Pomnik Katyński w Jersey City i Krzyż z Krakowskiego Przedmieścia

Pomnik Katyński w Jersey City w USA można porównać do usunięcia Krzyża z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie aby podobno nie budził kontrowersji.

Tak, te dwa symbole wzbudzają kontrowersje u żydów. Jedni chcieliby się nawrócić i iść z nauką Jezusa, natomiast drudzy dowiadują się, że to żydzi mordowali Polaków w Katyniu i innych miejscach. W związku z tym chcieliby zmienić stosunek do Polaków i katolików, a być może przeprosić za innych żydów mimo że to wbrew talmudowi.

No cóż pozostaje osamotniona walka Polaków z talmudyczną maszyną medialną bez wsparcia jakichkolwiek grup narodowościowych. Polacy pozostali sami na placu boju cywilizacyjnego i dlatego judeo-sataniści odnoszą zwycięstwa przy czynnym udziale swych komercyjnych kolaborantów !!!

USA to podobno sojusznik Polski i Polaków jednak w chwilach prawdy uciekł jak tchórz z pola walki. Przypomnę że 05 września 1939 roku zamiast respektować zapisy Traktatu Wersalskiego USA ogłosiły neutralność.  USA nigdy nie przeprosiły Polaków za zdradę !!!

https://rafzen.wordpress.com/2018/05/15/reparacje-wojenne/

Mało tego, to na terenie USA zamordowano ostatniego legalnego Prezydenta Polski i Polaków gen. Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego pozorując samobójstwo.

OSTATNIM KONSTYTUCYJNYM PREZYDENTEM II RZECZYPOSPOLITEJ nie był Władysław Raczkiewicz lecz generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski zamordowany na terytorium wrogiego państwa w niewyjaśnionych do tej pory okolicznościach. 25 września 1939 roku Prezydent RP Ignacy Mościcki wyznaczył go na swego następcę na wypadek opróżnienia się urzędu przed zawarciem pokoju – zgodnie z art. 24. Konstytucji tzw. Kwietniowej, która obowiązuje Polaków do dnia dzisiejszego od 24 kwietnia 1935 roku.

Konstytucja Kwietniowa wymagała ogłoszenia Aktu Nominacyjnego w gazecie rządowej na terytorium Polski bez którego nie był on prawomocny. W drukarni Wincentego Bystrzanowskiego na bulwarze Faubourg – Poissonnière w Paryżu we Francji złożono pierwszy na obczyźnie numer „Monitora Polskiego”.

W obecności licznie zgromadzonych w ambasadzie osobistości w tym samego generała B. Wieniawy-Długoszowskiego odczytano arkusze jednostronnie odbitego Aktu Nominującego generała na Prezydenta Rzeczpospolitej spełniając tym samym wymóg konstytucyjny.

Zatem po tych czynnościach decyzja Prezydenta Ignacego Mościckiego ogłoszona na terenie Rzeczpospolitej otrzymała moc prawną. Ignacy Mościcki utracił moc prawną i delegowanie antydatowanego uzurpatora niejakiego Raczkiewicza, notabene chorego na białaczkę /stan wojny/ nie posiada już mocy prawnej i można to śmiało nazwać przestępstwem konstytucyjnym.

Gdyby gen. Wieniawa-Długoszowski nie był obecny podczas odczytania aktu prawnego albo w momencie odczytywania tego aktu odmówił przyjęcia tej godności sprawa Prezydenta w Stanie Wojny byłaby otwarta. Tak się jednak nie stało i późniejsza rzekoma dymisja  gen. B. Wieniawy-Długoszowskiego na ręce tego kto go mianował jest bezprawna z prostego powodu legalizmu prawnego. Prezydent Polski jest Prezydentem Polaków i przed Polakami odpowiedzialny, nie jest natomiast Prezydentem spółki komercyjnej gdzie odwołuje się albo dymisjonuje szefa spółki na wniosek jakiejkolwiek rady nadzorczej.

Tylko gen. Wieniawa-Długoszowski mógł delegować W. Raczkiewicza na Urząd Prezydenta !!! Tak się jednak nie stało i odpowiedzialny za ten stan bezprawia został zamordowany i pochowany jak na to zasłużył w podkoszulku i bieliźnie osobistej. Nazywał się W. Sikorski i tytułował się bezprawnie Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych. Obecnie za sprawą kapusia Wałęsy leży obok innego zdrajcy i uzurpatora Lecha Kaczyńskiego na Wawelu.

