Nazwiskowy gescheft

Bardzo ciekawy dokument z którego możemy dowiedzieć się wielu istotnych rzeczy. Jednak jest rzeczą najwyższej wagi jest potwierdzenie informacji przez samych żydów, iż żydzi mieli możliwość przemieszczania się nawet po rozpoczęciu działań wojennych w 1939 roku przeciwko Polakom. Zatem mając ujawnioną liczbę żydów oraz ich najwyższe stanowiska dowodzenia w tym okresie w Niemczech proszę nie dziwić się, iż wielu żydów tak ochoczo z nimi kolaborowało. Jak można przekonać się czytając ten tekst chłop w Polsce odkuł się na żydach w czasie II żydowskiej wojny światowej i dlatego teraz w ramach Wspólnej Polityki Rolnej UNII ŻYDOWSKIEJ dostaje tylko 64% dopłat rolniczych co jest jednoznaczne z definicją APARTHEIDU !!!

https://rafzen.wordpress.com/2013/02/16/jewish-senior-officers-in-hitlers-army-erhard-milch-wilhelm-keitel-walther-von-brauchitsch-erich-raeder-and-maximilian-von-weichs/

Tekst odnalazłem przypadkowo na stronie b. posła Nowaka. Jak na żydów oczywiście przystało wywiad celowo omija sprawę przemieszczenia ogromnej ilości żydów do strefy okupacyjnej reżimu żydowskiego z Rosji gdzie zostali oni ulokowani w obozach dla uchodźców i tam wyrabiano im nową tożsamość z myślą zasiedlenia na nowo terytorium rdzenne Polaków. W większości przypadków były to tożsamości zabijanych Polaków.

https://rafzen.wordpress.com/2016/11/24/polacy-do-kazachstanu-zydzi-z-powrotem-do-polski/

Ot całe oszustwo związane z firmą « holocaust ». Oczywiście część żydów poniosła śmierć ale to są znikome ilości w porównaniu do ludobójstwa Polaków Słowian, a najlepszym przykładem tej tezy jest utajnienie oraz niszczenie pozostałości po KL Warschau !!!

my-documents94

Rozmowa z Adamem Szechterem Michnikiem, heraldykiem*

– Jest Pan heraldykiem śledzącym naszą współczesną historię w sposób niezwykle aktywny. Chcemy Pana namówić na rozmowę o przyczynach masowych zmian nazwisk w Polsce. Czy nazwisko to dobry towar?

– Oczywiście. Ale najpierw zastrzeżenie. Będę mówił, to co wiem, z prośbą by nie traktować tego jako jedynej prawdy. Jest to mój osąd własny i może nie nadawać się do uogólnienia. A zacznę od przypomnienia wędrówki Żydów z Niemiec do Krakowa, która zaczęła się po 1937 r.

– ?

– Po 1937r. w Niemczech zaczęto likwidować Żydów, u nas więc szukali schronienia. Widziałem na własne oczy jak do jednego z krakowskich hoteli Żydzi zaczęli przyjeżdżać i szukać dla siebie miejsca. Kiedy w 1939 r Niemcy weszli do Krakowa Żydzi, którzy przeważnie operowali językiem jidysz, a więc językiem w 70 czy 80% opartym o język niemiecki, zaczęli się kręcić koło tych żołnierzy szukając z nimi kontaktu. Było to trochę śmieszne, bo ze swoim katem szukali kontaktu. Z kolei nam Polakom Niemcy mówili, że oni przyszli wyzwolić nas… od Żydów. Co tydzień Niemcy zaostrzali restrykcje. W jednym tygodniu wyszło zarządzenie, by oddawać wszystkie radioodbiorniki, w drugim że broń, w kolejnym zarządzono, by wszyscy Żydzi nosili opaski z gwiazdą Dawida. W Krakowie na 250 tys mieszkańców było ok. 100 tys Żydów. Bogatsi Żydzi mieszkali na Kazimierzu, tj. plutokracja – lekarze, adwokaci, hurtownicy.

