Andrzej Gawroński – Akademicki Podręcznik Sanskrytu

podrecznik-sanskrytu-Każdy Polak powinien zapoznać się z tym opracowaniem zwłaszcza w świetle ujawnionych badań genetycznych z 2009 roku. Autor tego podręcznika akademickiego Andrzej Gawroński zmarł przedwcześnie, d. 11 stycznia 1927 roku.

Andrzej Gawroński był profesorem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie i wybitnym językoznawcą, założycielem Towarzystwa Orientalistycznego oraz pisma Rocznika Orientalistycznego.

Podrecznik_Sanskrytu – pdf

Każdy kraj ma swojego poliglotę, który opanował w różnym stopniu wiele języków. Polska może poszczyć się Andrzejem Gawrońskim – żyjącym na początku XX wieku geniuszem, który według najbardziej wiarygodnych źródeł opanował minimum 60 języków obcych.


Andrzej Gawroński urodził się 20 czerwca 1885 roku w Genewie. Jego rodzicami byli: historyk i pisarz Franciszek Rawita-Gawroński oraz nauczycielka i tłumaczka Antonina z Miłkowskich. Siostrą Andrzeja była pisarka Zofia Kozarynowa. Szkołę powszechną ukończył we Lwowie, gimnazja w Przemyślu i Lwowie. Nauczyciele mieli problemy z Gawrońskim, który oprócz uczenia się tylko tych przedmiotów, które go interesowały, często dowcipkował i bił się z innymi uczniami. Maturę z przedmiotów humanistycznych zdał tak dobrze, że aby umożliwić mu start na studia, władze szkoły przymknęły oko na niezdaną fizykę.

Studiował językoznawstwo na Uniwersytecie Lwowskim i Uniwersytecie w Lipsku. Podczas studiów zachorował na gruźlicę płuc, z którą męczył się do końca życia. W 1918 roku wziął udział w wojnie polsko-ukraińskiej. Zmarł 11 stycznia 1927 roku, w wieku niespełna 42 lat.


W 1906 roku na uniwersytecie w Lipsku obronił doktorat („Sprachliche Untersuchungen über das Mr.cchakat.ika und das Daśakumāracarita”). Gawroński wygłosił swój odczyt, mając 40 stopni gorączki. Pomimo tak wysokiej temperatury udało mu się przeprowadzić do końca odczyt, zaś podczas dyskusji ze słuchaczami popisywał się znajomością wielu języków obcych. Według jednej z anegdot, Gawroński znał wówczas więcej języków niż profesorowie razem wzięci.

W tym samym roku został adiunktem w Katedrze Językoznawstwa Indoeuropejskiego UJ. W 1916 roku został profesorem nadzwyczajnym i kierownikiem Katedry Filologów Sanskryckiej UJ, zaś rok później profesorem zwyczajnym i kierownikiem Katedry Językoznawstwa Porównawczego Uniwersytetu Lwowskiego.

Najbardziej wiarygodne źródła podają, że znał co najmniej 60 języków. Współcześni mu naukowcy oraz przyjaciele utrzymywali, że Andrzej Gawroński znał ich o wiele więcej. Po jego śmierci znaleziono książki w wielu językach. W większości z nich na marginesach zapisał uwagi, zawsze w tym samym języku, w którym napisana była dana książka. Jeśli przyjmiemy, że Gawroński znał tylko te języki, w których sporządził notatki, to wychodzi na to, że znał około 60 języków.

Według jednej z anegdot, na uporczywe nagabywanie znajomych powiedział: „mówię i piszę w 40 językach, rozumiem zaś i czytam w około 100”. W wyniku niejasności, nie wiadomo dokładnie, czy Gawroński znał 140 języków (jeśli przyjmiemy, że „100” oznacza „jeszcze 100”) czy 100 (jeśli przyjmiemy, że „100 znał biernie, z tego 40 czynnie”). Opanował liczne języki europejskie, azjatyckie i afrykańskie, mu współczesne, jak i wygasłe. Historia ta prawdopodobnie nie jest prawdziwa – autor tej historii pozostał anonimowy, przez co nie możemy zweryfikować tej informacji.

Gawrońskiego prawdopodobnie cechowała fenomenalna pamięć – podobno raz przeczytanej rzeczy nigdy nie zapominał. Według jednej z historii, Gawroński bezbłędnie podawał adresy do zakładów, które reklamowały się w gazetach. Jeszcze inna z anegdot mówi, że Gawroński wyrecytował z pamięci glossę św. Teresy, znanej z wolnego przekładu Krasińskiego. W tej historii młody Andrzej wszedł do restauracji, w której spotkał kilku Polaków spierających się o podany wyżej utwór. Dyskutujący poprosili go o rozstrzygnięcie sporu, dodając żartobliwie, że „wie wszystko”. Ku zdumieniu, Gawroński wyrecytował cały utwór w oryginale (tj. w języku kastylijskim). Ta historia prawdopodobnie nigdy się nie wydarzyła – dwa różne źródła podają inne miejsce wydarzeń (kawiarnia Świętego Floriana w Wenecji lub Lwów) oraz inny zawód uczestników sporu (literaci lub filologowie).

Wraz z nauką języka czytał także książki o kraju, z którego pochodzi język. Jedna z anegdot mówi, że Gawroński spotkał kupca z południowych Indii, który mówił po malabarsku. Andrzej na tyle dobrze opanował język i akcent, że kupiec nie mógł uwierzyć, że nie jest on synem dyplomaty podróżującym incognito.

Jako pierwszy w Polsce Andrzej Gawroński zorganizował studia orientalistyczne. Polski Instytut Orientalistyczny powstał we Lwowie i działał do wybuchu II wojny światowej. Współpracując z Zakładem Narodowym im. Ossolińskich założył „Bibliotekę Wschodnią”, zaś w 1915 roku współtworzył także „Rocznik Orientalistyczny”. Z jego inicjatywy doszło do powstania Polskiego Towarzystwa Językoznawczego. Andrzej Gawroński jest autorem pierwszego polskiego podręcznika do sanskrytu, wydanego pośmiertnie w 1932 roku. Podręcznik ten jest do dzisiaj wydawany (ostatnia wersja ukazała się w 2010 roku).


Andrzej Gawroński stał się chlubą edukacji z okresu międzywojennego. Gawroński z szacunkiem odnosił się do każdego. Lubił dyskutować zarówno z profesorami, jak i ludźmi prostymi. Po śmierci stał się ikoną wśród językoznawców. Niestety po II wojnie światowej Polska zapomniała o nim.