Po czym poznać manifestację judeo-satanistów ?

 

Generalnie pierwszą oznaką że zostało złożone zamówienie przez sanhedryn na manifestację publiczną są wszechobecne media dewiantów. Najlepsze odniesienie mamy do sprawy Pana Włodzimierza Knurowskiego gdzie normalne media powinny śledzić ten ewenement zaniechań trwający przeszło 18 lat. Pan Knurowski protestował w trzech miejscach, w trzech najważniejszych Urzędach w Polsce, Urząd Prezydenta, Urząd Premiera, Urząd Ministra Sprawiedliwości / Prokuratora Generalnego i pies z kulawą nogą się nie zjawił. Właściwsze określenie na psa z kulawą nogą powinienem zastąpić judeo-satanistą ze skróconym fallusem ale właściwie może i być obrzezany pies z kulawą nogą.

W sobotę 15 października 2016 rzekomo apolityczna „fundacja” organizowała polityczną chucpę będąc ochraniana przez Policję i wynajętą agencję ochrony. Takie numery stosował jako pierwszy Mussolini, a następnie w jego ślady poszedł znany żyd o historycznym nazwisku Adolf Hitler.

Przypomnę że uprawnienia do zapewnienia konstytucyjnego porządku w miejscach publicznych posiada Policja lub inne służby, a nie jakaś tam prywatna agencja ochrony lub bezprawne służby powołane przez organizatorów protestów. Kolorystyka manifestacji była również nawiązująca do III Rzeszy, bo w kolory biało-czerwono-czarne.

Starsi bracia w wierze doktryny Tuska Polska to nienormalność, nagle stanęli w obronie Polskiego Rolnika ale rolnik nie zabrał głosu więc jest przypuszczenie że byli to jedynie miejscy naganiacze ekologii i rolnictwa z pochodzeniem  lewicowo-chłopskim. Jak możemy dowiedzieć się ze strony internetowej organizatorów manifestacji politycznie popierają oni całym stolcem pedalskim ich Rzecznika niejakiego Bodnara, który nie widzi sprzeczności gdy sędzia wydaje wyrok w swojej sprawie, nawet gdy to jest sędzia Trybunału Konstytucyjnego.

SAMSUNG CSC

Entrer une légende

 

Gwoli przypomnienia to niejaki Bodnar obecnie Rzecznik Praw Okupantów przewodniczył organizacji kryminalnej czyli zwanej Helsińską Fundacją Praw Człowieka. Gdy zwróciłem się do niego o pomoc i nagłośnienie moich bezzasadnych aresztowań związanych z ujawnieniem na forum międzynarodowym, iż władza w Polsce posiada charakter kryminalny okazało się że ten „bezpolityczny” prawnik oraz jego organizacja oznajmiła mnie, iż moja sprawa ma charakter polityczny, a wiadomo Fundacja nie zajmuje się polityką. No tak, polityką nie zajmują się tylko defraudacją środków finansowych co zostało stwierdzone ponad wszelką wątpliwość podczas procesu karnego w Austrii.

Takich fundacji apolitycznych będącymi de facto organizacjami polityczno-biznesowymi jest od liku, a począwszy od samego Kościoła Katolickiego, który w majestacie prawa nie sprawdza pochodzenia ofiarowanych środków finansowych mimo prawnego obowiązku. Kto by tam sprawdzał i prześwietlał na Plebani gościa z walizką pieniędzy i pytaniem za ile mnie tą walizkę ksiądz ocli ? Na to Proboszcz „staropolskim” zwyczajem oznajmia: „gość w dom, bóg w dom” z zapytaniem ile tego jest ? Generalnie to biorę dziesięcinę i mój biskup również więc to będzie około 20 % od całej kwoty, po czym następuje kolejne pytanie: Czy mam wypisać zaświadczenie honorowane przez Urzędy Skarbowe ? Itd.

Teraz opozycją patriotyczną w większości są potomkowie zbrodniarzy totalitarnych, którzy nagle poczuli zew niepodległości deklarując przy tym, że demokracji talmudycznej raz zdobytej nikt im nie odbierze, a ci co po nią sięgną rękoma celem zmiany na demokrację narodową to maczetami ISIS je im odrąbią . Banderowcy KukiSSa byli oczywiście obecni również jako apolityczne gremium bo na Majdanie nikt polityki nie uprawiał. Ma rację KukiSS z Kaczyńskim że byli na Majdanie w ramach solidarności z banderowcami ponieważ Zamach Stanu to nie jest polityka. W Polityce rozmawia się natomiast podczas zamachu stanu strzela się, a Kaczyński tylko rozmawiał z trybuny morderców, natomiast KukiSS zrobił im przyśpiewkę.