Dlaczego bezprawnie zapytacie Państwo ? Ponieważ Naczelnym Wodzem Sił Zbrojnych był Marszałek Edward Rydz-Śmigły. http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19390860543/O/D19390543.pdf

Naczelnego Wodza po powrocie do Polski uwięziono z rozkazu Londyńskiej Junty Woskowej i w niewyjaśnionych okolicznościach zamordowano, tak samo jak poćwiartowano jego żonę we Francji. Przypomnę że w Krakowie już 5 VIII 1935 wygłosił przemówienie, w którym padły słynne słowa: «My po cudze nie sięgamy, ale swojego nie oddamy. Nie tylko nie damy całej sukni, ale nawet guzika od niej».

Marszałek Edward Rydz-Śmigły nigdy nie zrezygnował z bycia Naczelnym Wodzem w stanie wojny !!! Mimo że Uzurpator Raczkiewicz wezwał Marszałka listem z 23 X do dymisji. Dn. 27 X Naczelny Wódz w Stanie Wojny pod groźbą broni podpisał w obecności wysłannika-mordercy prezydenta, mjra Zygmunta Borkowskiego rezygnację ze stanowiska naczelnego wodza. Dn. 7 XI prezydent Raczkiewicz ją podpisał.

Marszałek Rydz-Śmigły mógł jedynie podpisać swoją dymisję na ręce gen. B. Wieniawy-Długoszowskiego prawnego Prezydenta Rzeczypospolitej. Wiedział On o tym i dlatego nie przekazał swej władzy w sposób dobrowolny. Natomiast po powrocie do Polski zamiast dowodzić wszystkimi siłami zbrojnymi został uwięziony i następnie zamordowany przez żydowską juntę wojskową z siedzibą w Pałacu Rotschildów w Londynie ! Cały czas jest szkalowany i opluwany za to pozostał wierny Polsce i Polakom.

Ryszard Kaczorowski, ani Julian Nowina-Sokolnicki nie byli prawnie ogłoszonymi następcami ostatniego Prezydenta II Rzeczypospolitej jakim był Bolesław Wieniawa-Długoszowski. To znaczy że NIGDY nie nie mieli prawa reprezentować Polski i Polaków. Jeden został zamordowany natomiast drugi zdechł w Polsce.

Ciągłość urzędu Prezydenta II Rzeczypospolitej zakończyła się na Bolesławie Wieniawie-Długoszowskim.

https://rafzen.wordpress.com/2017/04/25/kolejna-rocznica-naszej-konstytucji/Monitor Polski grudzień 1939

 

Dzisiaj prezentuje się kolejnego uzurpatorka niejakiego Potockiego aby zagłuszyć prawdę i aby Polacy znów wybrali mniejsze zło. Nie ma różnicy pomiędzy złem gdy jest ono duże albo małe, ponieważ zło jest po prostu złem.

Przypomnę co okupanci rozgłaszali przed wyborami w 2015 roku.

Wraz ze zmianą władzy w Polsce, może się zmienić krajobraz przed Pałacem Prezydenckim. Istnieje szansa, że powróci tam krzyż upamiętniający 96 ofiar katastrofy smoleńskiej.

– Wydaje mi się słuszna inicjatywa tych, którzy chcą zwrócić się do pana prezydenta Rzeczypospolitej o to, by zgodził się na umieszczenie tu, już na terenie należącym do Pałacu Prezydenckiego, krzyża – mówił podczas miesięcznicy smoleńskiej Jarosław Kaczyński do zgromadzonych tłumów.

Krzyż stanął na Krakowskim Przedmieściu już 5 dni po tragicznym wypadku pod Smoleńskiem, w którym zginął m.in. prezydent Lech Kaczyński.

Smoleński krzyż stał tam przez 5 miesięcy, by w atmosferze kontrowersji ostatecznie trafić do Kaplicy Loretańskiej Kościoła świętej Annny w Warszawie.

Temat jego powrotu na Krakowskie Przedmieście wraca co kilka miesięcy, ale jeszcze nigdy nie był tak realny jak teraz.

– Wracamy do tego, co się działo przed pałacem prezydenckim po katastrofie. Znów mówimy o pomniku, o krzyżu, będziemy tam obchodzić rocznice katastrofy. Wracamy do najgorszych emocji – mówiła w programie Gość Radia ZET Małgorzata Kidawa-Błońska, która nazwała Prawo i Sprawiedliwość „formacją budowaną na katastrofie”. – Będzie tworzenie takiej legendy, a tworzenie legend w historii tak nieodległej jest bardzo niebezpieczne – stwierdziła.

http://archiwum.radiozet.pl/Wiadomosci/Kraj/Krzyz-smolenski-wroci-pod-Palac-Prezydencki-SONDA-00014338

 

Krzyż nie powrócił na swoje miejsce tj. teren Urzędu Prezydenta mimo władzy całkowitej, natomiast skutecznie realizowany jest program ogłupiania Polaków na zasadzie jestem za, a nawet przeciw. I tak PiS tworzy akty prawne, które następnie wetuje ich Uzurpator.

 

Krzyz Pomnik Katynski