ojczyzny i dobro obywateli:
    1. wniosku do prezesa Partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego o skierowanie do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa PiS ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych,
    2. wniosku do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf wniosku o wydanie przez Sąd Najwyższy uchwały nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.
  2. Wniosek o podanie wniosków, jak w pkt. I do wiadomości publicznej.
  3. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki.
  4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

xxx

Przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie:Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej” Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania:

Tak mi dopomóż Bóg.”

Artykuł 104.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Prezes Rady Ministrów, wiceprezesi Rady Ministrów i ministrowie składają wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej następującą przysięgę: „Obejmując urząd Prezesa Rady Ministrów (wiceprezesa Rady Ministrów, ministra) ministra uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem

Przysięga może być złożona z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”.

Art. 151 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Uzasadnienie

Informuję, że:

  1. pismem z dnia 4 stycznia 2016 r. skierowanym do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf złożyłem – Załącznik 1: „Pani Małgorzata Gersdorf, Prezes Sądu Najwyższego, Plac Krasińskich 2/4/6, 00-951 WarszawaDotyczy: I. Wniosek – na podstawie art. 2, art. 7 i art. 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o wydanie w dniu 19 stycznia 2016 r. przez Sąd Najwyższy uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf –

Załącznik 1

  1. pismem z dnia 4 stycznia 2016 r. skierowanym do prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego złożyłem – Załącznik 2: „Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o skierowanie przez Adresata niniejszego pisma, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, bez zbędnej zwłoki, wniosku do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława

Kaczyńskiego – Załącznik 2

Wnoszę o potraktowanie uzasadnień, które przedstawiłem w wyżej wymienionych pismach jako uzasadnienia do wniosków jak w pkt. I str. 1 niniejszego pisma.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński naruszył – przy Pana, przewodniczącego Solidarnej Polski oraz przewodniczącego Polski Razem Jarosława Gowina udziale, prawo wyborcze.

W wydaniu z dnia 22 grudnia 2015 r. Fakt podał – Załącznik 2.1: „Już 19 stycznia Sąd Najwyższy może stwierdzić, że październikowe wybory parlamentarne były nieważne. Dlaczego? Bo PiS nie zarejestrowało się jako koalicja partii.Coraz głośniej słychać na marszach „w obronie demokracji”, że przedterminowe wybory są konieczne. Wiadomo jednak, że normalną drogą jest to niemożliwe: PiS musiałoby stracić połowę swego klubu poselskiego, a posłowie renegaci – zagłosować za uchwałą o skróceniu kadencji Sejmu.

Żądanie przedterminowych wyborów spełnić może tylko Sąd Najwyższy (SN), który zgodnie z prawem, w ciągu 90 dni od wyborów musi stwierdzić, czy są one ważne. Robi to, rozpatrując protesty wyborcze, a wpłynęło ich w tym roku 77. Aż 76 sędziowie odrzucili jako nieuzasadnione, ale jeden pozostał do rozpatrzenia – właśnie na posiedzeniu w dniu 19 stycznia. Dotyczy on tego, że PiS – tworząc listy wyborcze z Polską Razem i Solidarną Polską – szło do wyborów jako Komitet Wyborczy PiS. A powinno było stworzyć koalicyjny komitet wyborczy, jak Zjednoczona Lewica. Teraz Sąd Najwyższy zdecyduje, czy ta sprawa miała wpływ na wynik wyborczy. W praktyce trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek dowiódł, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry. Gdyby jednak SN uznał, że ta teza została udowodniona – wybory trzeba byłoby powtórzyć.

Czy sąd odważy się to zrobić – trudno przewidzieć. Wiadomo, że PiS chce zmniejszyć władzę sądów. W dodatku wielu sędziów zgadza się z mec. Romanem Giertychem (44 l.), że tylko Sąd Najwyższy „może obronić demokrację” – właśnie orzekając nieważność wyborów. Mikołaj Wójcik”

Źródło: Mikołaj Wójcik, „Już niedługo PiS straci władzę? Sąd Najwyższy może unieważnić wybory”; „Fakt”, 22

grudnia 2015 r., s. 2 – Załącznik 2.1

Rzeczywiście… Na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej podano:

Dane o posłach wg stanu na dzień wyborów. Liczba mandatów według komitetów wyborczych:
Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość – 235”

Źródło: Strona internetowa Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

Od kilku tygodni przedstawiciele różnych, będących w opozycji wobec Prawa i Sprawiedliwości środowisk organizują manifestacje, pochody, zgromadzenia.