Ce diaporama nécessite JavaScript.


Więc skoro nic się nie dzieje w sprawach praw człowieka i zaprzestania funkcjonowania struktur państwa kryminalnego w Polsce gdzie jednym z wiodących obecnie Polaków jest Pan Zbigniew Kękuś pozwolicie drodzy Czytelnicy, że przypomnę publikowany już 2011 roku artykuł o Helsińskiej Fundacji Praw do defraudacji środków finansowych wraz z treścią Petycji od Parlamentu Europejskiego.

International Helsinki Federation for Human Rights forced to close down.
Tak zaczyna swój list z dnia 7 grudnia 2007 roku, Ulrich Fischer Prezydent Helsinskiej Federacji Praw Człowieka z siedzibą w Wiedniu, Wickenburgg. 14/7, A-1080 Vienna, Austria i dalej pisze:
Z ogromnym żalem jestem zmuszony poinformować was (Komitety w Albanii, Armenii, Austrii, Azearbejdżanie, Białorusi, Bośni-Hercegowinie, Bułgarii, Kanadzie, Chorwacji, Czechach, Danii, Finlandii, Francji, Gruzji, Niemczech, Grecji, Węgrzech, Włoszech, Kazachstanie, Kosovie, Kirgystanie, Łotwie, Litwie, Macedonii, Czarnogórze, Holandii, Norwegii, Polsce, Rumunii, Rosji, Serbii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Szwajcarii, Tadżykistanie, Turkmenistanie, Ukrainie, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Uzbekistanie) o tym, że zostałem zmuszony złożyć wniosek o upadłość w Sądzie Gospodarczym w Wiedniu. Stało się to w wyniku poważnych przestępstw kryminalnych itd.

Komu zatem przez szereg lat służyła ta fundacja w defraudacji środków finansowych ? Na pewno nie mnie ani mojej rodzinie, jak i wielu pokrzywdzonym przez totalitarne sądy Polakom i ich rodzinom.
W większości przypadków sądy w Polsce działają w interesie zbrodniarzy totalitarnych i innych nowych cywilizacyjnych szumowin, w tym także wielu skorumpowanych urzędników i urzędów państwowych. Zbrodnie popełnione w polskich sądach nigdy nie zostały rozliczone przy dużych finansowych wsparciach dla organizacji pozarządowych. Należy zauważyć że naruszenie ustawy jest w Polsce karane. Dlaczego zatem za naruszenie Ustawy Zasadniczej (Konstytucji RP) i Umów Międzynarodowych nikt nie jest karny ? Dotyczy to w szczególności wyroków zapadłych w międzynarodowym Trybunale Praw Człowieka w Strasbourgu. Naruszanie zapisów Ustawy Zasadniczej to pospolite przestępstwo, a co dopiero Umowy Międzynarodowej. Ale nie dla sędziów w Polsce i nie dla posłów na Sejm uchwalających akty prawne niezgodne z Konstytucją RP i Umowami Międzynarodowymi. Bo oni są osobami dla których prawo nie istnieje, a lud może im skoczyć, wedle zasady rząd się zawsze wyżywi.
To bardzo przykre co się dzieje, że ustawę o hazardzie można uchwalić w dwa dni, a wykonać zapis Konstytucji RP artykuł 63 mówiący o tym, że każdy obywatel ma prawo składać Petycję jest nie do zrealizowania przez kolejne ekipy okrągłego stołu z kantami. W majestacie członka Unii Europejskiej Rzeczpospolita skazuje na kary więzienia za treści zawarte w Petycjach do Parlamentu Europejskiego (zobacz Petycję nr. 1248/2007 do PE) naruszających interesy komercyjne urzędników-przestępców. ,Dodatkowo jako ciekawostkę podam że w Senacie RP wisi tabliczka z oznaczeniem Senacka Komisja Praw Człowieka i Petycji. Jeden z zaprzyjaźnionych dziennikarzy zwrócił uwagę na powyższe Wicemarszałkowi Panu Putrze (zamordowany w zamachu stanu w Warszawie, jego zwłoki oraz 95 innych osób podrzucono wojskowym helikopterem do Smoleńska aby upozorować katastrofę lotniczą), który zadeklarował że się zajmie tą sprawą. Przecież brak delegacji ustawowych nie może być podstawą do wieszania oficjalnych napisów, chyba że jak słusznie zauważył ów dziennikarz ma ten napis o nazwie „Petycja” służyć licznym delegacjom zagranicznym w utwierdzaniu ich że w Polsce to jest dopiero demokracja. Nawet manifestujący policjanci mogą krzyczeć „ty złodzieju oddaj nam nasze pieniądze !”
30 stycznia 2008 roku likwidator przy Sądzie Gospodarczym w Wiedniu złożył końcowy rezultat jego pracy. Duża kasa dla KOGO ? Należy zauważyć że w Polsce Komitet Helsinskiej Fundacji Praw Człowieka działa na zasadzie majątku w wysokości 220 złotych. Taka kwota według mnie to kwota która chroni donatorów od odpowiedzialności karnej. Przypomnę że w Polsce od kwoty 250 zaczyna się ściganie przestępstw, Kwota poniżej uznaje się za niską szkodliwość czynu popełnionego. Jeżeli do tego dodamy że wśród fundatorów są politycy w tym były Premier RP Jarosław Kaczyński to otrzymamy odpowiedź dlaczego Piotr Kłodoczny prawnik fundacji odpowiedział mi, że fundacja nie może zajmować się moim przypadkiem, a jednym z powodów był taki że moje roszczenia są polityczne, a fundacja nie zajmują się polityką.

