Mariusz Szczytyński powrócił

tusk wjazd do PolinPan Mariusz Szczytyński to ciekawa postać w internecie, która zmusza do myślenia i nie sposób go nie analizować. Filmy z jego udziałem są pełne ważnych spraw i nie ograniczają się li tylko do jego sztandarowego tematu jakim jest Niebocentryzm i to bez względu czy podzielamy jego tezy i opinie czy też nie.

Mnie interesuje u pana Szczytyńskiego sprawa tezy z którą się już spotkałem wiele lat temu, a mianowicie sprawa dzisiejszego państwa Izrael. Swego czasu jako młody człowiek noszący jeszcze sprzęt reporterski byłem naocznym świadkiem ludobójstwa semickiego popełnionego przez judeo-satanistów w obozie dla uchodźców Palestyńskich w Libanie. Ludobójstwo w Sabrze i Szatili (arabski.: صبرا وشاتيلا) zostało dokonane na palestyńskich uchodźcach w dniach 16-18 września 1982.

Otóż archeolodzy i Libańskie środowiska naukowe podtrzymują tezą, iż pierwotna siedziba « izraelczyków » znajduje się na terenie obecnej Arabii Saudyjskiej i jest zasypana piaskami. Wielu żydów żyje i mieszka w krajach tzw. muzułmańskich i oni sami są wyznawcami Mosaismu gdzie Islam jest częścią składową tej religii bandytów cywilizacyjnych. To oni stworzyli wszystkie odłamy Mosaismu wraz z chrześcijaństwem czy np: świadkami jehowy, a islam jest ich ramieniem zbrojnym. Natomiast Jemen jest szczególnym miejscem dla nich i ochrona Jemenu przed tzw. niewiernymi uzasadnia wojnę w tym szczególnym kraju oraz ludobójstwo popełnione przez  Arabię Saudyjską i jej sojuszników na mieszkańcach tego kraju.

Wiedza pana Mariusza Szczytyńskiego jako byłego świadka jehowy jest ważna i wnosi ważne interpretacje w tym przedmiocie dla Polaków Słowian zajmujących się wyjaśnieniem mitologi obecnych okupantów Polski; Watykanu i Izraela. Tak napisałem mitologii ponieważ w wyniku odkryć genetycznych w 2009 i udowodnieniom naukowym wykazano ponad wszelką wątpliwość, iż Nasz wspólny dla wszystkich Słowian genetyczny Ojciec pojawił się ok. 10 700 lat temu zatem kłamstwa napisane przez żydów w starym czy nowym testamencie należy traktować jako mitologie nigdy jako religię!

Niektóre fragmenty ST opisują rzeczywiste zdarzenia, co stopniowo potwierdzają odkrycia archeologiczne. Jednak są przemieszane z fikcją i « ubogacone » interwencją sił nadprzyrodzonych, co ma uwiarygodnić główną tezę – miłość boga do narodu wybranego. Np. – zdobycie Jerycha. Na końcu rozdziału jest napisane, że zdobywców za mury miasta wpuściła prostytutka, a wszyscy « wierzą i wiedzą », że mury zawaliły się od hałasu trąb – pewnie taka była taktyka, żeby hałasem odwrócić uwagę obrońców. Stworzono mit, przeoczywszy, że faktyczny sposób zdobycia miasta nie został usunięty z tekstu.

Jednak opinia, że nic nie różni mitów od religii jest także słuszna. Na przykład Iliada Homera była ważną księgą dla religii antycznej Grecji. Obecnie jest to epos mitologiczny. Jedyna różnica między Biblią, a Iliadą jest taka, że nie ma już wyznawców bogów olimpijskich (chyba, że liczyć jakieś kulty neopogańskie, ale one są de facto nadal zainfekowane myśleniem chrześcijańskim, więc jest to sprawa sporna). Dla chrześcijan założenia na przykład religii hinduistycznej to mity, bo jak każdy wierzący, uważają oni, że ich religia jest « prawdziwa », zaś inne są wymyślone.

Zatem wiara to nadawanie wysokiego stopnia pewności wydarzeniom lub sytuacjom co do których obiektywnie istnieje mały stopień pewności. Natomiast prawda to faktyczne wydarzenia, faktyczny stan rzeczy. Jest jeszcze wiedza gdzie opis stanu rzeczy oparty jest na przekonujących argumentach, dowodach itd. zaś religia jest opisem stanu rzeczy wynikający z mało przekonujących argumentów, ale dominujących w społeczeństwie, a mitologia religią inna niż dominująca w społeczeństwie.

Historia pokazuje, że judeo-sataniści zmieniają nazewnictwo aby stworzyć nowy byt tożsamościowy, a najlepszym przykładem jest obecnie Polska pod ich okupacją gdzie nawet Uzurpator Duda Polskę nazywa Polin. Brzmi podobnie ale to nie to samo !!!

Wystarczy dokończyć rozpoczęte ludobójstwo Polaków Słowian aby nazwa Polin stała się oficjalną nazwą, a uzasadnienie zawsze można napisać. Kilkaset lat później nazwa Polska będzie zatem kolejną teorią spiskową.

Złośliwcy napiszą, iż pan Mariusz Szczytyński był kilka miesięcy szkolony na dezinformatora ale mnie jest miło widzieć go żywego i aktywnego. Ręce Boga Roda dotknęły go i ożył.

Życzymy Panu dużo zdrowia.

Rafał Gawroński