– Mówiło się ponoć wtedy o wielkiej żydowskiej solidarności.

– Ta solidarność wynikała ze stanu majątkowego. Ci co byli bogaci wykupywali się od śmierci, biedni padali w getcie jak muchy. W Krakowie jako stolicy Generalnej Guberni Niemcy przeprowadzili własne porządki i przesiedlenia. Ustanowiono osobne dzielnice mieszkalne dla Niemców, aryjczyków i Żydów. Nie mówiło się o getcie, ale o osobnej dzielnicy. Dlatego też wszyscy Żydzi, którzy w tych dzielnicach niemieckich czy aryjskich mieszkali musieli się wyprowadzić. W ciągu 3 tygodni Niemcy przesiedlili 250 tys ludzi, w ten sposób , że na al. Słowackiego zamieszkali Niemcy, na starym mieście, po bokach i na Kazimierzu w miejsce Żydów wprowadzili się Polacy a w Podgórzu za Wisłą utworzono getto, żydowską dzielnicę mieszkaniową. I jeszcze dano im taką « szansę » mówiąc, że nie wszyscy muszą iść do getta, bo mogą opuścić Kraków. Wówczas część Żydów spakowała cały swój dobytek na wozy i wyjechała na wieś do chłopów.

– Uważa się, że polscy chłopi bardzo się odkuli na Żydach.

– Owszem, bo ci Żydzi, którzy pojechali do chłopów, to co mieli sprzedawali na życie. Chłopi zdobywali też dla nich potrzebne papiery, za które przecież z reguły słono trzeba było płacić. W pewnym momencie, kiedy Himler wydał zarządzenie o « rozwiązaniu kwestii żydowskiej » Niemcy zaczęli wywozić Żydów z Krakowa do Treblinki i ich mordować. Zwożono Żydów także ze wsi, biorąc ich na miejsce kaźni tylko z podręcznymi węzełkami, czyli wszystko co taki nieszczęśnik przywiózł do chłopa, u chłopa pozostało. Rzadko który Żyd wrócił przecież po wojnie żywy. Taka jest prawda.

– Kto i jak mógł się uratować z tego pogromu ?

– Naturalnie, że część młodych, aktywnych Żydów ratowała się przenikając do dzielnicy aryjskiej i oni głównie ubiegali się o nowe papiery. Takiej skali zmiany nazwisk jak za czasów okupacji Polska wcześniej nie przeżyła. Warunki okupacyjne wymuszały samoobronę. Bronił się każdy, kto był zagrożony wchodząc w cudze papiery, które choć formalnie dawały mu bezpieczeństwo. Do czasu, go ktoś nie zdradził czy nie zaczęto go maglować, kto, co i jak. Żydów najczęściej zdradzało ich nazwisko. Wiadomo że każdy « Simsiajder » to Żyd, bo takie charakterystyczne nosili nazwiska. Trzeba też wiedzieć, że kiedyś w Polsce Żydzi nie mieli nazwisk: mówiło się np. « Icek syn Abrahama » i to wystarczało dla identyfikacji. W Polsce Żydzi mieszkali w swoich enklawach, nie asymilowali się. Nigdy więc nie było wiadomo ilu ich jest. Mieli swoje kahały ( samorządy – gminy) , które rządziły się swoimi prawami. Nawet więzienia mieli swoje. Gdy więc ktoś z nich był skazany nie szedł do polskiego więzienia tylko odbywał karę w więzieniu żydowskim. Tak było od wieków. Na przykład za króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, u schyłku Rzeczypospolitej Żydzi nie płacili podatków osobiście ( Polacy płacili podymne) tylko wspólnie, określoną przez króla stawkę. Wówczas kahał rozdzielał tę kwotę na swoje gminy i zebraną kwotę przekazywał królowi. Tak więc nigdy nie było wiadome, ilu tych Żydów w Polsce jest. Nawet metryk nie mieli. Dam taki przykład. Pewna Pani jeździła do Kanady do swoich rodziców. Tam poznała Żyda, który uciekł przed Niemcami do Rosji a później z Rosjanami wrócił do Polski i z Polski wyjechał do Kanady. Będąc w Rosji, żeby nie iść do wojska, zaniżył sobie wiek, mówiąc że nie ma papierów, bo wszystkie zaginęły. Jego współziomkowie oczywiście to potwierdzili. Teraz w Kanadzie ten człowiek już dawno powinien być na emeryturze, ale nie może bo jest za młody. Poprosił więc też Żyd ową Panią o załatwienie mu prawdziwej metryki w miejscu urodzenia. Spełniając jego prośbę pojechała do tej miejscowości, o którą chodziło. Tam się urodził. W biurze meldunkowym urzędniczki szukały jego danych po książkach, ale nic nie znalazły. Gdy dostały pieniądze powiedziały, że do dwóch lat temu pracował tu pewien urzędnik od przedwojny i on powinien coś wiedzieć. Niestety i on niczego nie znalazł w zasobach archiwalnych tej miejscowości. Wówczas wyjaśnił dlaczego nic nie ma. Kahały miały swoje księgi. Gdy urodził się chłopiec i nie chciano by służył w wojsku polskim, rodzina nie zgłaszała jego narodzin. Oficjalnie chłopca nie było. I nie wiadomo więc ilu Żydów w Polsce było i ilu przeżyło wojnę. Statystyki są płynne i niepewne. Jeśli to była rodzina wielodzietna, która nie chciała płacić podatku od głowy, to także nie zgłaszała nowych narodzin. I ten akurat pan którego metryki szukano nie był zgłoszony i nie ma żadnych dokumentów.

