Władza w Polsce: nie chcem Trumpa ale muszem go przyjmować

Nie chcem ale muszem albo jestem za, a nawet przeciw to słynne słowa największego kapusia w Polsce niejakiego Wałęsy. Przypomnę  że słowami: nie chcem, ale muszem Lech Wałęsa motywował swoją obecność w polityce jako obowiązek wobec Polski co jest wierutnym kłamstwem ponieważ udowodniono ponad wszelką wątpliwość, iż Wałęsa obecny był w polityce z powodów komercyjnych tj. kupię, sprzedam, zamienię.

Powitanie Donalda Trumpa na lotnisku w Warszawie w późnych godzinach wieczornych to żałosny spektakl. Tej rangi Prezydent witany przez dwóch jakiś tam ministrów to policzek dla Trumpa i jego administracji. Pierwszy powitał Trumpa Waszczykowski, następnie Szczerski i na tym żałosny koniec; tak samo jak skromny oddział wojskowych zamiast całej kompani honorowej wojsk najemnych.

Taka sytuacja daje dużo do myślenia co do aktualnej władzy okupacyjnej w Polsce. Nie ulega wątpliwości że obecna władza w Polsce to utajnieni stronnicy Tuska i Angeli Merkel w Unii Europejskiej i dlatego nikt z poważnych krajów nie wspierał odwołania Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej. Całe zamieszanie z Amber Gold czy też Smoleńskiem to polityczna gra obliczona na pozyskanie głosów wyborców.

Trump przyjechał do Warszawy rozegrać wielką grę o charakterze światowym, a tutaj kundle polityczne nawet nie są w stanie go powitać. A gdyby Trump wycofał swe aspiracje handlowe dla Polski uznając, iż lepiej dogadać się z ruskimi i szwabskimi żydami zamiast tymi w Polsce ? Nie jest to wykluczone ponieważ w wielu sprawach Trump podchodzi emocjonalnie co dał wyraz bombardowaniom w Syrii.

A może Jarosław Kaczyński upomni się w końcu o odpowiedź na swój list adresowany swego czasu do Obamy na który nigdy nie otrzymał odpowiedzi w sprawie zamachu stanu z 2010 roku w którym jego brat poniósł śmierć wraz z 96 innym osobami?

https://rafzen.wordpress.com/2011/09/12/ojciec-gwalci-dzieci-w-domu-a-matka-i-sasiedzi-milcza/

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-opowiada-o-spotkaniu-z-obama/hxej0

Natomiast Szydłowa nie mogła przywitać Trumpa, ponieważ jest bardzo nadęta poduszką powietrzną ze zderzenia czołowego z drzewem, którego autorem był najlepszy kierowca wszystkich służb specjalnych na świecie i prawdopodobnie wobec wezwań osobistego guru Franciszka syn codziennie posypuje jej głowę popiołem aby zmieniła decyzję w sprawie emigracji zarobkowej z Afryki. Oczywiście z popiołem na włosach nie będzie witać się z Trumpem oraz jego żoną.

Co do Dudy i jego żony to z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że w pałacu uzurpatorów są czynione intensywne zabiegi kosmetyczno-krawieckie. W tym stanie przygotowań do występów światowych w dniu jutrzejszym trwają żywiołowe dyskusje na temat długości szpilek dla nauczycielki jidysz. Jak powszechnie wiadomo Duda chce być wyższy od żony; w końcu to jego delegowali na uzurpatora, a nie jego żonę. Taka postawa ze wszech miar wydaje się normalna jeżeli przyjmiemy tezą Tuska, iż Polska to nienormalność. Zauważmy, że po akcji Misiewicz, który odmówił rogatej domowniczce czytaj: Kornhauser szczególnej posługi i skutecznym wydaleniu swej rywalki Sadurskiej z Kancelarii męża to Agatka jako czystorasowa decyduje w ważnych sprawach. Zatem judeo-sataniści. mają rezerwowych lepszych od grających i to powinno odbić się szerokim echem na pustyni lub pod namiotem..

Również rzekoma opozycja była nieobecna, a która urzęduje teraz na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Nie uzyskali oni pozwolenia z Berlina na uściśnięcie ręki Trumpowi w ramach odwetu za odmowę uściśnięcia ręki Merkelowej przez Trumpa. Tak więc dalej pozostaną cichociemniakami.

Czekamy zatem na konkrety handlowe, ponieważ savoir vivre to dno szamba.

Trump Warszawa