Ewentualne uznanie przez kilku sędziów Sądu Najwyższego wyborów w dniu 25 października 2015 r. za ważne z całą pewnością spowoduje eskalację tego rodzaju działań. Ze strony tych, co twierdzą, jak Roman Giertych, że: „tylko Sąd Najwyższy „może obronić demokrację” – właśnie orzekając nieważność wyborów.”

Będą, w zamiarze wyprowadzania Polaków na ulice, twierdzić, że PiS sprawuje władzę nielegalnie. Będą mieć rację. Wszak:

LEGALNY”«zgodny z prawem»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 405

A jest faktem, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński rejestrując listy wyborcze przed wyborami 25.10.2015 r. oczywiście i rażąco naruszył prawo wyborcze.

Wybory trzeba zatem uznać za przeprowadzone z naruszeniem prawa czyli nielegalne.

Zgodna z prawem rejestracja list wyborczych, a przez to uświadomienie wyborcom – zamiast zatajenia przed nimi – że PiS będzie uczestniczyło w wyborach w dniu 25.10.2015 r. razem z Polską Razem i Solidarną Polską mogło radykalnie zmienić wynik wyborów.

Raczej niemiałoby skutku w postaci przegranej PiS, ale jej zwycięstwo nie musiało gwarantować Państwu – koalicji funkcjonującej w Sejmie pod niewłaściwą nazwą „Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość” – bezwzględnej większości w Sejmie.

Nie bez znaczenia w ocenie wyborów w dniu 25.10.2015 r. i ich wyników jest też, że gdyby SLD biorący udział w wyborach razem z TR, PPS, UP i Zielonymi naruszył prawo w taki sam sposób jak PiS, tworząc wspólne listy wyborcze z Solidarną Polską i Polską Razem… nie przegrałby wyborów. W tym przypadku PiS z całą pewnością nie miałby w Sejmie bezwzględnej większości.

Nawiasem mówiąc, trudno uwierzyć, że prezes PiS Jarosław Kaczyński, polityk o sporym stażu i ogromnym doświadczeniu nieświadomie naruszył prawo wyborcze w sposób opisany przez Fakt.

Aż się wierzyć nie chce, że także Panowie, tj. Pan, lider Solidarnej Polski oraz szef Polski Razem Jarosław Gowin, politycy o także sporym stażu i ogromnym doświadczeniu, nieświadomie dopuściliście do naruszenia prawa przez Jarosława Kaczyńskiego.

Nie przyczyna jest jednak w opisanej wyżej sprawie istotna lecz skutek działania Jarosława Kaczyńskiego przy Pana i Jarosława Gowina udziale. A tym jest oczywiste i rażące naruszenie przez Jarosława Kaczyńskiego prawa.

Co oczywiste, po ewentualnym wydaniu przez kilku sędziów Sądu Najwyższego uchwały o ważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. – będą musieli ją oprzeć na fałszywym założeniu, że każda osoba, która uczestniczyła w wyborach 25.10.2015 r. wiedziała, że z list PiS kandydują także członkowie Pana i Zbigniewa Ziobro partii – oczekiwać należy eskalacji wyprowadzania Polaków na ulice.