– Ale to jest jeden powód zmiany nazwiska. A inne?

– Żydzi zmieniali nazwiska z wielu powodów. Jeden to ratowanie życia i wprowadzania w błąd władzy okupacyjnej i podszywanie się pod aryjczyków. Do tych fałszywych papierów Żydzi dochodzili różnymi drogami. Na ludzkim nieszczęściu ludzie robili przecież interesy. Wielu urzędników za czasów okupacji żyło z tego, że wyrabiało lewe papiery. W ogóle w Polsce, nie mogę tu dokładnie zacytować przepisów prawa, prawo nie pozwalało na wchodzenie w nazwisko utrwalone historycznie. Np. Sapieha, Czartoryski, czyli wszystkie nazwiska arystokratów. Nie można było też wchodzić w nazwiska szlacheckie. Natomiast Żydzi uważali za dobre i pewne papiery, gdzie nazwisko kończyło się na « ski ».

– Ale wojna się skończyła i mogli wrócić do swoich nazwisk.

– Naturalnie, ale znowu zaczęły się inne kombinacje. Znowu był pobór do wojska i znowu przed tym poborem, tym razem do ludowego wojska polskiego i pójściem na front, trzeba było się ratować. Znów więc Żydzi wchodzili w obcą skórę. Robili to bez ograniczeń, bo nikt nie egzekwował prawa. A przecież nie można bez zgody rodziny o zacnym nazwisku wchodzić w to nazwisko. I to tyle.

– Ale legalnie można było jednak zmienić w Polsce nazwisko?