W moim odczuciu śmiem twierdzić że był przekonany o tym, że dobrze się stało dla mnie jako zadeklarowanego wroga totalitaryzmu że doznałem tego co rezerwowane było dla politycznie niepokornych w Polsce i upominających się o swoje prawa. Innymi słowy mówiąc bezpodstawne oskarżenia, aresztowania, przemoc policyjna, terror sądowo-prokuratorski to co mnie ominęło podczas mojej prawie 25 letniej zachodniej komfortowej emigracji / autor korzystał z Aktu Alliantów 1947-1949 / zostało mi podane na tacy przez kryminalne struktury junty urzędniczej w Polsce w demokratycznym już kraju, gdzie sprawnie działają rozliczne organizacje pozarządowe zajmujące się nawet prawami człowieka.

Oczywiście zwrot zagrabionych bezprawnie nieruchomości rolnych i zakładów rzemieślniczych i innych nieruchomości od roku 1939 do chwili obecnej przez określone grupy społeczne nazistów, komunistów i obecnych szumowin (czytaj: członków panującej junty urzędniczej w Polsce powstałej po zalegalizowanej juncie wojskowej jaruzelskiego) to według tego rzekomego prawnika jest polityka.

Nie podzielam jego opinii i zachowania, a zbierając materiały do tego artykułu wiele osób potwierdziło mi, że zwracali się do fundacji o pomoc jednak przyczyn było wiele że odmówiono im pomocy nawet w przypadkach autentycznego wołania o pomoc. W szczególności tym wszystkim co pisali z aresztów śledczych o bezprawnych zatrzymaniach. Bezprawnie zatrzymany musi zatem szukać pomocy u dyrektora aresztu śledczego z prośbą o przesłuchanie go przez oficera śledczego. Po kilku miesiącach nastąpi takie spotkanie, ale pod nadzorem sądu który wydał nakaz zatrzymania. Dlatego jest to bezsensowne i upokarzające dla wołającego o pomoc w sprawie bezprawnego aresztu i w sytuacji gdzie adwokat z urzędu przez kilka miesięcy nie pojawia się w areszcie śledczym, żona i dzieci są psychicznie maltretowane przez policję, a dobytek w oborze najzwyklej zdycha z powodu braku właściwej opieki (prowadzę gospodarstwo rolne samodzielnie) i w końcowym efekcie zostaje się uniewinniony od zarzutów po czterech latach demokratycznego męczeństwa.

