Polacy bagnet na broń ! Merkelowa z Tuskiem atakują Polskę.

A general view of the Reichstag building in Berlin

Dzisiaj w okresie aktualnych wydarzeń w Polsce można śmiało polecić utwór Władysława Broniewskiego pt: Bagnet na broń. Abstrahując od życiorysu poety wiersz ten jest dedykacją dla Angeli Merkel i Donalda Tuska, którzy tak jak to było w przeszłości w Niemczech za czasów judeo-satanistów usiłują teraz podpalić Sejm w Polsce. Problem w tym że oni nie mają władzy w Polsce jaką miał Hitler podpalając Reichstag w nocy z 27 na 28 lutego 1933.

Przypomnę że 28 lutego w trybie art. 48 Konstytucji Republiki Weimarskiej regulującego tzw. stany nadzwyczajne , tzw. Reichstagsbrandverordnung – dekretu „O ochronie narodu i państwa” (niem. Verordnung zum Schutz von Volk und Staat) Prezydent Rzeszy Paul von Hindenburg został nakłoniony przez Adolfa Hitlera i Franza von Papena do podpisania w/w Dekretu.

Umożliwiał on aż do roku 1945 realizację planu państwa stanu wyjątkowego przez reżim żydowski w Niemczech.

Taka sytuacja aktualnie ma również miejsce we Francji także rządzonej przez judeo-satanistów. Patologia stanów wyjątkowych jest znakomitym sposobem na unikniecie ewentualnej zmiany władzy i daje poczucie pozornego bezpieczeństwa dla władzy.

Angela Merkel chcąc odsunąć wewnętrzne problemy kompromitacji politycznej związanej z masowymi gwałtami na Niemkach przez zaproszonych przez nią rzekomych uchodźców zobowiązała Tuska do radykalnych zmian w Polsce, aby dać poczucie stabilności i roztropności w Niemczech. Strategia wskazująca na Francję oraz Polskę jako duże kraje ościenne szargane wewnętrzną nienawiścią ich mieszkańców Niemcy mają przedstawiać się oazą spokoju społecznego i tym samym zapewnić Merkelowej posadę Kanclerza.

Tak jak w poprzednim zamachu stanu realizacja wymagała małej logistyki tj. paru ludzi na Okęciu którzy dożynali watahę i wrzucali ją do helikopteru aby następnie za przyzwoleniem Putina zrzucić ich w miejscu wcześniej przygotowanej inscenizacji katastrofy samolotu, tak teraz zamach stanu wymagał większej logistyki. I prawie byłby zrealizowany gdyby do Warszawy przyjechało więcej judeo-satanistów aby mogli pod pozorem masowego wtargnięcia uruchomić plan podpalenia Polski.

Sejm nie zapłonął tak jak Reichstag i para poszła w tzw. gwizdek co nie oznacza, że bezkarny zamachowiec nie będzie dalej realizował swych morderczych planów.

Bagnet na broń
Kiedy przyjdą podpalić dom,
ten, w którym mieszkasz – Polskę,
kiedy rzucą przed siebie grom
kiedy runą żelaznym wojskiem
i pod drzwiami staną, i nocą
kolbami w drzwi załomocą –
ty, ze snu podnosząc skroń,
stań u drzwi.
Bagnet na broń!
Trzeba krwi!

Są w ojczyźnie rachunki krzywd,
obca dłoń ich też nie przekreśli,
ale krwi nie odmówi nikt:
wysączymy ją z piersi i z pieśni.
Cóż, że nieraz smakował gorzko
na tej ziemi więzienny chleb?
Za tę dłoń podniesioną nad Polską-
kula w łeb!

Ogniomistrzu i serc, i słów,
poeto, nie w pieśni troska.
Dzisiaj wiersz-to strzelecki rów,
okrzyk i rozkaz:
Bagnet na broń!

Bagnet na broń!
A gdyby umierać przyszło,
przypomnimy, co rzekł Cambronne,
i powiemy to samo nad Wisłą.

Broniewski Władysław

Kwiecień 1939 r.

La garde meurt, mais elle ne se rend pas -„Gwardia umiera, ale nie poddaje się”

Pierre Cambronne