– Prawo pozwalało i pozwala na legalną zmianę nazwiska. Ustawa wymieniała z jakich powodów. Np. jeśli było to nazwisko hańbiące z brzmienia albo hańbiące z osoby, która pod tym nazwiskiem występowała. Jeśli było to nazwisko jakiegoś wielkiego mordercy, czy wielkiego drania, wówczas by dzieci nie nosiły tego piętna miały prawo do zmiany nazwiska. Wydaje się to naturalne i nie ma w tym podstępu. Natomiast było też i dużo draństwa, bo ludzie próbowali wchodzić w obcą skórę i na tych nazwiskach robić karierę. Ale trzeba powiedzieć, że gdy w Polsce zaczęły się represje stalinowskie to znowu Polacy, zaczęli przyjmować cudze nazwiska. Władza stosowała różne podstępne gesty np. ogłaszając amnestię, mówiło się, że Polska Ludowa przebacza żołnierzom udział w Armii Krajowej czy innych patriotycznych ugrupowaniach. Tym sposobem namawiano, by ludzie się ujawniali, poddawali weryfikacji. Ale Urząd Bezpieczeństwa nad tym wszystkim czuwał i wykorzystywał później te akta. Brał pod obserwacje co ważniejsze dla siebie osoby, a jeśli ktoś mu wpadł w oko przy jakiejś innej okazji, to po pierwsze szukali czy nie figuruje w tych ujawnionych aktach. Jeśli się zapierał, to pokazywali jego przeszłość mówiąc, że państwo mu zaufało, a teraz znowu się mu sprzeniewierza…. Była więc i druga fala, która skłaniała Polaków do zmiany nazwisk, wchodzenia,, jak się to mówiło w lewe papiery. Kiedyś, by uciec przed Niemcami a później, by uciec przed okupacją sowiecką czy prosowiecką. Jeszcze jest jedna istotna sprawa. W niektóre nazwiska Żydzi wchodzili na zasadzie zakupu majątku.

– Na przykład, po powstaniu styczniowym 1863 r przejmowali nasze, polskie majątki wraz z papierami po zesłańcach, których car zgładził lub pozbawił majątku. Stawali się od razu polską szlachtą o nazwisku czysto polskim. Przy czy lansuje się też tezę, że to sami Żydzi sprowokowali to powstanie, by później zagarnąć polskie majątki. Ile w tym prawdy?

– Nie wiem na czyje zapotrzebowanie, ale lansuje się dwa nazwiska z pierwszej półki np. Piłsudskiego i Dzierżyńskiego. Musicie Państwo wiedziec że te dwa litewskie rody były spokrewnione.

– Czy dobrze rozumiemy, że « ktoś » wszedł w te nazwiska?

– To jest głębsza historia. Żydzi w Polsce mieli eldorado, mieli duże uprawnienia samorządowe, ale z drugiej strony Żydami gardzono. Każdy szlachcic chciał mieć swojego « żydka ». Kto to był? To był taki plenipotent, który za szlachcica załatwiał najtrudniejsze i najczarniejsze interesy. Był człowiek zdolny, sprytny. Nawet jak go opluli, to się otarł i wrócił aż wszystko załatwił. I szlachta takimi ludźmi się wysługiwała. Często były to interesy nieczyste, ale Żydzi byli do tego zdolni. Byli bardzo zdolnymi ludźmi, drugimi takimi byli Ormianie.

– Czy Żydom w tym pomagał Talmud ?

– Czasem im pomagał czasem przeszkadzał. Na przykład, wszystkie te kłopoty związane z gorszą pozycją społeczną pewna grupa Żydów w Polsce postanowiła obejść. Przewodził im człowiek z Podola o nazwisku Frank. Za króla Stanisława Augusta Poniatowskiego ustanowiono prawo, mówiące, że gdy Żyd się przechrzci to może dostać szlachectwo. I ten Frank to wykorzystał. Powiedział do grupy Żydów : « Dosyć tego byśmy byli uważani w Polsce za obywateli drugiej kategorii, tak jak i inni musimy być szlachtą i musimy skorzystać z tego prawa. » I korzystano.

