Miesięcznica służy do wyłapywania oponentów PiS-u spadkobierców PZPR-u.

Uzurpator Duda Krzyża nie postawił za to postawił kolejne tablice jak na dobrego MOsaistę przystało. No cóż Krakowskie Przedmieście w Warszawie bez Krzyża, który postawili Polacy z księdzem jest napluciem w twarz Polakom za to, że mieli szacunek nawet do zdrajcy lizbońskiego i jego partyjnych kolesi.

Zwyczajowo Polacy stawiają Krzyż natomiast judeo-sataniści tablice na grobach albo miejscach śmiertelnych zdarzeń. I tak też było na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie po ogłoszeniu śmierci 96 osób piastujących najwyższe funkcje okupacyjne w Polsce Polacy postawili im Krzyż jednak okupanci ten Krzyż wyrzucili na śmietnik i tym samym zerwali tysiącletnie przymierze z Narodem Polaków !!!

Czy rozwód będzie bolesny dla Polaków ? Z pewnością tak, przecież mamy do czynienia z dwoma krwawymi reżimami z Izraela i Watykanu z tą różnicą że Izrael posiada broń masowej zagłady natomiast Watykan posiada ideologię masowej zagłady czyli nadstaw drugi policzek.

Jedni i drudzy to ta sama banda MOsaismu okupująca Naszą Ukochaną Ojczyznę. Teraz okupanci z Izraela i Watykanu wspólnie i z premedytacją Naszej zagłady oraz cywilizacji trwającej nieprzerwanie od 10 708 lat wymyślili aby sprowadzić dalszą rodzinę do Polski czyli islamistów; ich ramię zbrojne. Wszyscy grają w oszałamiającą ustawkę na zasadzie jestem za, a nawet przeciw.

Przecież wspierając Kościół w Polsce wspiera się młodszych braci dewiantów i oczywiście dla niepoznaki nazwanych muzułmanami dla których jedna książeczka napisana przez judeo-satanistów jest wyznacznikiem cywilizacyjnym na takiej samej zasadzie jak czerwone książeczki Mao Tse-tunga obecnie zwanego Mao Zedonga.

Tak samo jak wielu muzułmanów miał on aż cztery żony wzorem ich doktryny jednak ich guru Mohamet miał ich aż dziewięć. To wielka niesprawiedliwość, że jedni mają po kilka żon natomiast inni muszą z braku pieniędzy zostać pedałami albo przybyć do Europy w zaspokajaniu swych potrzeb seksualnych. Generalnie wybierają te mniej urodziwe kobiety, a którym seks także się należy albo gwałcą.

W sierpniu 2017 roku mimo, że wierzę w Jezusa judeo-sataniści nie wpuścili mnie do Kościoła motywując to tym, że posiadam kamerę. Wiem że jest to na nich bardzo silna broń, która m.in. ujawniła 17 września 2014 w Warszawie że odprawiają tego dnia modły MOsaismu bez Krzyża ale za to z zapalonymi 66 świecami pod Pomnikiem Pomordowanym na Wschodzie. Po tej demaskacji przenieśli swój religijny pentagram na teren wojskowy czyli do Cytadeli w Warszawie gdzie oczywiście wpuszczają tylko swoich albo ogłupionych aby 17 września każdego roku mogli w spokoju przeżywać wspólne chwile swej krótkiej chwały.

Pierwszym Polakiem który sprzeciwił się usunięciu Krzyża z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie był emerytowany Policjant Komendy Stołecznej Janusz Andrzej Zieliński, cudownie ocalone dziecko z rzezi na Woli w 1944 roku. Swego czasu nawet oskarżony  o usiłowanie zamachu na Jana Pawła II gdy po pierwszym z Papieżem osobistym spotkaniu dalej prowadził dialog zmian w tej formacji. Należał on do międzyresortowego zespołu zmian doktrynalnych zajmując się m.in. propozycją zmian w Milicji aby stała się ona Policją w pełni tego słowa znaczenia.

Miał spore doświadczenia zawodowe będąc technikiem kryminalistyki i o dziwo nigdy nie należał do PZPR co w tych okolicznościach jest sporym wyczynem. Owocem prac tego zespołu jest m.in. Sztandar Policji z wizerunkiem Archanioła Gabriela wizerunkiem zaczerpniętym z Kościoła Św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Wizerunek ten był swego czasu wypruty z tego sztandaru na wniosek ówczesnego ministra tego resortu.

Tak jak na przełomie lat 80-ych i 90-ych gdy Januszowi Zielińskiemu odebrano broń z powyższych powodów tak i teraz ci sami PZPR-owcy wyszarpują go z procesji religijnej gdy jest na emeryturze. Janusz Zieliński był brutalnie wyszarpywany przed Kościołem 10 września 2017 na wniosek niejakiego Jurkiewicza niedoszłego księdza, który jednoznacznie sprzeciwia się umieszczeniu Krzyża dla osób pomordowanych w dniu 10 kwietnia 2010 roku i zarazem czyni spektakl idąc na czela procesji wraz z niesionym z Kościoła Krzyżem na miejsce złożenia wieńca przez Jarosława Kaczyńskiego.

Notabene to zawodowa dociekliwość Janusza Zielińskiego i jego aktywność w tym miejscu ujawniła,  że składy wieniec przez prezesa nigdy nie był wniesiony do Kościoła co potwierdza jednoznacznie odprawianie rytuałów MOsaismu nie tylko przez J. Kaczyńskiego ale całą po-smoleńską świtę.

Jarosław Kaczyński zjawił się pod Krzyżem tylko raz tj. 10 lipca 2010 gdy cała Polska już wiedziała, że judeo-sataniści chcą Jego usunięcia. Od samego początku sprawa Krzyża nic go nie obchodziła jedynie zagospodarowanie tych Polaków miejących świadomość co do swojej kultury i tożsamości.

Jarosław Kaczyński nigdy nie sprzeciwił się jego usunięciu nawet wtedy gdy 03 sierpnia 2010 dzielne Polki i Polacy obronili go przed profanacją usunięcia z miejsca publicznego za sprawą kościelnych judeo-satanistów na czele z obecnym bp. Markowskim nigdy się temu nie sprzeciwił jako lider formacji politycznej oraz prywatnie jako brat zamordowanego Lecha Kaczyńskiego. Nie dziwmy się zatem że ci którzy pragną aby została spełniona wola Polaków ich kultury i tożsamości czyli aby stał tam Krzyż , pierwszy Pomnik Smoleński postawiony przez społeczeństwo są brutalnie usuwani z uroczystości każdego 10 miesiąca.

Miejmy nadzieję że, 10 października i w kolejnych miesięcznicach judeo-sataniści z PiS-u i zarazem spadkobiercy PZPR-u nie będą wyszarpywać w Kościele ludzi wierzących w Jezusa.

 

PIC_0389