Fakt podał w zamieszczonym w wydaniu z dnia 5-6 stycznia 2016 r. artykule pt. „Schetyna chce Majdanu?”Załącznik 3: „Polityk zapowiada wielkie manifestacje. Ostrzega przed tym, co wydarzyło się na Ukrainie. Nie udało się służbom specjalnym, prokuraturze, kelnerfom z restauracji Sowa i Przyjaciele. Ale udało się kolegom z partii. Nagrali Grzegorza Schetynę (53 l.) na zamkniętym spotkaniu z członkami stołecznej PO! Treść nagrań ujawnił „Newsweek”. W zaufanym gronie kandydat na szefa Platformy zdradził, jak zamierza atakować PiS. Schetynę nagrano trzy dni po głośnej manifestacji w obronie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Duża frekwencja – według niektórych danych nawet 50 tys. ludzi – rozochociła polityka. Kandydat na szefa PO zagrzewał kolegów do zorganizowania jeszcze większej akcji. – Jak będzie trzeba, przywieziemy milion! – cytuje Schetynę (53 l.) „Newsweek”. Polityk mówił też, że nie chce straszyć Majdanem. Był tam i przemawiał do tych 250 tys. ludzi. –To jest wielkie przeżycie i mi się wydawało, że w Polsce po tylu latach coś takiego może się zdarzyć. Trzeba być gotowym na to – ostrzegał. Zapewnił też, że aktywnością partii będzie ulica, a także Europa – zdradzając, że gdy w Brukseli przedstawiał politykom UE Polskę pod rządami PiS, byli zszokowani.”
Źródło: „Schetyna chce Majdanu?”; „Fakt” 5-6.01.2016, s. 5 – Załącznik 3

Zapomniał jakby G. Schetyna, że Polacy w Polsce, a nie ci jeżdżący do Brukseli, byli zszokowani rządami Platformy Obywatelskiej, skoro ta przegrała z kretesem w 2015 roku wszystko, co miała do wygrania, tj. wybory na prezydenta oraz wybory parlamentarne.

Wart poświęcenia mu uwagi jest komentarz „Faktu” do wypowiedzi G. Schetyny – Załącznik 3:

Dwa lata temu, w czasie manifestacji na Majdanie w Kijowie, stolicy Ukrainy, zginęło 100 osób.

Efektem protestów była zmiana władzy.
Źródło: „Schetyna chce Majdanu?”; „Fakt” 5-6.01.2016, s. 5

Cel – kariery polityczne – uświęca środki: „zginęło 100 osób”.

Dobrze Polakom życzący politycy powinni zapobiegać okazjom do tragedii zamiast je kreować.

W opisanym wyżej przypadku nie wolno także zapominać o efektach efektów protestów, czyli skutkach zmiany władzy na Ukrainie. Nie wszyscy są wobec nich tak hurraoptymistycznie nastawieni jak władze w Polsce. Z tą czwartą włącznie czyli mediami głównego nurtu.

Protesty w formie manifestacji, pochodów, zgromadzeń mogą mieć, jak zawsze przy takich okazjach, tragiczne skutki.

Wykorzystują je przecież dla własnych celów podżegacze – jak nam się zaprezentował Grzegorz Schetyna – i prowokatorzy.

Jedynymi winnymi następnych, po dniu 19 stycznia 2016 r., manifestacji możecie być wyłącznie Panowie. Jarosław Kaczyński oraz twórcy razem z nim nieformalnej – a zatem… nielegalnej – koalicji wyborczej, Pan i Jarosław Gowin.

Każdy z Panów ślubował uroczyście jako Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – Pan i Jarosław Gowin dodatkowo jako członkowie Rady Ministrów – przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej oraz czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra Polaków.

To jest Panów chwila prawdy… Macie Panowie okazję dowiedzenia Waszej wiarygodności.

Wobec opisanego wyżej rzeczywistego stanu faktycznego tylko – i wyłącznie – wydanie przez Sąd Najwyższy uchwały o nieważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. może zapobiec eskalacji manifestacji z ich skutkami, jak choćby te przypomniane przez „Fakt” w postaci 100 ofiar śmiertelnych manifestacji na Majdanie.

Grzegorzowi Schetynie, czy też „wodzirejowi” w wyprowadzaniu Polaków na ulice Ryszardowi Petru, a także innym „wyprowadzaczom” raczej nic się nie stanie…

Pan i Jarosław Gowin jesteście chyba świadomi tego, że przedwczesne wybory do Sejmu i Senatu są w Polsce nieuchronne. Opozycja nie przepuści Wam okazji jaką stworzyliście z powodu czy to niezwykłej ignorancji czy też świadomego działania, tj. oczywistego i rażącego naruszenia prawa wyborczego. Po co zatem narażać Polaków na efekty walki o władzę Grzegorza Schetyny, samozwańczego lidera sejmowej opozycji, nieodpowiedzialnego i już w przeszłości zachowującego się nieprzyzwoicie, ze szkodą dla Polaków Ryszarda Petru oraz im podobnych?