– Ale Żyd będzie zawsze Żydem, choćby się nie wiem jak wypierał i wychrzcił…

– … i on o tym wie. Dlatego w czasie wojny do Armii Krajowej, nie chciano przyjmować Żydów, bo się ich bano. Polacy bali się, że jak Żydzi wpadną w łapy gestapo to dla ratowania własnego życia wsypią wszystkich. Dzisiaj tak mówią « Kto ratuje jedno życie, to tak jakby ratował cały świat », a to typowo żydowskie podejście. Wmawiano im, że nie materialne wartości są celem życia, że to marności itd., najważniejsze to ratowanie życia za wszelką cenę. Nawet zdrady. Dla ratowania życia można się również przechrzcić czy zmienić nazwisko. Życie to jest najważniejsza sprawa. Druga: Żydem jest ten, który miał matkę Żydówkę, nie ojca Żyda, tak jak jest w naszej kulturze. Bo uważano, że ojca trudno ustalić, a matka jest tylko jedna. I dokąd będą Żydówki dotąd będą Żydzi na świecie. I teraz odpowiadam czy Talmud im pomagał czy przeszkadzał. Tym Frankistom przeszkadzał, bo powstała grupa Żydów chasydów, którzy się temu opierali i uważali, że przechrzty to zdrajcy, odszczepieńcy i cały czas walczyli z nimi. Ci jednak nie bacząc na to wchodzili w polskie nazwiska. Ci ludzie są wśród nas, nazywają się Niedzielscy, Piątkowscy, Dobrowolscy, Kwietniewscy. Otrzymywali nazwisko od dnia lub miesiąca, w którym się przechrzcili. Niektórzy gardłują o semickich zagrożeniach, uważając się za antysemitów, a sami są Żydami! Naprawdę śmiech ogarnia czasem, gdy się na to patrzy.

– Czy po 1863 r. i II wojnie światowej kolejną ( chyba trzecią) falę wchodzenia w polskie nazwiska zapoczątkował słynny referat Jakuba Bermana** z 1946 r. w którym wprost zalecił on swoim żydowskim braciom zmianę nazwisk i wtapianie się w naszą polską społeczność ?

– Przede wszystkim, każdy w PRL-owskim Urzędzie Bezpieczeństwa, od sprzątaczki do samego szefa departamentu dostawał nowe nazwisko. Służbowe. Jak ktoś go rozpoznał, że jest Żydem, to odpowiadał « Proszę pana, pan mnie z kimś pomylił… ». A jak nie pomogło takie tłumaczenie, to się nim zajmowały odpowiednie służby uprzykrzając mu życie, z « pierdlem » włącznie.

– I w ten sposób po 1863 r Ginet Selman został Piłsudskimt a po 1944 Szechter ,jest Michnikiem, Berman – Borowskim, Stolzman – Kwaśniewskim, Lejba Kohne – Wałęsą?

– Pan tu wspomniał takie nazwisko w rządzie PRL jak Berman. Tego nie można ukrywać, bo to jest faktem, że wielu polskich komunistów było Żydami. Kiedy wrócili do Polski ze Związku Radzieckiego pomagali machinie stalinowskiej ujarzmić i podporządkować im nasz kraj. I oczywiście « ucywilizować » według ich wyobrażeń. I oni pomagali władzy, znając polskie realia robili to bardzo skutecznie. Złośliwi mówią, a może i nie złośliwi, że Żydzi w ten sposób rewanżowali się nam za przedwojenne przejawy antysemityzmu i przykrości, które im Polacy okazywali. I Żydzi zaczęli w dużym stopniu zmieniać swoje nazwiska. W Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego działali przecież Światło, Różański i ci inni siepacze, którzy odgrywali dużą rolę w tym resorcie.

– Działała też Nina Bristigerowa, która dbała o to by utalentowani młodzi Żydzi zostawali księżmi, w przyszłości biskupami. Były więc różne etapy wchodzenia w polskie nazwiska i różne priorytety, które Żydów skłaniały do zmiany nazwisk. A czy to były priorytety syjonistów, konkretnych grup? Żyd Hodos z Ukrainy twierdzi np. że Habat był i jest tą instytucją, która już ponad dwieście lat mocno nad tym pracuje by rządzić światem. Z kolei w Polsce są tacy, którzy mówią, że to syjoniści wymarzyli sobie Judeopolonię na części terenów Polski, Białorusi, Ukrainy i Litwy.

– Ja nie wiem czy jestem kompetentnym człowiekiem, by z wami rozmawiać , ale jedno potwierdzić mogę, że te priorytety były uwarunkowane różnymi potrzebami. Tylko potrzebami, bo nie wynikały one z nagłego zainteresowania się Polską czy z zakochania się w Polsce.

– Czyli co, chodziło o utworzenia Judeopoloni, tak?