Jest to szczególnie bolesne gdy, dotyczy to sytuacji, gdzie przedstawia się tzw. twarde dowody z aresztu na to, że sędzia wydając postanowienie o zatrzymaniu nawet nie zaglądał do akt sprawy wykonując polityczno-kryminalne zlecenie w stosunku do osoby, która jest stroną w postępowaniu przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasbourgu i dodatkowo złożyła wniosek o wyłączenie sędziego przed wydaniem postanowienia o zatrzymaniu. Działając w ten sposób sędzia był sędzią nie tylko w swojej sprawie, ale chronił również kolegów-przestępców po fachu którzy naruszyli Umowę Międzynarodową. Uniemożliwił stronie przed Trybunałem wniesienia dowodów na poparcie skargi /prawa do sądu/ i uniknąć odpowiedzialności członków syndykatu zbrodni. Polski wymiar sprawiedliwości nie zna przypadku, aby stronę przebywającą w areszcie śledczym i nie korzystającej z pomocy prawnej, zawieźć na rozprawę do Strasbourga wraz z dowodami. „Toć to u nas sama demokracja wszędzie jest, że się czasem żyć nie chce” -jak mi powiedziała moja sąsiadka ze wsi. Sam tego doświadczyłem i opisałem.

Tak więc w mojej opinii mając powyższe na uwadze oraz inne fakty nie opisane w tym artykule działalność International Helsinki Federation for Human Rights to działalność o charakterze polityczno-kryminalnym służąca określonym grupom ludzi w obronie ich kryminalnej działalności pod szyldem praw człowieka.

Zachęcam do sprawdzenia, ile publicznych pieniędzy zostało przekazanych tej organizacji przez władze w naszej Ojczyźnie ? Komentarz pozostawiam czytającym ten artykuł. Przypadki innych patologii występujących w tej rzekomo pozarządowej organizacji proszę przesyłać na adres redakcji. Postaram się na miarę skromnych możliwości zająć tymi przypadkami.

Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/3967/helsinska-fundacja-praw-defraudacji

 

https://youtu.be/yCgW5IXcNIw

Petycja Rafała Gawrońskiego

w imieniu Stowarzyszenia Ziemiańskiego.

/ W związku z wyjątkową okolicznością będącą przedmiotem niniejszej Petycji nie wyrażam zgody na jej streszczenie z powodu manipulacji treścią poprzednich składanych petycji oraz zapewnień że zostanie ona wiernie przetłumaczona na wszystkie języki UE.

Jest ona złożona w dwóch jednobrzmiących wersjach językowych angielskim i polskim /.

Złożenie zasadnej i w pełni udokumentowanej Petycji do Parlamentu Europejskiego ujawniającej wykorzystywanie pomocy Unii Europejskiej do celów przestępczości kryminalnej przez funkcjonariuszy dawnego państwa totalitarnego w Polsce grozi śmiercią fizyczną lub cywilną, ewentualnie jednym i drugim.

Ich publiczne ujawnienie w głównej mierze było podyktowane zwróceniem uwagi Parlamentu Europejskiego na notoryczne naruszenia zasad demokratycznego państwa prawnego wyrażonego w artykule 6 pkt. 1 i 2 Traktatu o Unii Europejskiej oraz zaniechania właściwych działań kontrolnych dotyczących przyznania akredytacji Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Polsce używanej również do celów przestępczości kryminalnej i współuczestnictwa w stosowaniu terroru sądowego, gdzie jako stronę pokrzywdzoną wskazuje się Wspólnotę Europejską.

W tym stanie rzeczy członkowie Wspólnoty Europejskiej poza Polską, nawet nie wiedzą, że są stroną w postępowaniu sądowym i że w przyszłości mogą być pociągnięci do odpowiedzialności i wypłacenia wielomilionowych odszkodowań za straty wynikłe z tego tytułu.

Komisja Europejska na długo przed przyznaniem akredytacji w/w Agencji, była w posiadaniu wiarygodnych dowodów na stosowanie wyrafinowanej formy uznaniowości przez ARiMR w Polsce w przyznawaniu dopłat wynikających z prowadzenia Wspólnej Polityki Rolnej w Unii Europejskiej.

Taka sytuacja w Polsce jest możliwa, ponieważ w wymiarze sprawiedliwości, organach ścigania i instytucjach państwowych w dalszym ciągu pracują członkowie organizacji kryminalnej rozwiązanej Służby Bezpieczeństwa, ich powinowaci lub kolaboranci z czasów totalitarnych. Innymi słowy mówiąc, zajmują się oni stosowaniem bezprawia w majestacie prawa. W tym stanie rzeczy otrzymywane przez instytucje unijne w tym Parlament Europejski informacje i stanowiska władzy w Polsce należy traktować na zasadzie ufam i sprawdzam.

