Talmud o Chrześćijaństwie czyli dzień judaizmu w Kościele.

Holocaustum the Poles
Ponieważ Jezus z Nazaretu według nauki żydowskiej nie był Bogiem, lecz tylko stworzeniem, tylko człowiekiem więc też i chrześcijanie w oczach żydów koniecznie są poganami, czyli bałwochwalcami.

Bałwochwalstwo bowiem, polega na tym, że ktoś stworzeniu jakiemu, oddaje cześć boską. Jakkolwiek liczne formy bałwochwalstwa, według stopnia moralności także są rozmaite, jedne czystsze od drugich np. staroperskie bałwochwalstwo mniej szkaradne od kanaickiego, to przecież niepodobne jest, jakąkolwiek religię, która jakiemuś stworzeniu cześć boską oddaje, inaczej nazwać jak pogańską, lub bałwochwalczą.

Z tego stanowiska pojmie każdy, że chrześcijanie są tu rozumiani w księgach żydowskich w ogóle i w ustępach dotąd przytoczonych, tu goje, tj. poganie, jak też, że nadanie chrześcijanom przezwiska identycznego z pogańskimi i dawno już nieistniejącymi narodami, według ducha nauki żydowskiej całkiem jest uzasadnione. Tak też opowiadają o starym rabinie Zewi, iż chciał wmówić w chrześcijan, że wyraz „goj” nie jest przezwiskiem (hańbiącym), nie mogąc istotnej wyjawić prawdy, że żydzi chrześcijan od dawna ciągle
„gojami”, itd. nazywają; usiłowanie to (rabina tego) usunięto wkrótce tym, iż do pierwszego lepszego żyda przemawiano słowem „goj”.

Ale żyd to zrozumiał i z wielkim oburzeniem wypraszał sobie to słowo. Godną uwagi jest także i ta okoliczność, że najnowsze wydanie Talmudu w Warszawie (w 1863 r. ff), wyrazu
„goj”, starego wydania unika i innym zastępuje.

Jakkolwiek Talmud, jak to wyżej w ustępach o Persach i Kananitach powiedziano, chrześcijan od reszty pogan odróżnia i to w dodatku z XII wieku znowu powtarza, są oni przecież dla niego prawdziwymi i istotnymi gojami, poganami i bałwochwalcami.
I tak mówi Talmud: „do dni świątecznych bałwochwalców należy także pierwszy dzień w tygodniu, dzień Nazareńczyka (Jezusa), tj. chrześcijańska niedziela”. Że Nazareńczyk nazwany jest w Talmudzie „synem stolarza” zgadza się to z nazwiskiem, które Jezus według Mt. 13,55 jeszcze za życia swego otrzymał od żydów. Że dalej imię jego w Talmudzie przekręcone zostało na słowo o znaczeniu: „niechaj imię jego i pamięć o nim zaginie”, zgadza się z powyżej przytoczoną nauką Talmudu, iż żyd powinien, jeżeli może, tępić odszczepieńców, którzy opuścili imię żydowskie. Zaś imię Jezusa i pamięć o nim, nie mogą być wykorzenione bez wytępienia chrześcijan.

Talmud nazywając Chrystusa bożkiem, czyli bałwanem, wynika z tego, że chrześcijanie są bałwochwalcami ponieważ poczytują sobie największy zaszczyt służyć wiernie Chrystusowi. Zaś Chrystus sam, według Talmudu, trudnił się czarodziejstwem i bałwochwalstwem, więc chrześcijanie są podwójnymi bałwochwalcami.

Że Chrystusa nazywają żydzi błaznem, zgadza się to z postępowaniem Zbawiciela wobec Heroda, kiedy go współcześni jego wskazywali jako czarownika, oświadczając:
„że Chrystus jest w przymierzu z czartem”.

Ponieważ Talmud nazywa Chrystusa bezbożnikiem i Boga zapominającego, dowodzi, iż chrześcijanie jako czciciele bezbożnika, również są bezbożnikami. Ponieważ o najlepszym z gojów powiedziano między innymi, że i jego trzeba zabić, (jeżeli tylko można), dowiadujemy się stąd, że chrześcijanie bezwzględnie są tu rozumiani.

(Raschi do Exod. 14 ed. Am. 7 a.; w wydaniu Wen mówi: „między odszczepieńcami” wyraża się bezpośrednio: „najlepszego z chrześcijan trzeba udusić”.) Aby zaś Talmud mógł żydom głęboko się wpoić, że on tu chrześcijan ma na myśli, mówi o tym w innym miejscu:„goj, który ćwiczy w zakonie (czyta pismo św.), winien jest kary śmierci”.