– Tak. Stąd się wzięło zapotrzebowanie na polskie nazwiska. Weźcie np. sztukę Wyspiańskiego « Wesele » Przychodzi ojciec Racheli i mówi « Pan się tak dzisiaj stroi, pan się tak po polsku stroi, a po co to panu ten strój? » Żydzi byli zawsze praktycznymi ludźmi, nie przykładali wagi do stroju. Polak inaczej, ma pierścienie, kontusz, pas, karabelę a Żyd – nie. Żyd chciał pieniędzy. Oni przecież wymyślili pieniądze. Oni wymyślili wszystkie operacje bankowe. A zaczęło się od złotego cielca, gdy go odlali i zamiast Bogu jemu zaczęli oddawać cześć. Ten złoty cielec to jest pieniądz dla którego są gotowi zrobić wszystko.

– Czy były procesy o ochronę czy zachowanie nazwiska ?

– Wiedzą państwo, że prasa miała kaganiec. Jeśli to władzy ludowej pasowało to ujawniała, jeśli nie, przemilczała lub wręcz uniemożliwiała wyjawienie takich faktów. Jest też inna patologia. A zaczęło się od tego, że nagle ktoś uzurpował sobie prawo do cudzego majątku. W Krakowie było to ostatnio głośne. Na Kazimierzu dzielnicy żydowskiej pozostał majątek po Żydach, których Niemcy wyniszczyli. W Krakowie ujawnił się więc niedawno następujący proceder: Oto banda prawników, upatrzyła w tym interes. Prawnicy, administratorzy kamienic, notariusze i sędziowie zmawiali się i szukali na emigracji Żyda o takim nazwisku jakie figurowało w aktach własności i księgach wieczystych danej nieruchomości. A Żydzi są skłonni do takich interesów i za opłatą poświadczali przed sądem i notariuszem, że są jakoby spadkobiercami pozostawionego majątku. Ci więc urzędnicy, którzy mieli dostęp do akt fałszowali je i dzielili się zyskiem z kamienicy z pozostałymi oszustami. Na konsekwencje nie trzeba było długo czekać. Nowy właściciel-oszust teraz przy zdjęciu ustawy o czynszach regulowanych nagle wyrzuca ludzi z mieszkań i podnosi czynsz. I zaczynają się dramaty. Takie procesy już były i są prowadzone w Krakowie. A to jest związane z nazwiskami. Bez nazwiska nie można udowodnić prawa do dziedziczenia własności.

– A jak już jesteśmy przy nazwiskach to też chcielibyśmy porozmawiać o tytułach szlacheckich w Polsce.

– Mówiąc o tytułach mamy na myśli tytuły księcia, hrabiego czy barona. Tytułem jest również przedrostek najczęściej o nazwie herbu, np. Nowina , są to przedrostki zbudowane na nazwie herbu, które występują obocznie z nazwiskiem. Za granicą, w krajach które nie mają ustroju monarchistycznego ( mowa o monarchii konstytucyjnej albo parlamentarnej) ci uprawnieni stosują tytuły przy nazwiskach, ale co ciekawe w tych krajach, które kiedyś były monarchiami a już nie są- np. Niemcy , Austria, Francja- tam zmiany poszły tak daleko, że zabronione jest używanie tytułów w takiej formie jak dawniej. Jeśli hrabia polski, z pełnymi prawami, przyjmuje obywatelstwo angielskie musi zrezygnować z tytułu hrabiego. Mam książkę Jana Tyszkiewicza, hrabiego pt. « Arystokrata bez krawata », który opisuje w niej, że kiedy jechał do Waszyngtonu i przygotowywano go do otrzymania obywatelstwa USA, a był pracownikiem Radia Wolna Europa i współpracownikiem Jeziorańskiego, musiał zrezygnować z tytułu hrabiowskiego. I Tyszkiewicz przesta ł być hrabią. Mógł zostawić sobie tytuł jako część nazwiska a nie jako tytuł, upoważniający do jakichkolwiek praw., ale on tego nie zrobił. Szlachta miała w Polsce herby. A ponieważ w jednym herbie było nieraz 200 innych nazwisk, był z tym kłopot, bo nieraz w jednym herbie i w jednym nazwisku było ich dużo. Górale na Podhalu rozwiązali to bardzo prosto stosując przydomki. I szlachta też zaczęła przyjmować przydomki, ten od potoka, tamten od smreków itd. Jak się czyta Pana Tadeusza to poeta Adam Mickiewicz, autor, nawet nie operuje nazwiskami tylko przydomkami np. Maciek nad Maćkami, Maciek Różka, Różyczka. Wracając do tego porównania – ustroje republikańskie dopuszczają taki przydomek do nazwiska jako przydomek ale nie jako tytuł, który by wymuszał jakikolwiek przywilej w społeczeństwie.