Szczególny krąg zainteresowań części funkcjonariuszy w Polsce to pozyskiwanie atrakcyjnych nieruchomości i przedsiębiorstw, doprowadzanie do celowych bankructw poprzez wydawanie decyzji administracyjnych z rażącym naruszeniem prawa a następnie ich wykup w postępowaniach egzekucyjnych za znikome środki finansowe lub dezintegracja opozycji politycznej. W szczególności dotyczy to osób powracających do kraju i organizujących się w legalnie działających stowarzyszeniach po wielu latach emigracji wymuszonej polityką państwa totalitarnego.

Utrudniają oni również dochodzenie roszczeń przez osoby poszkodowane taką kryminalną działalnością części urzędników, którzy de facto objęci są kuratelą i poprzez awans zawodowy uzyskują zwiększenie dochodów. Należy również dodać, że są oni bezkarni, ponieważ za szkody przez nich wyrządzone płaci Skarb Państwa, to znaczy również ja sam pośrednio.

Petycja numer 1248 / 2007 do Parlamentu Europejskiego jest przedmiotem niespotykanych od czasu powołania do życia Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali przez Belgię, Francję, Luksemburg, Niderlandy, Niemcy i Włochy czyli od 18 kwietnia 1951 roku represji w stosunku do autora, jego najbliższej rodziny i osób go wspierających.

Autor Petycji w związku z ich napisaniem bezpośrednio lub pośrednio był bezprawnie:

  1. skazany na karę więzienia za treści i opinie wyrażone w Petycji

uprowadzony w celach rabunkowych przez zastosowanie bezprawnego więzienia

okradziony z bezcennych zabytków wpisanych do Rejestru Zabytków

okradziony ze środków ruchomych – wielokrotnie

okradziony z nieruchomości

pozbawiony prawa do sądu, co uniemożliwia mu dochodzenie jakichkolwiek roszczeń i zadośćuczynienia, w tym również na forum międzynarodowym

pozbawiony możliwości wykonywania zawodu rolnika

wielokrotnie terroryzowany i represjonowany przez policję i organy ścigania, dotyczy to również jego chorej matki (79 lat)

zmuszany do wielokrotnych badań psychiatrycznych

poniżany publicznie i pozbawiony możliwości dialogu publicznego

przez funkcjonariuszy dawnego państwa totalitarnego, bezkarnych mimo złożenia udokumentowanych zawiadomień o popełnieniu wielu przestępstw, przy biernej uwadze koncesjonowanej opozycji w Polsce.

W tym stanie rzeczy na podstawie art. 21 w związku z art. 194 Traktatu o utworzeniu Wspólnoty Europejskiej Rafał Gawroński w imieniu Stowarzyszenia Ziemiańskiego, zwraca się z Petycją do Parlamentu Europejskiego o zniesienie prawa obywateli Unii Europejskiej wyrażonego w artykule 194 Traktatu o utworzeniu Wspólnoty Europejskiej.

Uzasadnienie.

Mając powyższe na uwadze wnioskodawca stwierdza, doznając wielopokoleniowych represji totalitarnych, że prawo obywateli Unii Europejskiej do składania Petycji w tym stanie rzeczy jest zaprzeczeniem powołania Wspólnoty Europejskiej.

Korzystanie z tego prawa uznanego w Polsce (art 63 Konstytucji RP), lecz nieznanego (brak jest bowiem delegacji ustawowej) w pięć lat od wstąpienia do Unii Europejskiej rodzi bezprawne naruszanie podstawowych norm cywilizacyjnych oraz stosowanie przez stronę sporu terroru policyjno-prokuratorsko-sądowego i tym samym uniemożliwia słuszną obronę swojej godności, własności i rodziny przed bezkarnymi urzędnikami – przestępcami.

Takie działanie oddala w czasie cierpienia z powodu doznanej krzywdy tolerowanej przez sterylne i bezowocne pisma. Jest to szczególnie upokarzające kiedy weźmie się pod uwagę kradzież bezcennych obiektów wpisanych do Rejestru Zabytków i nieruchomości rolnych przez kolejne reżimy totalitarne oraz władzę w Polsce do chwili obecnej.

Spycha to na margines życia społecznego osoby lub organizacje upominające się o zwrot bezprawnie zabranego mienia wielkiej wartości według sprawdzonych w przeszłości metod totalitarnych.