Po co dawać pożywkę politykom ze struktur Unii Europejskiej dla ubliżających nam, Polakom, ze względu na osoby które je mają śmiałość wygłaszać – jak np. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, wykształcenie… ukończone podstawowe – komentarzy.

Znane jest Panu zapewne przysłowie „Iść do celu po trupach”, czy też „Dążyć do czegoś po trupach”. Chodzi m.in. o przysłowiowe „trupy”, po których przysłowiowo „idąc” robią… rzeczywiste kariery niektórzy politycy. Jak Donald Tusk.

W Pana przypadku niepodjęcie działań na rzecz uznania wyborów w dniu 25.10.2015 r. za nieważne oznaczać może akceptację sytuacji, w której po… rzeczywistych trupach Polaków będzie Pan rzeczywiście zmierzał do końca kariery politycznej.

Jeśli podżegacze, którzy w zamiarze osiągnięcia ich celów politycznych, wyprowadzają Polaków na ulice kontynuować będą ich niecny proceder – a wypowiedź Grzegorza Schetyny oraz manifestacje w wielu miastach w Polsce w sobotę 9 stycznia dowodem, że ani im w głowie jego zaprzestanie – do akcji prędzej, czy później wkroczą prowokatorzy i zacznie się… jatka. A raczej jatki, bo zamieszki mogą się rozlać na całą Polskę.

Te, zanim zakończą się… przedterminowymi wyborami do Sejmu i Senatu, przynieść mogą śmiertelne ofiary. Nie mówiąc o tych, którzy stracą zdrowie.

Co to będzie oznaczało dla organizatorów manifestacji oraz Pana – razem z Jarosławem Kaczyńskim i Jarosławem Gowinem – winnym słuszności zarzutu, że wybory 25.10.2015 r. były nielegalne, bo prezes PiS razem z Panami, koalicjantami wyborczymi, oczywiście i rażąco naruszył prawo wyborcze?
To, że o ile wodzireje wyprowadzacze będą szli do celu – czyli karier – po rzeczywistych trupach Polaków, to Pan będzie po nich kroczył do upadku.

Jako współwinny zdarzeń, o których wyżej, nie będzie Pan miał szans na kontynuowanie kariery politycznej. Jej zakończenie będzie zresztą w takim przypadku najłagodniejszym dla Pana „wymiarem kary”.

Chyba, że Państwo, politycy różnych opcji, świadomie – czego oczywiście też nie można wykluczyć, bo przecież wciąż nie brak zwolenników realizacji idei sprzed dziesięcioleci przekształcenia Polski w Judeopolonię i mogą kreować po temu okoliczności – „gracie na zamieszki” w zamiarze realizacji celu pt. „reset”. A po nim… Judeopolnia, która jeśli chodzi o stosunki społeczne, już tu jest i znajduje wyraz w tym, że Żyd może zrobić z Polakiem, co mu się rzewnie podoba.

Jeśli Pan nie jest uczestnikiem takiej gry rekomenduję, żeby zachował się Pan w najbliższych dniach – po prostu – pragmatycznie. Przypomnę:

PRAGMATYZM” «kierowanie się w życiu zasadami praktyczności i utylitaryzmu»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 751

Przypomnę także, że utylitaryzm to:

UTYLITARYZM” – «doktryna etyczna, według której pożytek jednostki lub społeczeństwa powinien stanowić najwyższy cel moralny postępowania ludzi, zgodnie z założeniem, że dążenie do dobra własnego

sprzyja pomnożeniu dobra społecznego»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 1091

Jest, z podanych wyżej powodów, w Pana dobrze pojętym interesie, żeby Sąd Najwyższy wydał w dniu 19 stycznia 2016 r. uchwałę, którą uzna wybory do Sejmu i Senatu w dniu 25.10.2015 r. za nieważne. Z tych samych przyczyn będzie to z pożytkiem dla wszystkich Polaków. Zapobiegnie niepokojom społecznym, zamieszkom, ich ewentualnym ofiarom.