Albowiem gojowi może być dozwolony zakon (czytanie pisma św.), jeżeli przez
obrzezanie stanie się żydem, każdy bowiem wie, że chrześcijanie od początku rozczytywali się w zakonie Mojżesza. Jeżeli niektórzy rabini zarzucają, że Talmud powiada także: „goj, który czytuje pismo św., równa się z arcykapłanami”, to objaśnia znowu Talmud
sam, że przez pismo św. rozumieć się ma 7 przykazań Noego; pominąwszy to, iż zawarte sprzeczności w Talmudzie dowodzą tylko, że wyznawca Talmudu przystępować może do dzieła, jak mu właśnie dogodnie.

Wyraźnie stoi też dalej w Talmudzie: „Chrześcijanie są bałwochwalczy; wolno jest w ich dzień świąteczny tj. pierwszego dnia w tygodniu, handel z nimi prowadzić”.
Parę kartek dalej wspomina o nabożeństwie chrześcijańskim, o księżach, świecach i kielichu, wszystko to nazywa bałwochwalstwem . Dalej pyta się, czy żyd może poganom, między którymi żyje wynajmować domy i daje na to odpowiedź:„tak jest, bo oni nie przynoszą bałwana swego do domu na stały pobyt, tylko jeśli kto ma umierać”,
albo „jeżeli kto jest chorym”, wyraźnie stoi przy tym: „wszystkie narody bez różnicy są bałwochwalcami”.

Późniejsi rabini nie myślą także inaczej. Rabin Raschi powiada: „Nazareńczykiem jest ten, który przyjął błędną naukę człowieka tego, który przypisał swoim (zwolennikom), aby święcili pierwszy dzień w tygodniu”.

„Orzeł” rabin Maimonides pisze: „chrześcijanie, którzy błądzą za Jezusem, chociaż w nauce się różnią, są w ogóle wszyscy bałwochwalcami i trzeba się z nimi obchodzić według oświadczenia Talmudu tak, jak się obchodzi z bałwochwalcami”.

Ten sam Maimonides, „orzeł synagogi” wypowiada więc rzetelnie, co rzeczywiście w Talmudzie jest zawarte. Na innym miejscu powiada on: „Edomici (chrześcijanie) są bałwochwalcami; pierwszy dzień w tygodniu jest u nich dniem świętym”.

Sławny Kimchi wie nawet, dlaczego szczególnie chrześcijanie w Niemczech należą do najgorszego rodzaju pogan do Kanaanitów. „Mieszkańcy Niemiec”,opowiada on -„są Kanaanitami”; albowiem gdy Kanaanici uciekali przez Jezuą udali się do kraju Allemania,
który nazywa się „Niemcy” i do dziś dnia Niemców nazywają Kanaanitami. W innym zaś miejscu mówi także:„chrześcijanie są bałwochwalcami, ponieważ chylą się przed krzyżem”.

Dalej Talmud nazywa Jezusa Chrystusa wiarołomnym żydem. „Orzeł synagogi”pisze: „nakazanym jest zabijać rękami zdrajców Izraela i odszczepieńców (Minim), jak Jezusa z Nazaretu, jego zwolenników i wtrącić w otchłań zguby”.

Nauka Jezusa z Nazaretu, mówi nawet nowy Talmud jest bałwochwalstwem; Jakub, jego uczeń jest heretykiem; na innym miejscu zaś w nowym Talmudzie nazywane są Ewangelie księgami heretyków. Abarbanel uczy, że chrześcijanie są heretykami ponieważ wierzą, że Bóg jest ciałem i krwią. Kto powiedział, że Bóg przybrał ciało, jest heretykiem, także według Maimonidesa. Heretycy mówią: „pisze stary Nizzachon str. 47, że Num. 17,8 czwarta księga Mojżesza (czego tylko tymczasem użyto). do Charyi (strecus, gnoisko) tj. jak tam dosłownie stoi – do Marii się odnosi, która była panną, a że Jezusa porodziła; bodaj pękła jej dusza”. A na str. 70 uczy ta sama księga o Jerem. 31, 32 „Tu powiadaj heretycy, iż prorok to przepowiedział o Jezusie, który im ohydny chrzest zamiast obrzezania i pierwszy dzień w tygodniu jako święto w miejsce sabatu ustanowił”.

R. Lippmanna Nizzachon n. 76 twierdzi: „trzeci rodzaj heretyków naucza, że Bóg jedno ciało i jedną postać posiada”. Podobnie twierdzi wielu rabinów. Jeżeli żyd ma władzę, mówi żydowska księga praw, powinien heretyków publicznie lub skrycie zabijać pod jakimś pozorem; uzbrojoną ręką; dodaje Talmud – można ich zabijać.

Gdy zaś Talmud o najszkaradniejszych zbrodniach jak: o morderstwie, wszeteczeństwie, sodomstwie, zwierzęceniu traktuje, zarzuca je niezaprzeczalnie także chrześcijanom. To zgadza się zupełnie z orzeczeniem Talmudu jakoby chrześcijanie byli po prostu bezbożnikami.