Wypowiedzi i stanowiska w imieniu Komisji Europejskiej na forum Parlamentu Europejskiego świadczą o braku zapoznania się z załączonym materiałem dowodowym i bazowaniu na opinii osób, które dopuściły się nieprawidłowości, bez próby przeprowadzenia zwykłych czynności sprawdzających na podstawie załączonych wraz z Petycją dowodów, a w konsekwencji uniemożliwienie składającemu Petycję merytorycznego dialogu z instytucjami Unii Europejskiej. Należy zauważyć że złożona petycja została uznana za zasadną w dniu 28 kwietnia 2008 roku i stanowisko Komisji Petycji PE zostało przesłane 21 kwietnia 2009 roku. Na dzień złożenia niniejszej petycji brak jest jakiegokolwiek stanowiska strony lub próby dialogu. Taka sytuacja sama w sobie uzasadnia złożenia niniejszej petycji i bezsprzecznie jest to lekceważenie Parlamentu Europejskiego. To przemawia o tym że władza w Polsce jest totalnym ignorantem w sprawach obywatelskich, liczących tylko na potencjalne zyski finansowe z racji przystąpienia do Unii Europejskiej i zmniejszenie bezrobocia w Polsce, a składającemu petycji należy skutecznie poprzez wyrok karny zakazać pisania do Parlamentu Europejskiego i wyrażania swoich opinii ujawniającą patologię tolerowaną przez władze .

Załączone dowody bezsprzecznie świadczą o naruszeniu wielu norm prawnych, również międzynarodowych, w tym tak fundamentalnych jak fałszowanie dokumentów i poświadczanie nieprawdy.

Jeżeli takie normy prawne są tolerowane w Unii Europejskiej to nie ma to nic wspólnego ze wspólnotą gospodarczą opartą na wolności prowadzenia działalności gospodarczej, a jedynie nową formą konfrontacji, polegającej na pozyskiwaniu od podatników tzw. „starej Europy” znaczących kapitałów dla stricte określonych osób z kręgów politycznych dawnej władzy krajów RWPG, ich konfidentów lub osób płacących haracze, co niniejszym ujawniam publicznie.

Jest faktem niezaprzeczalnym, że nawet w przypadku, gdy Wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego osobiście po zapoznaniu z treścią złożonej Petycji zwraca się do władz w Polsce o wyjaśnienia w przedmiotowej sprawie to dwukrotnie jest zbywany na zasadzie otrzymywania informacji nie będących przedmiotem interpelacji parlamentarnej i w dodatku przez osoby nieuprawnione. Jedynie co jest dotrzymane to termin odpowiedzi, innymi słowy „możemy udzielać informacji, tylko nie na temat przedmiotowej interpelacji”. To jednoznacznie świadczy, że mamy do czynienia z decyzjami politycznymi a nie merytorycznymi.

Sytuacja ta pozostaje w sprzeczności do przywiązywania dużej wagi przez Parlament Europejski do kwestii przestrzegania praw człowieka, jeżeli autora Petycji uprowadza się w celach rabunkowych stosując bezprawny areszt tymczasowy i uzasadniając swą decyzję tym, że unika kontaktu z wymiarem sprawiedliwości, gdy tymczasem jest on stroną w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu i czynnie uczestniczy w postępowaniach sądowych oraz korzysta ze swojego prawa do Petycji. Uniemożliwia mu się tym samym złożenie dowodów oraz uczestnictwo w rozprawie na forum międzynarodowym w sytuacji nieposiadania pełnomocnika do reprezentowania jego interesów. Liczba spraw wnoszonych do tej instytucji przez obywateli w Polsce świadczy bezsprzecznie o poważnych naruszeniach norm cywilizacyjnych i niechęci przystosowania się do nowych realiów polityczno-gospodarczych przez część totalitarnych urzędników.

Taka sytuacja jest przerażającą formą ignorancji ze strony starych krajów Unii Europejskiej ufających, że dawni zbrodniarze totalitarni w nowych realiach będą respektować prawa swoich dawnych wrogów i nie będą stosować dawnych metod totalitarnych w celach prywatnych.