Dlaczego?
Dlatego, że jeśli Sąd Najwyższy uzna wybory w dniu 25.10.2015 r. za – z winy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – nieważne, to wytrąci argument podżegaczom i wyprowadzaczom, którzy już „widzą” miliony Polaków na ulicach polskich miast – jak G. Schetyna, milion w Warszawie – a Jarosławowi Kaczyńskiemu nie pozostanie nic innego, jak… wszystkich Polaków przeprosić za niebywałą ignorancję, a do sympatyków zaapelować, żeby zrezygnowali z zamiaru organizowania protestów.

Oparta na prawie, poprzedzona dokonaniem oceny sytuacji spowodowanej przez prezesa Prawo i Sprawiedliwość w zgodzie z zasadami prawidłowego rozumowania, wiedzą i doświadczeniem życiowym uchwała Sądu Najwyższego uznająca wybory w dniu 25.10.2015 r. za nieważne będzie zresztą wystarczającym argumentem dla najzagorzalszych nawet zwolenników Jarosława Kaczyńskiego, żeby zrezygnować z manifestowania poparcia dla niego i sprzeciwu dla werdyktu Sądu.
Jarosław Kaczyński raczej nie zdobędzie się na to, żeby skierować wniosek jak wyżej do Sądu Najwyższego. Dla niego uznanie wyborów w dniu 25.10.2015 r. za nieważne oznaczać będzie zakończenie – w atmosferze hańby, skandalu kompromitacji – kariery politycznej. Zaprezentował się jako nieodpowiedzialny ignorant, albo świadomie „grający na zamieszki” sabotażysta.

Jeśli Jarosław Kaczyński ma zamiar postawić na zamieszki – a Sąd Najwyższy im nie zapobiegnie – te, jak wspomniałem, i tak, prędzej, czy później, doprowadzą do przedterminowych wyborów. Z ich kosztami – w tym społecznymi – po wielokroć większymi niż te, gdyby wybory odbyły się za kilka miesięcy skutkiem jedynej zgodnej z prawem uchwały Sądu Najwyższego w sprawie wyborów do Sejmu i Senatu w dniu 25.10.2015 r., tj. o ich nieważności.

W piśmie z dnia 4.01.2016 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz w załączonym do niego piśmie z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy przedstawiłem możliwe źródło pozyskania kwoty ok. 130 mln zł – a nawet niemal dwukrotnie większej – potrzebnej na pokrycie kosztów organizacji przedterminowych wyborów do Sejmu i Senatu.

Jeśli uczyni Pan zadość mojemu wnioskowi jak w pkt. I, str. 1 niniejszego pisma, będzie Pan mógł w nich uczestniczyć. W dodatku z tzw. „podniesionym czołem”. Jeśli nie, z udziału w następnych – co oczywiste z podanych wyżej powodów… przedterminowych – wyborach… sam Pan zrezygnuje.

Informując zatem, że w opisanej w niniejszym piśmie sytuacji dążąc do dobra własnego może Pan pomnożyć dobro społeczne, przypominając, że ślubował Pan – wiele razy, w tym w ostatnim czasie dwukrotnie – iż dochowa wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyzny i pomyślność Polaków będą dla Pana najwyższym nakazem, powołując się na apel prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego z dnia 13 grudnia 2015 r.:

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje, a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

wskazując, że:

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”

Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

i dlatego uznanie przez Sąd Najwyższy wyborów w dniu 25.10.2015 r. za nieważne będzie nie tylko jedynym uczciwym, ale przede wszystkim eliminującym skutki – w tym zagrożenie wybuchów niepokojów społecznych – oczywistego i rażącego naruszenia prawa wyborczego przez Jarosława Kaczyńskiego rozwiązaniem, wnoszę jak na wstępie.

Zbigniew Kękuś

Załączniki: wszystkie od 1 do 10 do ściagnięcia

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf
  2. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego
  3. Schetyna chce Majdanu?”; „Fakt” 5-6.01.2016, s. 5

Andrzej Zoll