– A jak jest z nadawaniem tytułów?

– Nie ma osoby w Polsce – nawet z kręgu arystokracji tej niekwestionowanej, która miałaby prawo nadawania komuś tytuł czy szlachectwo, bo Sejm zakazał tego w 1640 r. Sejm zakazał też adopcji do rodziny i do herbu. Można sobie adoptować kogoś, ale do majątku a nawet do nazwiska, ale nie do tytułu. Po tej ustawie sejmowej już nie było następnej ustawy, która by ją zmieniła więc obowiązuje ona do dzisiaj. Natomiast w Zachodniej Europie, gdzie funkcjonuje arystokracja na starych zasadach można kogoś adoptować do tytułu a dziedziczenie może się odbywać nawet na zasadzie tych praw i tytułów po kądzieli.

– A kto w Polsce może potwierdzać tytuły ?

– W Polsce nie można potwierdzać tytułów. Ludzie nie mają tej świadomości a władze nie są zainteresowane, by to porządkować. Panuje chaos i robi się ludziom krzywdę z tego powodu. Z drugiej strony duża rzesza hochsztaplerów, kombinatorów, uzurpatorów żyje sobie świetnie nadając i potwierdzając wymyślone tytuły szlacheckie. Dotychczas można było pójść do sądu rejestrowego napisać na dwóch stronach jakiś statut organizacji monarchistycznej – i sąd to potwierdzał « nie widząc », że wchodzi ona w kolizje prawne z innymi ustawami. Nie porównując tego z aktami prawnymi z 1640r. Ale znają tę datę historycy i wielu prawników jest doskonałymi historykami i wie o tym.

– Na przykład wśród ludzi nam znanych podający się za ostatnie prezydenta Polski na uchodźstwie pan Kaczorowski, ma tytuł ?

– Nie ma tytułu. Jego ojciec dostał od papieża tytuł hrabiego z primogeniturą tzn. dziedziczny tytuł dla najstarszego syna, ale z założeniem że syn będzie z prawowitego małżeństwa rzymsko-katolickiego. A stało się tak, że syn rozwiódł się z pierwszą żoną, a z drugą miał syna Ryszarda który się teraz nazywa Kaczorowski a nazywał się Koczorowski i on już nie może nosić tytułu hrabiego.

– Dlaczego władzy nie zależy, by był porządek w kwestach heraldycznych tożsamościowych i ciągłości historycznej?

– Jednoznacznej odpowiedzi nie ma.

– Dziękujemy za rozmowę

Rozmawiali : Nina Brestigerowa i Olek Stolzman

*ze względów redakcji nie zrozumiałych heraldyk i dziennikarze z nim rozmawiający nie chcieli ujawnić swoich prawdziwych nazwisk. Wszelka zbieżność przybranych nazwisk heraldyka i autorów z osobami żyjącymi faktycznie przypadkowa.

** Jakub Berman, Żyd faktycznie kierujący PRL-em za Bieruta, zwłaszcza aparatem represji. Były Marszałek Sejmu Marek Borowski nazywa się Berman, jest synem brata Jakuba, do czego zresztą się publicznie przyznał.

Źródło-

http://www.raportnowaka.pl/news.php?typ=reportaz&id=182&page=0

http://botutaj.sisco.pl/archiwum/Nr5-04/nazwisko.htm