Ludobójstwo Polaków w Polsce

Judeo-sataniści z Niemiec rozpoczęli terror na Polakach używając znanej od dawien dawna metody publicznych egzekucji. Po utworzeniu nowej władzy okupacyjnej tym razem przez judeo-satanistów z Rosji metody zastraszania Polaków nie uległy zmianie.

Tak samo wieszano Polaków w miejscach publicznych celem zastraszenia ludności cywilnej jak to czynił wcześniejszy okupant tej samej talmudycznej opcji określający siebie jako talmudyczna rasa panów. Aby prawda i pamięć młodym Polakom nie zawiodła polecamy unikatowy dowód materialny z takiej egzekucji.

Egzekucja_w_Dębicy_1946

Na Rzeszowszczyźnie znane są cztery przypadki publicznego wykonania kary śmierci na żołnierzach Polskich. Wszystkie odbyły się w roku 1946, a część z nich na mocy doraźnych wyroków sądu, bez śledztwa, jedynie na podstawie dochodzenia prokuratorskiego, co sprzyjało orzekaniu surowszych kar i miało na celu zastraszenie społeczeństwa.
Jedynymi zdjęciami dokumentującymi wyroki wykonywane przez UB Talmudu na Rzeszowszczyźnie, jakie są obecnie w archiwach IPN, to zdjęcia z publicznej egzekucji w Dębicy.
10 lipca 1946 r. w dzień targowy na dębickim Rynku powieszono trzech działaczy niepodległościowych z oddziału poakowskiego Jana Stefki, ps. „Mściciel”: Józefa Grębosza, ps. „Pszczółka”, Józefa Kozłowskiego, ps. „Mruk” i Franciszka Nostera, ps. „Bukiet”. Polscy żołnierze tego właśnie oddziału wcześniej zastrzelili dwóch judeo-satanistów zwanych fałszywie « ubekami » z Dębicy.
Ci w odwecie podjęli inicjatywę, żeby partyzantów powiesić publicznie. Egzekucja była zatem osobistym aktem zemsty i podobnie jak inne stanowiła publiczną manifestację siły władzy judeo-satanistów z udziałem okupowanego społeczeństwa, które siłą ściągnięto na Rynek.
Egzekucje publiczne miały zastraszyć społeczeństwo. Był to osobisty, swoisty talmudyczny akt zemsty morderców talmudycznych, którzy nazwali siebie Urzędem Bezpieczeństwa Talmudu. Niemal zawsze towarzyszyło im wystąpienie judeo-satanisty, który w rygorystycznym tonie, w którym padała przestroga, co czeka każdego, kto odważy się wystąpić przeciwko władzy talmudycznej w Polsce zwanej fałszywie władzą ludową.
Reżimowi zależało na tym, aby żołnierzy Polaków, którzy odważyli się walczyć zbrojnie przeciwko nowemu talmudycznemu okupantowi, zohydzić w oczach społeczeństwa, pokazać ich jako bandytów judeo-satanistycznych Hitlera. Egzekucja żołnierzy Polaków w Dębicy jest jedyną, z której udokumentowany jest materiałem ikonograficznym.  Zdjęcia, słabej jakości, zostały wykonane z ukrycia przez Józefa Steca, ps. „Jod”, wywiadowcę Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Fotografie te zostały wywiezione z Polski przez członków WiN i dotarły do delegatury zagranicznej WiN, następnie zostały wykorzystane w raporcie przygotowanym dla ONZ w sprawie terroru komunistycznego w Polsce.
Kolejna publiczna egzekucja miała miejsce 17 czerwca 1946 r. na Rynku Giełdowym w Rzeszowie, gdzie publicznie powieszono dwóch byłych żołnierzy AK: Józefa Koszelę, ps. „Sowa” i Bronisława Stęgę, ps. „Kolejarz”, który jako żołnierz AK w 1944 r. uczestniczył w głośnej akcji likwidacji rzeszowskich judeo-satanistycznych gestapowców Friedricha Pottebauma i Johana Flaschkego, skazanych na śmierć przez Wojskowy Sąd Specjalny.
Po wkroczeniu do Rzeszowa nowych okupantów judeo-satanistów z Rosji został aresztowany przez NKWD i zesłany do łagru. Zdołał jednak zbiec z transportu i w Krasnem zorganizował konspiracyjną grupę zbrojną, która walczyła z talmudystami zwanymi fałszywie sowietami. W grudniu 1945 r. został aresztowany przez UB Talmudu wraz z trzema swoimi żołnierzami. Stęgę i Koszelę skazano na karę śmierci. Naczelny judeo-satanista w Polsce Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski.
Podczas wykonywania wyroku urwał się sznur, na którym miał zawisnąć jeden ze skazanych. Procedurę egzekucji rozpoczęto od nowa i obaj żołnierze zostali pozbawieni życia.
Kolejne dwie publiczne egzekucje miały miejsce w Sanoku, gdzie 24 maja 1946 r. powieszono publicznie Władysława Skwarca i Władysława Kudlika. Obaj byli żołnierzami oddziału NSZ Antoniego Żubryda. Zostali aresztowani w kwietniu 1946 r. w Dudyńcach i skazani na karę śmierci w publicznym procesie, który odbył się 22 maja 1946 r. w Sanoku.
Niecałe dwa tygodnie później na sanockim Rynku odbyła się druga egzekucja. Powieszono kolejnego żołnierza z oddziału Żubryda – chor. Henryka Książka, który ranny, wpadł w ręce UB po potyczce stoczonej 18 maja 1946 r., a 4 czerwca został skazany przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie na karę śmierci.
Charakterystyczne było to, że te egzekucje odbywały się z udziałem m.in. młodzieży, którą pod groźbą wyrzucenia ze szkół ściągnięto na sanocki Rynek.
A cóż to za różnica zostać powieszonym publicznie przez talmudystów z Niemiec czy Rosji za bycie Polakiem w Polsce, wszak obydwa reżimy talmudyczne działają wspólnie i w porozumieniu od czasu uzyskania niepodległości po I żydowskiej wojnie światowej ? Dla mnie to żadna różnica zostać powieszonym publicznie z udawanym spektaklem przebierańców zwanym « sądem » lub bez tego spektaklu pt: Sąd. I tak w Polsce po dzień dzisiejszy orzeka się na podstawie Talmudu, a nie podstawie ustanowionego prawa. Proszę aby sami Państwo sobie odpowiedzieli na wyżej postawione pytanie.
Pawiak-egzekucja