Złożenie pierwszej Petycji numer 0994 / 2007 skutkowało odrzuceniem jej poprzez manipulację polegające na nieuprawnionym streszczeniu i wadliwym tłumaczeniu Petycji. W związku z powyższym zidentyfikowaliśmy dawnego członka organizacji kryminalnej w Polsce będącego Przewodniczącym Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego. Opublikowaliśmy tą informację na naszej stronie internetowej http://www.rafzen.pl w głównej mierze bazując na danych Instytutu Pamięci Narodowej. Dane o tym osobniku potwierdziła jego rodzima partia polityczna i pozbawiła go możliwości ponownego kandydowania do Parlamentu Europejskiego. Ponowiliśmy Petycję w innej formie i została ona przyjęta, mimo że dotyczy tego samego działu a mianowicie używania środków podatkowych obywateli Unii Europejskiej w celach przestępczości kryminalnej i stosowaniu uznaniowości w przyznawaniu środków finansowych z tytułu wspólnej polityki rolnej.

Pragnę nadmienić, że składający Petycję jest oszukiwany twierdzeniem, że Petycja będzie przetłumaczona we wszystkich językach europejskich gdy tymczasem jest ona bez wiedzy autora Petycji streszczana i to tylko w kilku językach. W naszej sytuacji streszczenie było wadliwe. Taka wymuszona sytuacja uniemożliwia autorowi Petycji skuteczne komunikowanie się z parlamentarzystami innych nacji i skazuje obywateli europejskich de facto na ograniczone porozumiewanie się z wąskim gronem parlamentarzystów, najczęściej własnego kraju, którzy nie są zainteresowani wywlekaniem przykrych spraw danego kraju na forum międzynarodowe. Mimo moich pisemnych protestów sytuacja pozostała bez zmian. To zdecydowanie ogranicza dostęp i pozyskiwanie wiarygodnych informacji również przez parlamentarzystów Parlamentu Europejskiego oraz rządy państw członkowskich na temat przyswajania i wdrażania standardów cywilizacyjnych oraz dziedzictwa prawnego Wspólnoty Europejskiej przez nowe kraje członkowskie, a tym samym dezinformuje się ich o realnych problemach obywateli europejskich będących ich odzwierciedleniem w składanych Petycjach oraz uniemożliwia przeciwdziałaniu rodzącej się patologii stopniowej transformacji Wspólnoty Europejskiej w Radę Wzajemnej Pomocy Gospodarczej – bis z udziałem byłych państw totalitarnych. Pozwolę sobie przypomnieć obowiązującą zasadą dialogu społecznego w RWPG, opartego na rozmowach z pozycji siły. a w przypadkach nieposłuszeństwa mordowania obywateli. Niestety zostałem zmuszony do przypomnienia tych faktów, aby nie relatywizować okoliczności mordowania obywateli (tylko za to, że chcieli wyjechać z kraju) i innych tego typu patologii.

W uzupełnieniu pragnę dodać, że informowałem osobiście na forum Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego w dniu 31 marca 2009 roku, że jeden z autorów Petycji numer 994 / 06 zadeklarował że dokona samospalenia w dniu 04 czerwca 2009 roku, w proteście przeciwko bandyckim metodom władzy w Polsce i zaniechaniom ścigania urzędników trudniącymi się wystawianiem decyzji administracyjnych z rażącym naruszeniem prawa skutkujących zaniechaniem prowadzenia działalności rolniczej. W wyniku deklaracji samospalenia się uroczystości rocznicowe obchodów pierwszych wyborów z udziałem koncesjonowanej opozycji w Polsce zostały przeniesione z Gdańska do Krakowa. Ogólnokrajowa prasa w Polsce szeroko komentowała tę deklarację. Na dzień złożenia niniejszej Petycji protest ze względów na interwencję rodziny i prasy oraz części polityków został odroczony w czasie bezterminowo.

W aktualnym stanie rzeczy, w wyniku skazywania na karę więzienia i stosowania praktyk represji egzystencjalnych oraz terroru policyjno-prokuratorsko-sądowego połączonego ze zmuszaniem do bezprawnych badań psychiatrycznych w stosunku do obywateli Unii Europejskiej korzystających z tego prawa przez stronę konfliktu, artykuł 194 Traktatu o utworzeniu Wspólnoty Europejskiej jest zapisem martwym i de facto szkodliwym dla obywateli Unii Europejskiej oraz wyrazem niespełnionych nadziei wykonywania przez Parlament Europejski szeroko rozumianej kontroli demokratycznej nad działalnością instytucji wspólnotowych, uzasadniając tym samym niniejszą Petycję.

Rafał Gawroński

Prezes